Teraz jest So lis 18, 2017 1:53 am


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 11 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: N sie 15, 2010 12:11 am 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N lut 07, 2010 8:41 pm
Posty: 2807
Lokalizacja: WWA
Ponieważ Mizer musi docierać Kata, z Tomaszem zaplanowaliśmy lekki wyjazd na mazury trasą którą już znamy,

[ img ]

czyli trochę asfaltu i masa szutru :twisted:. Spakowani i zwarci prawie rano wyruszamy w trasę. Tomasz ma za zadanie nawigować, ja mam być mechanikiem, a Mizer palaczem a główne zadanie docierać :twisted: Biedny Piotr przez nas jechał jak ta "Pi...." bo mu powiedzieliśmy że może kręcić silnik tylko do 4tyś, tak mu oświadczyliśmy na wszelki wypadek, znając jego zapędy do dzidowania. Następnego dnia dowiedział się, że tak naprawdę to do 6tyś. Mało nie zwariował ze szczęścia , w oczach zabłysła cyfra 666 a imię jego "Zwierzak" :twisted: Ale do rzeczy. Dzień zapowiadał się paskudnie, strasznie gorąco i pyliście bo Tomasz nawigował :wink: Po przejechaniu parudziesięciu kilo po asfalcie dojechaliśmy do Kampinosu a oczom naszym ukazał się cudowny znak [ img ]
Jechaliśmy, jechaliśmy i jechaliśmy aż Tomasz znalazł małą mieścinę z budką gdzie Pani robi lody :twisted: więc poprosiliśmy o cztery gałki a Mizer mądrze i nie zachłannie o trzy. Wszyscy po pierwszej gałce mieliśmy dość :twisted: Po zakupie kiełbasy, herbaty i pieczywa ruszyliśmy w stronę "szutrowiska"-miejsce które znalazł Tomasz i jak nazwa wskazuję miodem i szutrem płynące.

[ img ]

[ img ]

Zatrzymaliśmy się na chwile celem zrobienia paru zdjęć, ponieważ pięknie słońce schodziło w kolorze czerwieni. Cała wioska zbiegła się od huku silników żeby zobaczyć co tak kurzy? Panowie byli zachwyceni naszymi maszynami :oops: :D

Po wymianie grzeczności ruszamy dalej, dojeżdżając do obozowiska zauważamy że Piotr ociąga się strasznie ale wyjaśnia nam że skończyło mu się sprzęgło lub Magura przestała działać. Postanawiamy zająć się tym rano. Rozpalamy mini ognisko, otwieramy piwko, jemy kiełbaski i wieczór spędzamy przy opowieściach dziwnej treści :twisted: Zaczyna się błyskać, co nas zbytnio nie martwi bo namiociki stoją i jesteśmy na górce. Nagle zaczyna się opad atmosferyczny i idziemy spać. Po wypiciu paru piwek noc mija mi wybitnie sprawnie i budzę się o 5-50! lub 30. Mizer budzi się chwile po mnie i naiwnie pyta która godzina, pewnie odpowiadam mu że 9-00 rano i zaczynamy naprawę

[ img ]

Tomasz nie nabiera się tak łatwo i po sprawdzeniu godziny wkłada zatyczki do uszu i oznajmia że ma nas w D. i idzie spaś. Ja i Mizer zaczynamy naprawę. Ale najpierw papierosek i herbatka . Budzi się Tomasz mówiąc że mnie poj... i to nie pierwszy raz tak wcześnie wstaję. Po krótkiej rozgrzewce zaczynamy walkę ze sprzęgłem. Jak się okazuje przegraną z góry :evil: Mizer na szczęście ma zapasową linkę pociągniętą przez poprzedniego właściciela. Zaczynamy podłączanie i okazuje się że jarzmo MAGURY nie uwzględnia miejsca na linkę :shock: Po krótkim namyśle zaczynamy konstruować zaczep linki z pokrywy od dekompresji, dwóch cybantów, jednej tertytki, i kilograma szalonej fantazji :twisted:

[ img ]

Po dopasowaniu wszystkiego do siebie okazuje, się że trzeba trochę zmodyfikować rączkę, Mizer dostaję pilnik w łapę i zamiast docierać ktma, zaszyna go "szlifować" :twisted: :twisted: :lol:

[ img ]

Wszystko dopasowane zaczyna działa. Rozpoczynamy odwrót do Warszawy z przyczyn rodzinnych więc wyjazd z trzy dniowego robi się zaledwie dwudniowy :(
Powrót odbywa się szutrami i Mizio idzie jak burza, wszystko pracuje sprawnie, humory dopisują, życie jest piękne :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: N sie 15, 2010 10:07 am 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Pn sty 19, 2009 8:45 pm
Posty: 2127
Lokalizacja: Warszawa
Chłopaki, uwielbiam Waszego freestajla i relacje z cyklu krzaczor adwenczer :mrgreen: Tylko się zastanawiam kto pali więcej, Wy czy wasze sprzęty :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: N sie 15, 2010 12:10 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): So mar 07, 2009 8:34 pm
Posty: 1089
[ img ]
Ta fotka wymiata, jeszcze tylko wykadrować lub występlować liście w lewym górnym narożniku- jak to mówią w żargonie przeszkadzają w odbiorze, odciągając uwagę :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: N sie 15, 2010 5:26 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N lut 07, 2010 8:41 pm
Posty: 2807
Lokalizacja: WWA
A tu, ta sama relacja, z innej perspektywy, pisana przez Tomasza.
http://endurovoyager.blogspot.com/2010/ ... trami.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: Pn sie 16, 2010 2:43 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N sie 15, 2010 12:49 pm
Posty: 1438
Lokalizacja: Warszawa
Fajna wyprawa i foty niezle :)
BTW - jak wy wyznaczacie sobie takie trasy. Czesto na mapach pusto tam gdzie sa szutry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: Pn sie 16, 2010 7:38 pm 
Zadomowiony

Dołączył(a): Cz gru 18, 2008 10:39 am
Posty: 94
Lokalizacja: W-wa
Krzemien napisał(a):
Fajna wyprawa i foty niezle :)
BTW - jak wy wyznaczacie sobie takie trasy. Czesto na mapach pusto tam gdzie sa szutry.


Jako, że ja zwykle jestem nawigatorem odpowiadam.
Wrzucam w gps miejsce docelowe i jadę. Jak tylko zobaczę jakąś ciekawą drogę to skręcam i cieszę się szutrem. Jak szuter się kończy to gps naprowadza mnie na właściwy kurs i tak w kółko. Zwykle trasa jest dłuższa o około 30% ale wrażenia bezcenne. Często również w trakcie jazdy jak widzę na gps drogę gruntową to po prostu skręcam a gps sam przelicza trasę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: Pn sie 16, 2010 9:16 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N sie 15, 2010 12:49 pm
Posty: 1438
Lokalizacja: Warszawa
hehe no tak, brzmi najlogiczniej - ustalic azymut i smigać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: Wt sie 31, 2010 8:09 am 
Zadomowiony

Dołączył(a): N mar 07, 2010 11:45 am
Posty: 70
Lokalizacja: Marki
Super klimat, masz może trucka tej traski na garmina? albo chociaż początkowe miejsce wjazdu na szutry?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: Wt sie 31, 2010 8:31 am 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N lut 07, 2010 8:41 pm
Posty: 2807
Lokalizacja: WWA
Tu masz jeden http://www.3fun.pl/offroad/index.php?id=858
A tu drugi http://www.3fun.pl/index.php?id=841 Z nich też korzystaliśmy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: Wt sie 31, 2010 9:35 am 
Zadomowiony

Dołączył(a): N mar 07, 2010 11:45 am
Posty: 70
Lokalizacja: Marki
Dzięki za szybka reakcję :-) Może kiedyś mnie zabierzecie na moim klocku??
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazury, docieranie i szlifowanie
PostNapisane: Wt sie 31, 2010 10:01 am 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N lut 07, 2010 8:41 pm
Posty: 2807
Lokalizacja: WWA
Czemu nie. Nowe znajomości, nowe możliwości :wink: Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 11 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL