Teraz jest Śr lis 22, 2017 11:20 pm


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ruiny zamku w Szymbarku
PostNapisane: So wrz 28, 2013 8:54 am 
Aktywny

Dołączył(a): Pn kwi 09, 2007 6:47 pm
Posty: 118
Lokalizacja: Józefów k/W-wy
SZYMBARK – ZAMEK KAPITUŁY POMEZAŃSKIEJ (09.2013)

Ponieważ pogoda zachęca do dalszych podróży, w kolejną sobotę zdecydowałem się na wypad do Szymbarku i zwiedzenie znajdujących się tam ruin zamku, pochodzącego z XIV w.

[ img ]

Ponieważ odległość nie jest przesadnie duża, nie zrywam się bladym świtem, a wyjadę nieco przed godziną dziewiątą. Pogoda, wręcz wymarzona: na bezchmurnym niebie świeci od rana słoneczko a temperatura z niecałych dziesięciu stopni o poranku, w ciągu dnia dotrze do 23 kreski. Od czasu do czasu, daje się odczuć niezbyt silny wiaterek i to wszystko sprawia że dla motocyklisty to naprawdę dobra pogoda. Nie ubieram się więc za ciepło i hajda w drogę.
Przebijam się przez stolicę, z południa na północ, przez Łomianki w stronę Płońska, w którym to odbiję na „10-tkę”, a dalej do Drobina po minięciu którego skręcę w prawo na Bieżuń i Żuromin. Przed tym ostatnim króciutki postój. Rozprostowanie nóg, coś na ząb i jadę dalej. Mijam Lidzbark, po minięciu którego, zaczynają się małe problemy: droga jest w przebudowie i w związku z tym co jakiś czas pojawiają się światła a ruch odbywa się naprzemiennie. Jak by było mało, to nawierzchnia w wielu miejscach jest przygotowana pod nowy asfalt i w związku z tym prędkość jazdy spada drastycznie. Takie utrudnienia trwają aż do Lubawy, w której wyskoczę na „15-tkę” aby po chwili skręcić w prawo w stronę Iławy. I od nowa trafiam na remont nawierzchni i przebudowę drogi, a taki stan rzeczy trwa również po minięciu tego ostatniego miasta. Uff, w końcu jedna docieram do celu podróży, o godzinę później niż było planowane. W miarę łatwo trafiam do ruin, bo są one widoczne z drogi dojazdowej, parkuję moto na dojeździe, uzbrajam się w aparat i zabieram do zwiedzania.

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

Najpierw zdjęcia od frontu, a później próbuję dostać się do środka. Niestety ale wrota są zamknięte, ale widzę że w środku coś się dzieje, czekam więc cierpliwie. Po pewnym czasie obiekt opuszcza kilka osób, a ja zostaję zaproszony do środka przez panią która za niewielką opłatą oprowadzi mnie po wnętrzu (obiekt znajduje się w prywatnych rękach).

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

Wędrujemy więc po terenie, oglądamy to co pozostało z tego pięknego niegdyś zamku, a przewodniczka opowiada historię obiektu. Budowa zamku rozpoczęła się w drugiej połowie XIV wieku, a jej inicjatorem był proboszcz kapituły pomezańskiej Henryk ze Skarlina. W czasie trzynastoletniej wojny pomiędzy Zakonem a Polską warownia kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk, aż w końcu spłonęła. Odbudowana, znalazła się w rękach zakonnych aby z czasem znaleźć się w rękach prywatnych właścicieli. Nie będę ich wszystkich wyliczał, bo było ich kilku. Pod koniec II wojny w zamku stacjonowały w zamku oddziały SS, a po przejściu frontu za siedzibę obrały go sobie wojska radzieckie. Po zakończeniu działań rozgrabiły co się dało a na koniec spaliły zamek. Po takim potraktowaniu budowli, niewiele z niej zostało, i choć od roku 1988 zamek przejęła fundacja „Widzieć Muzyką” to chyba jednak zamiary odbudowy przerosły jej możliwości i od 1997 roku zamek ma kolejnego prywatnego właściciela.
Do naszych czasów ostały się kamienno – ceglane mury, baszty, brama wejściowa, kamienny most, natomiast pozostałe zabudowania znajdują się w stanie szczątkowym. Zamek jest położony w okolicy jeziora, które znajduje się po jego zachodniej stronie i które, kiedyś zasilało fosę otaczającą zamek w wodę. Ponieważ była fosa to kiedyś do zamku prowadził most zwodzony, po którym niestety ale nie pozostało wiele śladów.

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

Zwiedzanie ruin zajmuje mi około 40 minut, no może godzinę a później pora wracać do domu. Pogoda nadal bez zmian, a ja kieruję się do Iławy, w której zatankuję paliwo (98 oktan kosztuje tyle co 95 w stolicy!) a dalej dojadę do „15-tki” ale ruszę w stronę Brodnicy, żeby ominąć roboty drogowe. Nie dojadę do niej jednak, bo wcześniej skręcę w lewo w Nowym Mieście Lubawskim i tak boczkiem, boczkiem trafię ponownie do Lidzbarka a dalej już tą samą drogą pojadę z powrotem w stronę domu. Ruch na bocznych drogach niewielki, pozwala spokojnie nawijać kolejne kilometry. Po drodze spotykam trochę motonitów, bo te okolice są często przez entuzjastów dwóch kółek odwiedzane. Motocykl parkuję przed domem w okolicach godziny 18-tej, i teraz pozostaje już mi tylko pozmywać muchy z owiewek i kasku. Wypad ze wszech miar udany, ruiny zamku całkiem ciekawe a droga przebiegła wyjątkowo spokojnie, co nie często się zdarza. A poniżej strażnik zamku:

[ img ]

I tak kolejna podróż przechodzi do historii a ja czekam na następne – ciekawe czy pogoda będzie dalej dopisywać, czy raczej czeka nas deszczowa jesień. Ano, pożyjemy i zobaczymy.
Pozdrawiam
Piotr
Ps. Pozostałe zdjęcia znajdziecie w albumie: https://plus.google.com/photos/10708582 ... 7948900113


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL