Teraz jest Wt lis 21, 2017 10:16 pm


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 21 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: N mar 31, 2013 8:04 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 9:56 pm
Posty: 50
Lokalizacja: Reszel
No może wyjazd nie do końca po naszej kochanej ojczyżnie, ale z racji historycznych powiązań z I RP, no i koncepcji wyjazdu "wokół komina" pozwolę go sobie wkleić tutaj.

Sezon dobiegał ku końcowi, jesienne klimaty za oknem. Trzeba się było szybko wyrwać nim aura pozwalała. Tylko gdzie? Wszystko wokół komina zjeżdzone, gdzie by tu pojechać? Decyzja-jedziemy do wielkiego brata. Plan był trochę napięty 400 km + dwie granice może być ciężko, ale winno być ciekawie. Pierwsza niedziela pogodowo odpadła, kolejna już bez względu na aurę musiała dojść do skutku
Jako, że od wielu lat tankuje swoje auta u sąsiadów sprawy formalne na granicy miałem względnie opanowane, tak więc cała papierologia zrobiona w domu przed wyjazdem.
Niedziela rano szybki start. Pogoda nie najlepsza, ale nie padało. Droga do Gołdapi, mimo średniej przyczepność jak zawsze sympatycznie zleciała. Przed Gołdapią nieco lekkiego offa na robotach drogowych i to tyle-byłem na granicy. Polska strona bez z historii, również rosyjscy pogranicznicy staneli na wysokości zadania umożliwiając przejazd bokiem. Jedynie jakieś podchody na rosyjskiej tamożnii. Po wyjeżdzie z terenu przejścia od razu wizyta na „zaprawce”, bo w baku pustka. Paliwo niecałe 3 zł.
[ img ]

Po 3 km w stronę Gąbina (Gusiewa) skręt w puszcze i leśną drogą dotarłem do Romint (Краснолесье). Po dawnej świetności zostały tylko ruiny chyba neogotyckiej świątyni,
[ img ]
[ img ]

okraszone bocianimi gniazdami, no i grobem radzieckich gierojów.
[ img ]
[ img ]

Po szybkich fotach przy pomocy miejscowych znajduje drogę na Radużnoje
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]

, gdzie próbuję odnaleźć ruiny dworków myśliwskich Wilhelma II oraz Göringa na który narobiłem sobie smaku po lekturze „Króla Olch"
[ img ]
[ img ]

Szkopuł w tym, że nie miałem przepustki uprawniającej do przebywania w strefie przygranicznej. Niestety ścieżka prowadząca tam wymagała przejazdu w sąsiedztwie „posta” pograniczników. Ostatecznie wyperswadowali mi to miejscowi wędkarze, opowiadając, że nie mile się tu widzi gości z Kaliningradu, a tym bardziej innostrańca (szczególnie bez „propuska”, ale to zachowałem już dla siebie). Szkoda pomijając tajemnice, które kryje tam puszcza, można by było zrobić fajną pętle m.in. brzegami jeziora Wisztynieckiego. No cóż na wiosnę zrobimy drugie podejście.
Puszcza Romincka, pożegnała mnie słońcem.
[ img ]

Opuściłem ją kierując się na północ poniemiecką drogą wyłożoną kostką. Nastepnie odbijam na zachód objeżdżając ją od północy. Cel Kanał Mazurski- śluza w Ozierkach. Trasa wiodła bocznymi drogami obrośnietymi lipowymi alejami jeszcze nie przerzedzonymi jak u nas.
[ img ]
[ img ]

Po drodze przejeżdżam przez Darkiejmy (Oziersk) z nad wyraz dobrze zachowaną jak na radzieckie standardy poniemiecką zabudową. Niestety brak foto. Za Ozierskiem widzę stojącego na poboczu motorowerzystę. Panu spadł łańcuch także prosta sprawa, niestety ledwo się pan trzymał na nogach a więc z pomocy nici. Przekładam mapę w mapniku, a pan do bitki, promile jednak nie zadziałały na jego korzyść. Na odchodne usłyszałem wiązkę „ty litewski szpiegu”, czemu litewski grom go wie. No nic trzeba było wiać. Docieram do śluzy
[ img ]

.Po przekupieniu kanapką psiaka eksploracja. Fajna sprawa wszystko dostępne można wejść na górę.
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]

Następne na trasie Gierdawy (Żelaznodorożnyj) też urocza mieścina, bardziej zrujnowana niż Darkiejmy.
Fotka jedna
[ img ]

, ruina gotyckiej świątynii
[ img ]

i koniec sesji niespodziewanie nadjeżdża stary ford eskort z którego wysiada pogranicznik. Legitymacja pod nos i żądanie dokumentów. No to lipa wyjdzie brak przepustki sobie myślę. Nic gramy głupiego turystę. Oczywiście przepustki zabrakło, ale po krótkim interviu i telefonicznych konsultacjach z przełożonym skończyło się na pouczeniu i zaprosinach, ale już z wyrobioną przepustką. Po czym wsiadł w auto i wyprowadził mnie na rogatki. Szkoda, miasteczko miało swój klimat. Następnie Przez Frydland (Prawdinsk)
[ img ]

dojechałem do Iławy Pruskiej (Bagrationowsk). Wizyta na wzgórzu z którego Napoleon dowodził swoimi wojskami w krwawej bitwie z1806 r
[ img ]
[ img ]

Na koniec tankowanie pod korek i wio do Polski. Rosyjska strona bardzo sprawnie, niestety po polskiej na pasie „nic do oclenia” nasz celnik obraził się na podróżnych skutek tego 40 min w plecy. Dojazd do domu bocznymi drogami „bocianiego szlaku” i dalej przez Sępopol. Końcówka tradycyjnie po ciemku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Śr kwi 10, 2013 6:45 am 
Zadomowiony

Dołączył(a): Cz mar 10, 2011 6:42 pm
Posty: 90
Lokalizacja: Białystok
fajny wypad, takie przygraniczne klimaty są niepowtarzalne... narobiłeś mi smaku kolego...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Wt kwi 23, 2013 8:22 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Pt cze 19, 2009 2:22 pm
Posty: 191
Nie masz więcej fot ?
to ciekawe jest.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Cz kwi 25, 2013 3:52 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 9:56 pm
Posty: 50
Lokalizacja: Reszel
Może w weekend tam zawitam to coś wrzucę. Kto by pomyślał, ale w google maps w funkcji street view większość dróg jest tam już od niedawna opracowanych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Pt kwi 26, 2013 10:12 am 
bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): N sie 17, 2008 5:05 pm
Posty: 413
Lokalizacja: Radom
Ech, Puszcza Romnicka piękna sprawa.. :) Po polskiej stronie zjeździłem ją wzdłuż i w poprzek po Zytkiejmy i Rutkę Tartak rowerem , a później motorami. Teraz to tam pełno zakazów :( Wzdłuż granicy cięzko było jechać bo drogi prowadziły na północ, a tam pogranicznicy.... Po ruskiej stronie jest ok. 2/3 puszczy, więc byłoby gdzie pojeździć. Chętnie się wybiorę pod namiot na kilka dni, ale dopiero latem będę miał więcej czasu.
Mam rodzinę w Gołdapi gdzie czesto przyjeżdżałem na wakacje.
Ja potrzebuję wizy do Rosji, natomiast Ty to Reszel (piękne miasteczko :D ) tereny przygraniczne, musisz mieć wizę?
pozdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: N maja 12, 2013 7:28 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 9:56 pm
Posty: 50
Lokalizacja: Reszel
Do niedawna musieliśmy. Teraz Warmia, większość Mazur i kilka powiatów pomorskich łącznie z trójmiastem obejmuje mały ruch graniczny. Przepustka na 2 lata do wyrobienia bez problemów (2 wizyty) za ok 90zł w konsulacie rosyjskim w Gdańsku lub u nas na miejscu u pośredników.

Tym razem niejako na otwarcie sezonu pogoniłem zerknąć na Litwę niejako przy okazji wizyty na Suwalszczyznie. Jako, że nawigator chwilowo zastrajkował załadowałem mapę i jazda.
Wyjazd z lekkim poślizgiem, drogi puste jak zawsze tak wiec sprawnie docieram do Giżycka. Mimo młodej godziny na Kisajnie nie mało już żaglówek. Szybki przelot obwodnicą i wyjeżdżam na krajówke w strone Węgorzewa, po czym odbijam na lokalną drogę prowadzącą mnie do Kruklanek. Kilka kilometrów za tą wsią odbijam w stronę Czerwonego Boru. Jadę początkowo drogami gruntowymi przez Puszczę Borecką, po czym
nową krętą asfaltówką docieram do tej miejscowości

PUSZCZA BORECKA
[ img ]
[ img ]

Z Czerwonego Boru równie fajnymi drożkami docieram do szosy Olecko-Gołdap na której odbijam na północ w stronę Kowali Oleckich. Po kilka kilometrach widzę jednak drogowskaz na Wzgórza Szeskie. Szybka zmiana planów odbijam za jego wskazaniem. Później miałem pojechać w stronę Gołdapi omijając ją lokalnymi ścieżkami od południa. Całkiem przyjemnymi szutrami docieram na wzgórza mijając m.in. miejscowość, gdzie znaczną część zabudowy stanowiły kamienne budynki. Same wzgórza nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia być może dlatego, że względne przewyższenia nie obrazowały faktycznej wysokości. Na koniec dostałem zjebkę od pana z tego gospodarstwa, że depczę mu łąkę
[ img ]

Skutkiem braku oznakowania nieco się zamotałem i zamiast w kierunku Gołdapi zatoczyłem pętlę i wyjechałem z powrotem na trasę Ełk-Gołdap. Następnie orientując się na Suwałki przez Kowale Oleckie jadę do Suwalskiego Parku Krajobrazowego, który przecinam przez Błaskowiznę przejeżdżając m. in. u podnóża
CISOWEJ GÓRY

[ img ]

i wyjeżdżam w Gulbieniszkach. Fajny odcinek do Błaskowizny asfaltowy, później szutrowy
[ img ]

W Gulbieniszkach odbijam na północ w stronę Rudki Tartak równie przyjemną drogą wojewódzką. W Rutce skręcam na Litwę
[ img ]

gdzie w okolicy Lubowa znajduje się ogólnodostępna wieża widokowa używana onegdaj przez pograniczników. Mimo braku oznakowania znajduję ją wiadomo
[ img ]

bez większych problemów.
Widoki nienajgorsze.

[ img ]
[ img ]

POLSKA
[ img ]

Później wracam na drogę patrolową
[ img ]

wybudowaną pewnie jeszcze przez radzieckich pograniczników
[ img ]

.Jak dla mnie najsympatyczniejszy odcinek tej przejażdzki
[ img ]
[ img ]

, mimo, że większą jego część musiałem pokonać dwukrotnie. Niestety wyprawy solo zmuszają do odpuszczania takich przeszkód
[ img ]

Cofnąłem się do jedynego wcześniej mijanego łącznika przejeżdzając na nasze terytorium. Następnie w większości nowo zalanymi asfaltowymi dróżkami wijącymi się po Wzgórzach Sudawskich docieram do Wiżajn. Stąd już dzida do domu Przez Gołdap, Węgorzewo, Barciany (zamek), Drogosze(pałac) oraz Korsze. Powrót o zmierzchu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Pn maja 13, 2013 6:55 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 9:56 pm
Posty: 50
Lokalizacja: Reszel
Poniżej kolejna traska. Puszcza Romincka w scenerii wiosennej.

Po super przejażdżce na zakończenie ubiegłego sezonu ponownie zawitałem do naszych sąsiadów, tym razem koncentrując się bardziej na przepięknej puszczy Rominckiej. Jako, że byłem już uzbrojony we wkładkę MRG w paszporcie, dłuższy dzień no i był to już kolejny wjazd emocje były znacznie mniejsze. Przed wyjazdem porobiłem skany map, powbijałem koordynaty ruin zamków myśliwskich WilhelmaII, oraz Göringa i w drogę.
Droga do Gołdapi po raz n-ty ale sympatycznie zleciała, mimo, że roboty drogowej między Kętrzynem a Gołdapią dalej końca nie widać. Przed Gołdapią odbijam na północ wyjeżdżając z powrotem na wysokości Pięknej Góry. Granica w zasadzie pusta, bardzo sprawnie, jedynie rosyjskim celnikom jakiś krzyżyków na deklaracji zabrakło. Po wyjeżdzie z terenu przejścia od razu wizyta na pobliskiej stacji benzynowej. Cena 3zł za litr-dalej miło. Następnie tak jak w ubiegłym roku odbijam na Krasnolesie, nie zatrzymując się jadę na Rominta (Radużnoje). Po przejechaniu drewnianych mostków odbijam na solidnie wyglądającą poniemiecką drogę

[ img ]

mniemając, że może ona mnie wyprowadzić na rezydencje „grubego Hermana”. Szybko się okazuje, że zmierza ona „za kordon”. Wracam na szutrówkę do Romint. Po kilometrze ponownie odbijając na południe w kolejną ścieżkę. Tym razem na rozdrożu kierowała na nią drewniana strzałka. Po kilkuset metrach wyjeżdżam na przedwojenny betonowy most-fajna miejscówka.
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]

Utwierdza mnie to w przekonaniu, że dobrze zmierzam tym bardziej, że kierunek był równie właściwy. Dojeżdżam do kolejnych strzałek skręcając za jedną. Droga się szybko kończy. Koordynaty potwiedzały, że jestem z grubsza w miejscu gdzie winien znajdować się dwór myśliwski nazisty. Niestety krótki spacer tego nie potwierdził.
[ img ]

No nic trzeba będzie wrócić z eskortą lub rowerem. Wracam się do strzałek kierując się za drugą. Droga zaczęla ponownie odbijać na północ w kierunku szutrówki na Radużnoje. Wkrótce wyjeżdżam na kolejny most na którym zakończyłem poszukiwanie obiektu jesienią.
[ img ]

Tym razem jednak wjechałem na niego od południa. Na szczęście spotkany wędkarz właściwie mnie naprowadził, okazało się, że rezydencja znajduje się na północnym brzegu rzeki kilkaset metrów obok. Właściwie poinstruowany bez problemu tam dotarłem. Mimo, że z samego dworu pozostały właściwie zrujnowane fundamenty
[ img ]
[ img ]
[ img ]

miejscówka ma swój klimat, czuć ducha historii. Dziedziniec
[ img ]
porosły już całkiem pokażne drzewa.
[ img ]

No i ta przyroda, przepływająca poniżej rzeka.
[ img ]

Po krótkim spacerze łyku kawy jadąc dalej wracam na szutrówkę, która tak jak przypuszczałem jeszcze przed osadą wyprowadza mnie na "jelenii most"

[ img ]
[ img ]

Rominckich jeleni już nie ma.
[ img ]

Być może ten
[ img ]

wywędrował do Moskwy resztę wybito. Haust czystego powietrza i przejeżdżam most
[ img ]

jadąc w stronę ruin rezydencji ostatniego kaisera.
[ img ]

Znajduję je bez problemów niespełna kilometr dalej. Drogę zamyka graniczna brama
[ img ]

przed którą trzeba skręcić w prawo i zaraz mamy pozostałości.
[ img ]
[ img ]
[ img ]

. W porównaniu do siedziby "gringo" widać mniejszy rozmach, jednakże położenie na wysokim brzegu kapitalne.
[ img ]

Sam dwór
[ img ]

ocalał wojnę, przez krótki czas znajdowało się tam jeszcze sanatorium po czym został rozebrany. Część bali wykorzystano w drewnianej budowli znajdującej się w Kaliningradzkim parku. Miejscówka odhaczona pojechałem dalej na Radużnoje, gdzie minąłem placówkę rosyjskiej służby pogranicznej. Jako, że droga była otwarta nie niepokojony przez nikogo wyjeżdżam na rosyjską sisteme po czym jadąc chwilę wzdłuż niej
[ img ]

odbijam na północ. Jadąc na długim odcinku groblą
[ img ]
[ img ]

pośród bagien.
[ img ]

Po blisko10 km docieram do zapiaszczonej po zimie asfaltówki w pobliżu Лесистое, która z powrotem prowadzi mnie się w głąb puszczy w stronę jeziora Wisztyneckiego.
[ img ]

Widoki chwilami budzą skojarzenia z tajgą (nie byłem)
[ img ]

Ostatecznie docieram do jeziora Wisztyneckiego, które od rosyjskiej strony prezentuje się równie okazale.
[ img ]
[ img ]

Po minięciu jeziora
[ img ]

odbijam w prowadzącą skrajem puszczy
[ img ]

„grawiejką”
[ img ]

do Kalinino. Po drodze krótka rozmówka z parką na varadero. W Kalinino ruiny protestanckiego zboru. Widać świątynia ma jakieś perspektywy.
[ img ]

Dalej nawijam kilometry podrzędnymi drogami skrajem puszczy przez Калинино, Пугачёво, Чистые Пруды w kierunku zachodnim, orientując się na wiadukt w Токаревка.
[ img ]
[ img ]

Jako, że nie było możliwości pozostawieniu motocykla pod samym wiaduktem, dla spokoju wjechałem wzdłuż torowiska. Dopiero po 100 metrach zorientowałem się, że może być problem z nawrotką. No nic tory w sumie prowadzą tam gdzie zamierzałem jechać, linia wyglądała niezbyt użytkowaną pocieszałem się. Szczęście na przyczółku znalazło się nieco miejsca.
[ img ]

Po powrocie na drogę ze względu na godzinę odpuściłem sobie Kanał Mazurski, oraz okolice Frydlandu (Prawdińsk) na inną wyprawę. Po zamknięciu pętli w Krasnolesiu skierowałem się w stronę przejścia. Niedaleko wsi ostatni postój
[ img ]

a tu prawdopodobnie radzieckie okopy z czasów minionej wojny.
[ img ]

Przed odprawą tankowanie pod korek i jazda na przejście. Przejazd bezproblemowy po obydwu stronach. Powrót początkowo po szlaku, za Węgorzewem z premedytacją go sobie mocno pokomplikowałem, skutkiem czego już niezamierzony wjazd do domu po zmroku. Ochrzan był


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Śr maja 15, 2013 1:00 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 9:56 pm
Posty: 50
Lokalizacja: Reszel
No cóż temat nie chwycił więc tym razem opcja bardziej folderowa. Zachodnie rubieże imperium.

Trip z 9 maja czyli w hucznie obchodzony w Rosji Dzień Zwycięstwa
Czwarty wjazd spontaniczny, nawet map nie zdążyłem przygotować, musiałem więc zaufać hołkowi. Koordynaty wbite więc jazda. Pogoda idealna, zielone listowie i u nas na Warmii nieco spóźnione, ale się ujawniło. Szybko docieram więc na pustą granice. Odprawy bardzo sprawnie. Po opuszczeniu przejścia szybka „zaprawka” i odbijam w Pruskiej Iławie (Bagrationowsk)
[ img ]

na zachód jadąc z grubsza wzdłuż granicy
[ img ]

przez Cynty(Korniewo)
[ img ]

W każdej mijanej miejscowości przy pomnikach uroczystości.
[ img ][ img ]

Sądząc po frekwencji święto wciąż się cieszy się ogromną estymom wśród Rosjan. Zresztą im się nie dziwię. Nawijając kilometry docieram do „berlinki” niedokończonej poniemieckiej autostrady która dalej służy kierowcą.
[ img ]

Przecinając ją po kilku kilometrach wjeżdżam na szosę Królewiec-Braniewo, którą cofam nieco w stronę Polski odbijając następnie w stronę zalewu. Cel ruiny zamku Bałga. Prowadzi do nich w znacznej mierze upadło-asfaltowy odcinek. Zawiecha wee nie za bardzo dawała już radę. Chociaż były lokalnie i fajne fragmenty.
[ img ]

Same ruiny całkiem całkiem,
<[ img ]

jedyny minus to liście zakrywające panoramę na zalew.
PIŁAWA (Bałtyjsk)
[ img ]

Po krótkim spacerze
[ img ]

z powrotem na moto i dalej w drogę. Aby było ciekawiej ruszyłem polną drogą wzdłuż zalewu.
CIEŚNINA PIŁAWSKA
[ img ]

licząć, że doprowadzi mnie ona do krajówki bliżej Ludwikowa(Ładuszkiin). Niestety spotkani Rosjanie twierdzili, że nie ma przejazdu i trzeba z powrotem wracać tą samą drogą. Co prawda AM nie widziała tej ścieżki, ale z satelity wydawało by się, że przejazd był. Szkoda, bo fajnie się zapowiadała.
[ img ]

No nic po 11 km wróciłem do głównej drogi, którą pojechałem w stronę Królewca. Przed Kaliningradem zamek w Pokarninie (Uszakowo)
[ img ]

no i grób radzieckich żołnierzy poległych tu w ostatniej wojnie.
[ img ]

Następnie docieram do stolicy obwodu. Fajnie się jeździ moto po tym mieście. Przejazd przez centrum, nieco zamkniętych ulic w związku ze świętem, ale bez większych problemów odnalazłem drogę w stronę Jantarnyj, a tu wielki korek. Jako, że byłem na lekko bez problemów się przeciskam, ale zator się wzmaga, dodatkowo na drodze pojawiła się masa ludzi sunących wyłączonym z ruchu pasem. Jak się szybko okazało, powodem zatoru była odbywająca się pod drogą inscenizacja. Niestety mrowie ludzi szczelnie obstawiło wiadukt, więc niewiele dojrzałem stając na podnuszkach. Fakt, że rozmach był konkretny jazgot karabinów, wybuchy pocisków, tak że się alarmy w autach uaktywniały, sam się obawiałem, że mnie zdmuchnie z moto:). Ostatecznie wyjeżdżam na Jantarnyj. Przejazd w stronę wybrzeża głownymi drogami. Niemało jednostek wojskowych. Docieram do Palmnik (Jantarnyj). Wizyta w lokalnym muzeum.
[ img ]

Z bursztynu jedynie biżuteria oferowana na sprzedaż. Następnie udaje się na bałtyckie wybrzeże. Poniżej jedno ze znajdujących wyrobisk po kopalni bursztynu.
[ img ]

Plaża, w tle zalana odkrywka.
[ img ]

Dalej podążam lokalną dróżką przez Donskoye do Ruszowic (Svetlogorsk). Mimo zakazu wjazdu, oraz zatrzymywania, wjeżdżam tak jak inni. Policja wydaje się mieć to w d....
[ img ]

Wizyta na promenadzie
[ img ]

następnie na plaży,gdzie stoi fajna szkaradka
[ img ]

z pozoru zamknięta, ale tylko z pozoru.
[ img ]


Rozpościera się z niej super widok.
[ img ]
[ img ]

Po wizycie w kurorcie wyjeżdżam w kierunku Zelonogradska, po czym odbijam na Kaliningrad. Miasto z grubsza już znane, wpadłem jeszcze do muzeum mieszczącym się we Frydlandzkiej Bramie.
[ img ]

Ciekawe ekspozycje. Godny polecenia wirtualny spacer po Królewcu którego już nie ma. Odbywa się on w formie seansu
[ img ]

w czasie którego przedstawiony jest rys historyczny miasta oraz szereg archiwalnych fotografii i filmów. Przed odjazdem jeszcze krótka dyskusja z &#8222;rosyjskim zapadnikiem&#8221;. Jako, że w muzeum troszeczkę zeszło mając lekki niedoczas rezygnuje z opuszczonego lotniska w Yużnym. Pod koniec lat 90-tych widziałem tam stojące nieopodal drogi MIG-i 29. Powrót na granicę główną drogą, przy okazji mijam dwie zabawy plenerowe (Niwienskoye, Yuzhnyy), obstawiane przez policje, stąd pewnie był spokój na poboczach na całej trasie. Przed przejściem tankowanie, ostatnie zdjęcie
[ img ]

i wjazd na teren przejścia. Po odprawach powrót główną drogą do domu. Ogółem podczas tej przejażdżki zrobiłem blisko 300 km po eksklawie-było warto, aczkolwiek wycieczka już mniej klimatyczna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Śr maja 15, 2013 1:19 pm 
prozaik forumowy

Dołączył(a): Pn lis 08, 2010 2:18 pm
Posty: 334
Fajne te przejażdżki po Obwodzie - ma to swój klimat


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Śr maja 15, 2013 3:00 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Pt lut 10, 2012 3:54 pm
Posty: 73
Lokalizacja: Warszawa
Luti napisał(a):
No cóż temat nie chwycił więc tym razem opcja bardziej folderowa. Zachodnie rubieże imperium.

Temat zdecydowanie chwycił ;-) Piękne miejsca.
Twoje relacja tylko utwierdziła mnie, że trzeba tam pojechać.

Może orientujesz się jak wygląda u naszych sąsiadów podróżowanie off'em, jazda plażą? Nocleg na dziko?
Podobno że względu na flotę bałtycką, sporo jest armii. I można ich spotkać w bardzo dziwnych miejscach.

Może eksplorowałeś mierzeje bałtycką? Plaże tam wyjdą się duże i opuszczone.
Fajnie było dojechać plażą do Kłajpedy - 100km pustej plaży ...

z pozdrowieniami,
Marcin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Śr maja 15, 2013 4:33 pm 
bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): N cze 01, 2008 5:45 pm
Posty: 490
Lokalizacja: Żoliborz/Arkonka
świetna opowieść, dzięki! Wczoraj z kolegą pałętałem się bokami po Warmii, musieliśmy przejechać przez Olsztyn (mała awaria Dorsoduro), ale za to stamtąd droga przez Patryki i Nowy Rusek do Piecek - mistrz! Powrót przez Jednorożec i Gzy również do polecenia :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Śr maja 15, 2013 6:09 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 9:56 pm
Posty: 50
Lokalizacja: Reszel
Offem pewnie bez problemów widząc jak osobówki parkują w puszczy. Tym bardziej, że większość w obwodzie to ugory no i prywaty praktycznie niet. Noclegi na dziko również. Rosjanie z tego masowo korzystają. Podczas ostatniej wizyty w puszczy widziałem dzikie obozowiska wędkarzy. Lekki problem może być z tubylcami, bo za kołnierz nie wylewają zwłaszcza w centralnej części obwodu często klimaty rodem z naszej arizony, ale to idzie wyczuć. Co do plaż ja się nie zapuszczałem, Magrafb jeżdził. Armia tak jeszcze widoczna zwłaszcza w Sambii. Wybrzeże półwyspu zamknięte między Jantarnym a Primorskiem (2lata temu), aczkolwiek nie wiem jak sama plaża. Od Jantarnego po Zielenogradsk przejechałem całkiem blisko brzegu i nie natknąłem się na jakieś wojskowe instalacje. Jak są to ew na samej plaży. W centrum obwodu chyba armia się zwija (opuszczone koszary w Korniewie, czy wspominane lotnisko w Yuznym). Coś tam google pokazywało, że mogą być tereny zamknięte na północ od Prawdińska w kierunku na Gwardiejsk. No i jest dużo terenów oficjalnie zamkniętych w północno wschodniej części obwodu przy granicy z Litwą. Nie mogę potwierdzić bo tam nie dotarłem. Ogółem w centrum trochę głębokich rzek i tereny podmokłe tak patrząc z drogi. Dużo dróżek asfaltowych vel poniemieckich "kocich łbów". Zdecydowanie więcej "betonu" niż w nadbałtice.
No i Bałtyjsk. też mnie korci. Oficjalnie miasto "o ograniczonej dostępności", ale ponoć jesienią ub. roku rogatki nieobsadzone i była możliwość wjazdu bez formalności. W mieście prom na kosę czynny, po drugiej stronie opuszczone lotnisko. Problem jest z tym miastem bo nie dość, że baza to jeszcze granica z Polską http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Rosji.html. Można wyrobić przepustkę na FSB w Kaliningradzie, ale nie znam kosztu (z 10lat temu życzyli sobie 100euro), i czy jest wydawana od ręki też nie wiem.
Jest jeszcze mierzeja Kurońska (opłata za wjazd moto 100 rb), ale ja uważam, że jazda tam po plaży to już przegięcie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Cz maja 16, 2013 9:18 am 
prozaik forumowy

Dołączył(a): Pn lis 08, 2010 2:18 pm
Posty: 334
Ja nie byłem nigdy w Obwodzie, ale z tego co widziałem w różnych innych miejscach w Rosji, oni nie specjalnie się przejmują ochroną przyrody w naszym rozumieniu tego pojęcia. Rosjanie wjeżdżają wszędzie gdzie się da i czym się da, podobnie z biwakowaniem. Co - jak napisał Luti - bywa problemem jeśli tę samą miejscówkę wypatrzy sobie grupa pijanych autochtonów.

- wydaje się że tam chyba większe znaczenie ma jeśli teren jest wojskowy - wtedy pilnują.

W każdym razie wskazane dużo 'common sense'.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Wt cze 04, 2013 6:45 am 
Aktywny

Dołączył(a): N paź 04, 2009 8:05 pm
Posty: 135
Lokalizacja: STALOWA WOLA / MIELEC
Łał !!!!!!!!!
Ale Piękne tereny ..... Właśnie wybieram się w tamte okolice spenetrować co nie co.... (Suwalszczyzna i okolice) Może masz jakieś rady i ślady fajnych ścieżek (NO asfalt) na Suwalszczyźnie w kierunku Węgorzewa .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Szybka "разведка" u naszych sąsiadów.
PostNapisane: Pt cze 28, 2013 11:45 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 9:56 pm
Posty: 50
Lokalizacja: Reszel
Tym razem na widelcu interior.
Standardowo wyjazd z rana lekko opóżniony. Na granicy niewielka kolejka do odprawy po rosyjskiej stronie, którą sprawnie omijam co powoduje jakieś obiekcje rosyjskich pograniczników. Pierwszy raz się z tym spotykam. Czyżby „niemiecki ordnung” już i tam dotarł? Po odprawie standardowo tankowanie - jeszcze nigdy nie udao mi się zalać tyle do baku. Wow mało brakowało ”a popchał bym se motóra”.
Pierwsza miejscówka opuszczone lotnisko Niwienskoye na które wjeżdżam bezpośrednio z trasy kaliningradzkiej na wysokości Yużnego.
Dawne miejsce garażowania MIG-ów
[ img ]
[ img ]

[ img ]
[ img ]


Następnie „dzida” po pasie startowym
[ img ]

Niestety wyjazd na azymut się nie udał.
[ img ]

Tak więc wróciłem do miejsca wjazdu. Gdzie nie bez pewnych problemów - ach ten prześwit, udało się wyjechać na szosę Kaliningrad-Warszawa. Z której niezwłocznie zjechałem w fajną szutrówkę doprowadzającą mnie do drogi Królewiec(Kaliningrad) – Frydland(Prawdińsk).
[ img ]

Przy tej drodze zainspirowany filmikiem kolegi
https://www.youtube.com/watch?v=EnAZSr6 ... u2QYJlxUQg



we wsi Чeхово zboczyłem zobaczyć ruiny średniowiecznej świątynii, z widocznymi pozostałościami ostatniej wojny.
[ img ]
[ img ]
[ img ]

Następnie spróbowałem szutrami omijając Frydland od północy dotrzeć do Alemborga(Дружбy). Niestety przejazd jak myślałem okazał się niemożliwy ze względu na poligony. Z uwagi na obsadę szlabanu fota z biodra
[ img ]

No nic dojechałem tam drogą asfaltową przez Frydland. Przy szosie kolejne zrujnowane gotyckie kościoły.
[ img ]
[ img ]
[ img ]

Przed Frydlandem pole naftowe eksploatowane przez Lukoil. Zresztą nie jedyne które widziałem na terenie obwodu. Za tym miastem odbijam od głównej drogi zobaczyć elektrownie wodną w Курортное.
[ img ]

W pobliżu znajduje się zrujnowana baszta zamku. Groß Wohnsdorf w której gościł Emanuel Kant, znany m.in z tego, że niechętnie opuszczał Królewiec.
[ img ]

Następnie szutrówkami docieram do pobliskiego już Alemborga(Дружбy). Cel - ostania śluza na Kanale Mazurskim,
[ img ]
[ img ]
[ img ]

tuż przy jego ujściu do Łyny.
[ img ]


W samej wsi, która do 1945 była miastem, znajduje się gotycki kościół
[ img ]

Służy on za miejsce zamieszkania miejscowym bocianą. Budowla ta jest jedynym świadkiem świetności tej miejscowości, która notabene była pierwszym zelektryfikowanym miastem w Prusach Wschodnich.
Następna na trasie Welawa do której docieram prowadzącą z grubsza wzdłuż Łyny drogą wojewódzką patrząc wg naszych standardów.
Welawa (Знаменск) dawniej miasto w 1657 r miejsce podpisania traktatów welawsko-bydgoskich, na mocy których Prusy Książęce uzyskały niepodległość od Rzeczypospolitej. Co położyło z czasem kres bezpośrednim związkom tych ziem z Polską. Sama miejscowość uformowana już na modlę sowiecką. Z historycznej zabudowy ostały się ruiny trzynawowej gotyckiej świątynii, szkoda, że nie było możliwości wejścia do środka.
"[ img ]

[ img ]

oraz pojedyncze poniemieckie zabudowanaia. Oprócz tego w Welawie znajduje się ujście największej warmińskiej rzeki Łyny do Pregoły. Co ciekawę równie dobrze można założyć, że Pregoła wpada tam do Łyny.;).
[ img ]

Z Welawy jadę na Tapiawę (Гвардейск) drogą idącą wzdłuż Pregoły po jej południowej stronie. Przy jej brzegach znajduje się szereg nieczynnych wyrobisk po kopalniach kruszyw, głównie piasku. Z uwagi na bliskość rzeki zalane i wykorzystywane przez okoliczną ludność do celów rekreacyjnych, tym bardziej, że przeszło 30 stopni było na plusie. W Tapiawie przejeżdżam na północny brzeg Pregoły z uwagi na temperaturę odpuszczam postój. Samo miast zachowało nieco poniemieckiej zabudowy. Rynek centralny nawet zrewitalizowany. No cóż obwód zatraca swój koloryt.
Z Tapiawy bezpośrednio udaję się do Labiawy (Полесскa) miasta położonego nieopodal ujścia Dejmy do Zalewu Kurońskiego. Miasteczko ma bezpośrednie połączenie wodne z deltą Niemna (kanał polesski). Jak i z innymi rejonami dawnych Prus
[ img ]
[ img ]

Och jak ja tej młodzieży "zazdraszczałem".
[ img ]

. Naturalnie tak było przed wojną. Teraz wydaje się, ze komunikacja śródlądowa leży podobnie jak u nas. Po zakupie płynów (poprzednie szybko wyparowały) Jadę na północ wzdłuż kanału polesskiego.
[ img ]

Po czym przenoszę się do idącej równolegle wybrzeżem Zalewu kurońskiego.
[ img ]
[ img ]

Mimo tego żarka nie odpuszcza. Krótki popas.
[ img ]

I dalej w drogę. Przed
Головкино wracam na drogę asfaltową. Po czym odbijam na zachód jadąc wzdłuż kanału do końca.
W lewo w prawo, a może prosto.
[ img ]

Do wsi wjeżdżam od zachodu. Niestety droga do zwodzonego mostu była zarwana, a mostek obok wydawał się dla nas za delikatny.
[ img ]

Ostatecznie do celu wyprawy docieram od południa.
[ img ]

Dalszą drogę do Матросовa odpuszczam ze względu na brak możliwości dalszego przejazdu jak też i na porę. Tak więc w tył zwrot i już drogą asfaltową przy kanale wracam do Poleska gdzie odbijam na południowy wschód orientując się na Wystruć (Черняховск)
Ogółem tereny na północ od Pregoły przez które przejeżdżam wydają się bardziej zagospodarowane w porównaniu do części obwodu przy naszej granicy. Mniej np. ugorów. Ostatnie kilkadziesiąt kilometrów jadę drogą wzdłuż głównej rzeki obwodu Pregoły. Droga fajnie się wije po zboczach okalających dolinę od północy, aż tu nagle za winklem mimo pozornie dobrej nawierzchni jama konkret przed którą wysypany był piasek, prosuje moto ostre heble i się w nią pakuje. Zawiecha dobija fela również, ale ogółem bez konsekwencji. Twarda sztuka, nawet śladu na feldze nie ma. Ostatnie kilometry do Wytruci już spokojniejszym tempem.
Wystruć (Черняховск) drugie co do wielkości miasto w obwodzie. Rosyjska nazwa na cześć najmłodszego radzieckiego generała armii (ponoć miał już dostać szlify marszałkowsie), który zginał pod Pieniężnem w trakcji operacji wschodniopruskiej Polska nazwa bierze się od rzeki która na terenie tego grodu łączy się z Pregołą. Na obrzeżach miasta kończy również bieg nasza Węgorapa, która wypływa z jeziora Mamry. W średniowieczu na terenie dzisiejszej Wystruci stały dwa zamki, których co prawda silnie przebudowywane na przestrzeni wieków pozostałości ostały się do naszych czasów.

Zamek biskupów sambijskich Georgenburg
[ img ]

Zamek krzyżacki
[ img ]
[ img ]

W centrum stoi współczesny pomnik rosyjskiego wodza z czasów wojenNapoleońskich Barclay de Tolly, który zmarł niedaleko miasta w 1818 r. w drodze na leczenie.
[ img ]

Po drugiej stronie drogi natomiast
[ img ]

W pobliżu zlokalizowana jest również czynna baza lotnictwa wojskowego.
[ img ]

Z Czerniachowska kieruje się na przejścia Gołdap-Gusiew. Przed Ozierskiem teren staje się bardziej pofałdowany, a co za tym idzie wzrasta ilość winkielków. Samo miasto przecina sztuczne rozlewisko Węgorapy, spiętrzone elektrownią wodną. Jak już wspominałem zachował się w nim historyczny układ miejski. Niestety i tym razem nie udało mi się uchwycić tego w obiektywie. Z miasta w stronę Gołdpapi wyprowadza stromy podjazd w formie pół serpentyny. Dojazd do przejścia lekko na okrętkę, gdyż nawi odmówiła współpracy(to juś standard), gęsta siatka dróg+kiepskie oznakowanie. Czym bliżej Gołdapii teren coraz bardziej się wypiętrza. Ostatnie kilka kilometrów droga zahacza o puszczę Romincką w której jest umiejscowione przejście granicznego Po przekroczeniu granicy, w Baniach Mazurskich odbijam na Kruklanki (jezioro Gołdapiwo), po czym przez Pozedrze (pozostałości polowej siedziby Himmlera) docieram do Sztynortu (pałac, marina żeglarska) za którym przecinam linię Wielkich Jezior Mazurskich.
[ img ]

Następnie przez Radzeje-Gierłoż, Kętrzyn, Świętą Lipkę (barokowa bazylika) docieram do domu.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 21 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL