Teraz jest Śr lis 22, 2017 3:22 pm


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 27 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Cz lut 18, 2010 11:09 am 
poeta forumowy

Dołączył(a): Cz lut 04, 2010 8:35 pm
Posty: 255
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
Dokoła Polski w 7dni czyli mała wypraw, po naszym pięknym Kraju.

Ekipa tegorocznego Toru zebrana w składzie Bandit, Dangit, Sal wg pierwotnych ustaleni miała wyruszyć w sobotę jednakże we dwójkę z Salem postanowiliśmy zrobić rozgrzewkę i startujemy tradycyjnie z BP na Karkonoskiej już w piątek. Trasa tegorocznej wyprawy szkicowo na kreślona na Monopolowej (a co..) zakłada jazdę wzdłuż Zachodniej, Północne, Wschodniej i Południowej granicy naszego kraju dajemy sobie na to 7-8 dni do przejechana będzie ok. 3500km.
Piątkowy Prolog to trasa: Wrocław - Jakuszyce- Piekielne Doły, Bogatynia, Niesulice. Słoneczko, winkle, gładkie czeskie drogi sprawiają, iż czas i kolejne km wchodzą jak nigdy dotąd, tylko kolejne wizyty na Orlenie przypominają o mijającym czasie. Przed Bogatynią wita nas wielkie dziursko z olbrzymia odkrywkowa kopalnią. Dziura jest naprawdę wielka olbrzymie koparki wyglądają w tym krajobrazie jak mizerne robaczki, krajobraz jak z Marsa. Strzelamy kilka pamiątkowych fot mkniemy do Bogatyni nad miastem dominują olbrzymie kominy elektrowni, wszędzie zapach siarki szybko się stąd ewakuujemy, smród nie do zniesienia jak można tu mieszkać? W Zgorzelcu szybki obiadek w bistro na Stacji i najkrótszą droga lecimy przez Zieloną Górę do Niesulic. Nad jeziorkiem, zimny browar wpity na pomoście sprawia iż szybko zapominamy o trudach dzisiejszego dnia, kreśląc plany trasy na jutrzejszy dzień.
[ img ]
Bogatynia kopalnia odkrywkowa
[ img ]
Bogatynia elektrownia
Sobota, na Stacji w Świebodzinie dołącza do nas Dangit teraz lecimy w trojkę. Uderzamy teraz na Międzyrzecki Rejon Umocnień, zwiedzamy podziemne fortyfikacje i jedna z najdłuższych tras podziemnych, miły chłodek +7 wew. bunkrów działa na nas kojąco w upalną Sobotę. W podziemiach spotykamy nietoperze, ciemność absolutna po za tym prócz chodników nic tam niema ciekawego. Dalej lecimy przez Międzyrzecz w kierunku na Gryfino zobaczyć krzywy las. Słonce tak doskwiera iż człowiek sam mimowolnie odkręca manetkę co raz bardziej - tak dla ochłody oczywiście. Odnalezienie krzywego lasu bez pomocy miejscowych okazuje się karkołomny zajęciem, jednakże dzięki szczegółowym instrukcja miejscowych , krótka przejeździe w stylu enduro przez las udaje odnaleźć się zagajnik, który robi na mnie spore wrażenie, tak nienaturalnie wygiętych drzew ciężko szukać w przyrodzie - miejsce naprawdę warte dowiedzenia. Szybki rajd przez wyspę Wolim i jesteśmy w Międzyzdrojach, to miejsce tak bardzo nam nie przypadło do Gustu iż postanawiamy z stąd uciec do Dziwnówka. W Dziwnówku czeka na nas kwatera która jak też kilka następnych udaje się nam znaleźć, zarezerwować dzięki pomocy małżonki naszego kolegi - Dangita - wielkie dzięki z ta nieoceniona pomoc. Męskie wieczory na morzem czyli dużo piwa na plaży i rybki... .
[ img ]
[ img ]
Międzyrzecki Rejon Umocnieni
[ img ]
Krzywy las
Na niedzielny poranny ból głowy Sal zna świetny pomysł, 1600m przemarsz w pełnym rynsztunku motocyklowym skutecznie wyleczy was z resztek alkoholu a wszystko to oczywiści by zobaczyć Żubry w zagrodzi, dzika oraz jelenia akuuuurat (Jelenie to poszły na wycieczkę). Jak by komu było mało to ten wariant jeszcze ludzi ciągnie na punkt widokowy oczywiści na najwyższym punkcie wyspy. Tak wiec wypoczęci uderzamy na kolejne wydmy by zobaczyć resztki ruin kościołku i cyknąć sobie całkiem przyjemne fotki na zawieszonym nad morzem pomostem. Na szczęście ryba dobra jest na wszystko i niczym RedBul dodaje skrzydeł. Nawijamy kolejne km i odwiedzamy całkiem spory skansen, chodzimy w nim od chałupy do chałupy przenosząc się w czasie i do tego dostajemy całkiem ciekawą lekcje historii i fotek od Sala a na koniec oczywiści kiszka ziemniaczana. Dzień kończymy w Władysławowi, po drodze gubimy naszego kulturalnego przewodnika po skansenach i punktach widokowych, całkiem przypadkowo rzecz jasna. Męskie wieczory nad morzem? Piwo i rybki... .
[ img ]
Żubry na wyspie Wolim
[ img ]
Ruiny kościoła
[ img ]
Skansen w Kolukach
[ img ]
Poniedziałek zapowiada się dość ciekawie na początek Hel, muzeum MON - godne polecenia, multimedialne i dobrze wyposażone w eksponaty muzeum wojskowe, spacer na koniec półwyspu, kąpiel w morzu runda po porcie, szybki przelot z atrakcjami przez Helski korek, Wizyta na Westerplatte no i meta u Bogusi i Rafała. Rafał osiągnął mistrzostwo w grillowaniu, tak smacznej karkówki i kiełbasek nie jadłem bardzo, bardzo, dawno temu do tego złoty napój bogów i doborowe towarzystwo to recepta na udany wieczór. A poranna jajecznica… Rafale, Bogusio wielkie, wielkie dzięki. Kochani czekamy teraz na rewizytę we Wrocławiu! Mnie szczerze najbardziej cieszy w tej wizycie fakt, iż mój motor tym razem przyjechał i odjechał o własnych siłach (hehe żart oczywiście).

[ img ]
Muzeum MON na helu
[ img ]
[ img ]
w drodze na Westerplatte
Skoro już jesteśmy na Kaszubach to uderzamy do Szymbarku by zobaczyć i przejść się: po Domie odwróconym do góry nogami, po domie Sybiraków jak również zobaczyć barak z łagrów przywieziony z Syberii. Z kaszub uderzamy w kierunku Malborku, krótka przerwa, widok kilkuset metrowej kolejki dział na nas wyjątkowo odstraszająco, obchodzimy zamek, strzelamy fotę z krzyżakami i lecimy w kierunku Mazur. Chmury nad Malborkiem nie zapowiadały łatwej drogi.. skoro były upały to i burze musiały nas w końcu dopaść. Ten odcinek stanowczo mogę zaliczyć do najmokrzejszych podczas całej wyprawy, w ogóle to był najmokrzejszy odcinek w moim życiu, po dotarciu do Węgorzewa wszelkie kąpiele był daremne byliśmy już po kąpieli. Do aklimatyzacji po trudach dzisiejszej drogi nie zbędna okazała się flaszeczka gorzkiej żołądkowej, oczywiście w celach leczniczych, a co niektórzy raczyli się winem... hihihi
[ img ]
Szymbark
[ img ]
Abecadło Kaszubskie
[ img ]
Malbork
Środa to generalnie dzień suszenia ciuchów i wycieczek po okolicy. Udajemy się na zwiedzanie śluz wodnych wybudowanych przez Niemców w celu połączenia jezior Mazurskich z morzem, główna atrakcją tego miejsca okazał się Sal na swoim Bandyckim enduro, krótki popis przed publiczności zakończony widowiskowa glebą ojj będzie co opowiadać w zimowe wieczory.... Po twardy lądowaniu lecimy dalej: Święta Lipka - ukryta pod rusztowaniami bardzo ciekawa i piękny barkowy kosciuł-bazylika, Wilczy Szaniec, najgorzej przygotowany obiekt do zwiedzania na naszej trasie, szczerze odradzam niema tam nic ciekawego wszystkie bunkry, a właściwe pozostałości po ich wysadzeniu nieoznakowane, nie opisane a turyści wypuszczeni w samopas do zwiedzanie chodzą błądząc miedzy drzewami a wszystko to w najdroższym bilecie ze wszystkich zwiedzanych obiektów. Na koniec dnia dopada nas letnia burza przeczekujemy ja na przystanku autobusowym ku uciesze przejeżdżających turystów i lokalnej społeczności. Czasu nie marnujemy w oczekiwaniu na koniec burzy dokonujemy drobnych modyfikacji w Salowy bandicie przy pomocy kropelki i mocnej taśmy. Po wizycie na przystanku przez Giżycko udajemy się powrotem do Węgorzewa.
[ img ]
Śluza na projektowana przez Niemców na nie ukończonym kanale – Mazury
[ img ]
fragment Wilczego Szanica
[ img ]
Św. Lipka za rusztowaniami
Czwartkowy poranek, zaczyna się od pakowania, pakowanie przyspiesza nadchodząca burza uciekamy w ostatniej chwili obieramy kierunek na Kazimierz nad Wisła. Trasa dość szybko umyka pod naszymi kołami 400-450km robimy nie bardzo wiedząc kiedy. Kazimierz Wita pięknym słoneczkiem, to miejsce oczarowuje chyba każdego nowo przybyłego, nie słyszałem by komuś tu się nie spodobało. Sesja zdjęciowa w Kazimierzu, kiepski obiad w barze na obrzeżach rynku i lecimy do Nałęczowa. Nie wiedzieć czemu żur tutaj to barszcz biały a barszcz biały to żur. Nałęczów oglądamy z siodła i mkniemy na spotkanie z Lubelska ekipą oczywiście w Lublnie. O Wschodniej gościnności dużo by pisać problem polega na tym iż najczęściej rano nic nie pamiętam. Było wino, woda ognista, Perła Lubelska w wersji export - pyszne piwo, jadło, stajnia dla rumaków i najbardziej pokręceni ludzie z Lublin :) Poranek nastał wyjątków późno jakoś nikt specjalnie nie rwał się do wystawania. Maćkowi i Aśce serdecznie dziękujemy za gościnę i czekamy na Lubelska ekipę we Wrocławiu jest już 2:0 dla Wrocławia, ktoś chwalił się że to tylko 3h jazdy, czekamy a do zamrażarki wódę już wrzucamy!
[ img ]
Kazimierz nad Wisłą
[ img ]
Zamość
Na piątkowym celowniku znajduje się Zamość, Zwierzyniec i Nowy Sącz. Zamość podobnie jak Kazimierz oczarowuję: pięknie wyremontowanymi kamienicami, barokowy schodami do ratusza i rozgrywanym w 3 kierunkach hejnałem. Po krótkiej ale treściwej wizycie przejazd przez Zwierzynie połączony z oglądaniem kościółka na wodzie, wizyta w stajni Konia Polskiego rzut oka na urokliwe lasy i lecimy na Nowy Sącz. Trasa wyjątkowo mecząc, większość odcinków w remoncie, w naszych głowach jeszcze lekko szumi wczorajszy wieczór, jakoś jazda nie idzie.. może też dlatego, iż Dangit musiał nas opuścić i powrócić do Wrocławia? Staje na polu namiotowy nad Jeziorem Rożnowskim. Pola namiotowego, campingu tutaj gorąco nie polecam, pole połączą z lokalna dyskoteką i tak stworzono atrakcję turystyczną dla… klientów w dresach z paskami. Darcia paszczy cała noc w bród, rano również.. więc czym prędzej odjeżdżamy skoro świt. Godna polecenia jest natomiast trasa wokół jeziora szczególnie odcinek Gródek nad Dunajcem, Wielogłowy (trasa 975) asfalt średniej jakości za to mnóstwo agrafek, serpentyn i ostrzejszych łuków.
[ img ]
Zwierzyniec – zameczek na wodzie
[ img ]
Roztoczański Park Narodowy
Sobotni cel to głownie spływ Dunajcem, Sromowce Niżne osiągamy po mniej niż 1h następnie 1h stania w kolejce do kasy, skok do tratwy i 3h spływ aż przez Szczawnicę do Krościenka. Spływu nie da się opisać słowami, cos tam można zobaczyć na fotkach ale tak naprawdę to należy się wybrać i to przeżyć - naprawdę warto! Jako że dnia jeszcze trochę zostało postanawiamy udać się wzdłuż Jeziora Czorsztyńskiego przez Białkę Tatrzańską do Zakopanego. Ilości ludzi i ruch w Zakopanym tak nas przeraża że postanawiamy się tam nawet nie zatrzymywać, ruch jak na dworcu a na drogach gorzej niż w godzinach szczytu we Wrocławiu. Przez Czarny Dunajec uderzamy do Żywca. W Żywcu jesteśmy około 20.00 posilamy się obiadokolacją i podejmujemy męską decyzję o powrocie do Wrocławia w końcu zostało już tylko niecałe 300km.
[ img ]
Spływ Dunajcem
[ img ]
Jeszcze raz Dunajec
Na koniec chciałbym podziękować współtowarzyszą podróży za mile spędzony czas, za wspólnie nawinięte 3500 kilometrów, za świetne foty i tu szczególnie ukłony dla Sal za wynajdowanie ciekawych miejsc, punktów, widoków. Podróżowania z wami chłopaki to czysta przyjemność, mam nadziej że nie macie mnie jeszcze dość i że szykujecie się już do następnego wypadu.
Wielkie, wielkie dzięki dla Rafał i Bogusi za nocleg i strawę na Kaszubskiej ziemi jak również dla Maćka i Asi z Lublina za przygarniecie nas i naszych rumaków pod swój dach, za organizacje spotkani ekipy lubelski i za cenne wskazówki do ciekawych miejsc na Lubelszczyźnie.
A wszystkim tym którym udało się to przeczytać życzę co najmniej taki samych wrażeni jakie mi dane było przeżyć podczas tej wyprawy i zachęcam do wyprawy po naszym pięknym kraju!
Jeszcze więcej fotek:
http://picasaweb.google.pl/banndit22/TourDePologne#


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Cz lut 18, 2010 11:30 am 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Cz sty 11, 2007 11:19 am
Posty: 3832
Lokalizacja: Zalesie Górne
Wspaniała wycieczka, fajny, choć krótki opis. Jak tak sobie patrzę to wiele miejsc dla mnie znanych (kogo oprowadzić po Roztoczu? ;) ), ale w większości nie na moto (się było harcerzem w druzynie wędrownej). Pomysł pierwszoklaśny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Cz lut 18, 2010 12:41 pm 
prozaik forumowy

Dołączył(a): Cz paź 25, 2007 7:02 pm
Posty: 329
Lokalizacja: Łabiszyn/ Bydgoszcz/ Wielka Nieszawka
Ile Cie to pochlonelo? Z ciekawosci pytam :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Cz lut 18, 2010 1:27 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Śr kwi 15, 2009 5:39 pm
Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
Bartas napisał(a):
Ile Cie to pochlonelo? Z ciekawosci pytam :)

Tytuł wątku jest rzeczywiście niejednoznaczny :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Cz lut 18, 2010 1:49 pm 
poeta forumowy

Dołączył(a): Cz lut 04, 2010 8:35 pm
Posty: 255
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
Bartas napisał(a):
Ile Cie to pochlonelo? Z ciekawosci pytam :)

Rozumiem ze chodzi o koszta. 1200-1500pln na pewno nie więcej z czego połowa to waha do rumaka. Troszkę zwiedzaliśmy więc wejściówki parę groszy kosztowały noclegi 30-40pln od osoby.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Cz lut 18, 2010 2:59 pm 
poeta forumowy

Dołączył(a): Pt lis 21, 2008 10:14 pm
Posty: 256
Lokalizacja: Kraków/Brzozów/Gdańsk
Cudze chwalicie... Bardzo fajna wycieczka pokazująca, że własne podwórko też ma bardzo dużo fajnych rzeczy do zaoferowania :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Cz lut 18, 2010 6:46 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Śr gru 02, 2009 7:59 pm
Posty: 111
Fajny pomysł na trasę. Różnorodne elementy polskiego krajobrazu zwiedziliście - super ! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Pt lut 19, 2010 1:12 pm 
Świeżak

Dołączył(a): Śr mar 25, 2009 7:10 am
Posty: 4
czosnek napisał(a):
Cudze chwalicie... Bardzo fajna wycieczka ....:)
popieram, rewelacjny wypadzik, pokazujący że u nas w kraju też są piękne miejsca do zobaczenia, ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Pt lut 19, 2010 1:25 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N wrz 16, 2007 8:29 pm
Posty: 7799
Lokalizacja: Szczecin
piękna ta nasza polska:) super


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Pt lut 19, 2010 2:47 pm 
Świeżak

Dołączył(a): Pn lut 01, 2010 8:36 am
Posty: 5
Lokalizacja: Warszawa/Tarnów
Faaajny wypadzik....myslę o czymś zbliżonym na ten sezon...
co powiecie na coś takiego: Tarnów->Sandomierz->Kazimierz_Dolny->Mrągowo+Gierłoż->Gniezno+Skorzęcin->Żywiec->Krynica_Zdrój->Polańczyk (bal nad Solinką:)

..o ile wiekszość trasy jest nieźle zaplanowana (przynajmniej tak mi sie wydaje) to niebardzo mam pomysł na odcinek Gniezno-Żywiec ;/ ...może ktoś coś podpowie??? z góry dzięki za wszystkie sugestie;)
pozdrwaiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Pt lut 19, 2010 5:55 pm 
prozaik forumowy

Dołączył(a): Wt gru 01, 2009 9:09 pm
Posty: 311
znam takich co brali tu slub, jadąc specjalnie z Warszawy ale i takich ktorzy stawiali na tym mostku pierwsze kroki

[ img ]

[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Pt lut 19, 2010 7:22 pm 
poeta forumowy

Dołączył(a): Cz lut 04, 2010 8:35 pm
Posty: 255
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
No szanowni koledzy i koleżanki w przerwie miedzy wielkimi wyprawami zachęcam do wypadów po naszym pięknym krajów. Widzę że dla niektórych to nawet może być podróż sentymentalna :) Cieszę się również iż to krótkie streszczenie się wam spodobało :mrgreen: .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Wt mar 02, 2010 11:18 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 9:56 pm
Posty: 147
Lokalizacja: Lubuskie
Genialna wycieczka.... i sporo znanych cudnych miejsc :D

PS. Byliście w Świebodzinie i nie wpadlisiće na kawe :x


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Wt mar 02, 2010 11:40 pm 
prozaik forumowy

Dołączył(a): Śr lut 11, 2009 9:28 am
Posty: 374
Lokalizacja: Polska centralna
Świetna relacja :!: :!: :!: W moim guście, bo nieraz mówiłem cudze chwalicie ......
Droga przy jeziorze Rożnowskim o której piszesz faktycznie świetna. W zeszłym roku wyskoczyliśmy z żoną na kilka dni w Bieszczady i wracając zawitaliśmy nad jezioro Rożnowskie jadąc drogą o której piszesz (trzy razy :D , bo rano wróciliśmy i spowrotem :arrow: taka fajna traska).
Podaj dokładne namiary na ten dom odwrócony no i przede wszystkim na ten krzywy las :!:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dokoła Polski w 7dni
PostNapisane: Śr mar 03, 2010 12:34 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Pn sie 10, 2009 9:35 am
Posty: 555
Lokalizacja: Sopot
Namiary na odwrócony dom w Szymbarku (Kaszuby)
http://sobisz.blogspot.com/2007/08/szym ... nkier.html
Zwiedzania jest tam na cały dzień.
Zorganizowane grupy motocyklowe są przyjmowane wewnątrz kompleksu z parkowaniem - po wcześniejszym uzgodnieniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 27 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL