Teraz jest So lis 25, 2017 12:48 am


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: kujawy 2009
PostNapisane: N lip 29, 2012 11:00 am 
Aktywny

Dołączył(a): Pn kwi 09, 2007 6:47 pm
Posty: 118
Lokalizacja: Józefów k/W-wy
Kujawy – zamki Krzyżackie i nie tylko.

W środę (10.06) postanowiliśmy wybrać się do kolejnych ciekawych miejsc położonych na Kujawach. Nasz wybór padł na zamki położone w Golubiu-Dobrzyniu, Świeciu i Radzyniu Chełmińskim. Szczególnie interesowały nas budowle położone, w dwóch ostatnich, z wymienionych miejsc a niejako po drodze, postanowiliśmy że wpadniemy także do Brodnicy aby obejrzeć tamtejszy trójkątny rynek. Zapowiedzi pogodowe nie były najlepsze: miało nadejść załamanie pogody, bo nad naszym krajem od zachodu miał przechodzić chłodny front atmosferyczny, niosący ze sobą dużo wilgoci i przede wszystkim burze. W nocy, a w zasadzie późnym wieczorem dnia poprzedniego, pada deszcz i o 6-tej rano jezdnie są mokre. W związku z powyższym przedłużamy drzemkę i w drogę wyruszymy ok. 9:30. Pogoda nie jest zła, zza chmur prześwieca słoneczko a temperatura oscyluje w okolicach 21°C. Nie ubieramy się więc zbyt ciepło, przezornie pakując bluzy które mogą się przydać w godzinach wieczornych.
Jak już wspomniałem, wyruszamy przed dziesiątą i kierujemy się z Józefowa w stronę Żerania, gdzie przekroczymy Wisłę, a później drogą gdańską dotrzemy do Płońska. W Płońsku opuszczamy siódemkę i skręcamy w lewo na drogę nr 10 którą dotrzemy aż do Sierpca w którym z kolei poszukamy drogi prowadzącej do Rypina a później odbijemy na 534-kę która to doprowadzi nas do pierwszego celu naszej podróży – czyli miasta Golub-Dobrzyń (położenie zamku: N53 06.933 E19 02.979) gdzie docieramy około południa.
[ img ]
Golub-Dobrzyń powstał w 1951 roku po połączeniu dwóch miast: Golubia i Dobrzynia nad Drwęcą ale sam Golub posiadał prawa miejskie już w XIVw. Zamek w Golubiu został wybudowany przez krzyżaków, a jego budowę rozpoczęto około 1300 roku a zasadnicza forma zamku została ukształtowana ok. XV stulecia. W ciągu kolejnych lat zamek był przebudowany przez kolejnych właścicieli a chyba najbardziej istotnych zmian dokonała Anna Wazówna pod rządami której przemienił się on w renesansową rezydencję.
Po II wojnie zamek został odremontowany i w końcu trafił pod kuratelę PTTK, które to zarządza zamkiem do dziś. Pełni on funkcje zarówno hotelowe jak i turystyczne ze wskazaniem na te pierwsze. ( Więcej informacji na temat zamku znajdziecie np. na stronie: http://www.zamkipolskie.com/golub/golub.html). Podobnie jak i w Baranowie Sandomierskim na pierwszym planie jest komercja i dla zwiedzających udostępnione jest niewiele a płaci się dużo. W związku tym rezygnujemy ze zwiedzania wnętrz a zadowolimy się podziwianiem zamku z zewnątrz. Oglądamy również panoramę miasta doskonale widoczną z zamkowego wzgórza a później jedziemy na rynek starego miasta, który objeżdżamy motocyklem.
A co ciekawego można jeszcze zobaczyć w okolicy Golubia:
- Kowalewo Pomorskie i znajdujące się tam relikty zamku komturskiego (ok. 12km)
- Wąbrzeźno z pozostałościami zamku biskupiego (ok. 24 km)
- Złotoria - ruiny zamku królewskiego ( ok. 33 km)
- Radziki Duże - ruina zamku rycerskiego (ok. 18 km)
- Toruń – starówka, ruiny dwóch zamków itd. ( ok. 35 km)

Przed nami kolejny etap podróży liczący kilkadziesiąt kilometrów, jedziemy do Świecia. Podróżujemy bocznymi drogami, przez co unikamy tłoku, jaki zastajemy pod dojechaniu do krajowej „jedynki” którą to na szczęście nie podróżujemy zbyt długo. Ponieważ zamek leży na obrzeżach miasta, nie musimy przebijać się przez centrum, a po minięciu Wisły skręcamy w prawo na drogę która doprowadzi nas do celu podróży – dojazd do zamku jest oznaczony drogowskazem.
[ img ]
Już z daleka widać wieżę zamkową i po kilku minutach jazdy meldujemy się na placu pod zamkiem, jest godzina 14-ta ( położenie zamku: N53 24.255 E18 27.416) .
[ img ]
Zamek krzyżacki, którego budowę ukończono około roku 1350 ( choć prace te ciągnęły się jeszcze do końca XIV w, a komturstwo w Świeciu założono już ok.1317r) powstał na terenie na którym wcześniej była położona warownia książąt pomorskich, zbudowana przez księcia Świętopełka. Warownia ta była wiele razy oblegana aż w końcu została zdobyta przez krzyżaków w roku 1309. Zamek jest położony pomiędzy dwoma rzekami: Wdą i Wisłą, przy czym ta pierwsza, której koryto zostało zmienione przez krzyżaków, stanowiła naturalne zabezpieczenie zamku od strony północnej. Zamek był wzniesiony na planie kwadratu o boku liczącym ok. 51 metrów, z czterema okrągłymi basztami umieszczonymi na jego narożach.
[ img ]
Zamek w zasadzie nie był nigdy zdobyty przez nasze wojska a w ręce polskie trafił na mocy porozumień II pokoju toruńskiego ok. 1466r. Zdobyty za to przez Szwedów, uległ zniszczeniom z których już się nie podniósł i w wieku XVII pełnił już tylko funkcje mieszkalne i magazynowe. I tak dotrwał do naszych czasów, oczywiście przechodząc w międzyczasie większe lub mniejsze remonty, a od 2002 roku został udostępniony dla zwiedzających. Więcej informacji na temat zamku możecie znaleźć np. na portalu: Zamki i Warownie pod adresem: http://www.zamkipolskie.com/swiecie/swiecie.html. Do naszych czasów, z tej monumentalnej budowli zachowało się (częściowo odbudowane) skrzydło północne oraz baszta północno-wschodnia i pozostałości innych części zamku.
[ img ]
Ale powróćmy do naszej wyprawy. Wspinamy się po schodkach na zamkową skarpę, odnajdujemy wejście i wykupujemy bilety: po 4zł od osoby – kaski można zostawić pod opieką pani sprzedającej bilety. Zwiedzanie rozpoczynamy od głównej Sali, która w zasadzie ciągnie się przez całą długość zamku. W jej podziemiach znajduje się pomieszczenie służące obecnie do organizowania koncertów i innych imprez. Na parterze znajdziemy makiety zamku i jego otoczenia, zbroje, rysunki itp. Później przychodzi pora aby wdrapać się na górę i powędrować wąskim korytarzem dookoła głównej sali, zajrzeć do komnaty zajmowanej przez Bractwo Rycerskie a w końcu wspiąć się po kręconych schodach na liczącą ok 35 metrów wieżę. Z jej szczytu roztacza się doskonały widok na całą okolicę, którą podziwiamy i oczywiście uwieczniamy na zdjęciach. Po zamku buszujemy około 45 minut, a można tam nałazić się do woli. Myślę że warto tam zawitać i dokładnie obejrzeć tą budowlę – polecamy.
W okolicach Świecia warto zawitać do: - Chełmno – starówka, renesansowy ratusz, zabytki gotyckie itp. (ok. 8km) - Papowo Biskupie – ruiny zamku i kościół gotycki ( ok. 25 km) - Nowy Jasieniec – ruina zamku krzyżackiego (ok. 30 km) - Grudziądz – relikty zamku krzyżackiego ( ok. 30 km)
Ze Świecia obieramy drogę która zaprowadzi nas do Radzynia Chełmińskiego i do kolejnego zamku. Wracamy się więc do „jedynki” którą pomkniemy w kierunku powrotnym aż do skrzyżowania z drogą nr 543, która to droga doprowadzi nas do celu. Na bocznych drogach ruch niewielki a to pozwala szybko i sprawnie nakręcać kolejne kilometry.
[ img ]
Niebo zachmurzyło się kompletnie a od zachodu widać mocno wypiętrzony zwał chmur. Około 15:30 docieramy do Radzynia i zamku, pod który podjeżdżamy wąską dróżką od strony boiska piłkarskiego.
Murowany zamek w Radzyniu, zaczęto wznosić w drugiej połowie XIII w a ukończono go do roku 1329. Załodze tej warowni kilkakrotnie z powodzeniem udawało się odpierać ataki wojsk polskich – rok 1330 i 1410 kiedy to zamek zaatakowała część wojsk polskich wracająca z pod Grunwaldu.
[ img ]
Ale co się odwlecze to nie uciecze, i w tym samym roku we wrześniu zamek został zdobyty, a dokonały tego wojska polskie dowodzone przez Jagiełłę a wracające z nieudanej wyprawy na Malbork. Zamek został obsadzony polską załogą i dzielnie stawił czoła przed wojskami zakonnymi dowodzonymi przez namiestnika zakonnego Henryka von Plauena. W roku następnym, na mocy traktatu Toruńskiego warownia wraca w ręce Krzyżackie, aby po kolejnym pokoju Toruńskim trafić w ręce polskie. Jak to często bywa, z takimi budowlami w Polsce, dzieła zniszczenia dokonali Szwedzi w roku 1628. W XIX wieku zamek został zabezpieczony w formie trwałej ruiny a w wieku XX został udostępniony dla zwiedzających. Więcej informacji na temat zamku znajdziecie np. pod adresem: http://www.zamkipolskie.com/radz/radz.html.
[ img ]
Ta monumentalna budowla jest widoczna już z daleka i jeszcze dzisiaj sprawia duże wrażenie ze względu na swoje rozmiary – zamek został zbudowany na planie kwadratu o boku liczącym ok. 52 metry. Do dnia dzisiejszego z budowli zostało południowe skrzydło i parterowe pozostałości reszty zabudowań. Podobnie jak i w Świeciu, we wnętrzach nie zachowały się jakieś komnaty, a jedynie w dawnej kaplicy możemy obejrzeć niewielką wystawę. Z podziemi zostały udostępnione dwie sale, jedna z nich pusta a druga, jak widać po dekoracjach - wykorzystywana do „ zamkowych lekcji ortografii” zapewne dla uczniów radzyńskich szkół podstawowych. Później czas obejść parterowe resztki murów jakie pozostały z innych skrzydeł, i wspinamy się po schodach na mury zamkowe a później po drewnianych stromych schodach, mozolnie wspinamy się na jedną z narożnych wież. Okazuje się że najgorsze czeka nas na samej górze – to dosyć wąski otwór prowadzący na jej wierzchołek który skutecznie eliminuje osoby zbyt obrosłe w sadło i wysokie. Mozolnie przeciskam się przez owo ucho igielne a w nagrodę, z tejże nagrody Ela zrezygnowała – co wcale nie oznacza że zbytnio obrosła w sadło (hi, hi), mogę podziwiać widok na miasto i jego okolicę z wysokości kilkudziesięciu metrów. Później trzeba jeszcze zejść do dołu i powędrować w stronę kolejnej wieży, która jest zamknięta dla zwiedzających. Po około 40 minutach zwiedzanie dobiega końca i powoli zbieramy się do ostatniego już etapu naszej podróży, którym jest Brodnica. Wizyta w Radzyniu była ciekawa, ruiny zamku są warte zwiedzenia, choć poza murami nie oferuję w zasadzie niczego innego. Ale myślę że warto tu zawitać, szczególnie tym osobom, które lubią zwiedzać zamki, a szczególnie te w których można poruszać się do woli po całej budowli.
W okolicach Radzynia warto jeszcze zawitać do: - Pokrzywno – ruiny zamku krzyżackiego (ok. 7km) - Wąbrzeźno – pozostałości zamku biskupów chełmińskich, liczne kościoły (ok. 13km) - Rywałd Królewski – zespół klasztorny kapucynów (ok. 7km) - Mełno – zespół pałacowo – parkowy (ok. 6km) - Okonin – gotycki kościół (ok. 6km) - Jabłonowo Pomorskie – zespół pałacowy, neogotycki kościół (patrz opis poniżej – ok. 15km) - Brodnica – ruiny zamku krzyżackiego, rynek, gotycki kościół św.Katarzyny, pałac Anny Wazówny, Brama Chełmińska itd. (ok. 36km)
A my ponownie odszukujemy drogę nr 543 i kierujemy się nią do Jabłonowa Pomorskiego, w którym urządzamy krótki postój aby zobaczyć neogotycki kościół wybudowany w 1864 roku a ufundowany przez rody Ogińskich i Narzymskich.
[ img ]
Łatwo do niego trafić bo ulokowany jest bezpośrednio przy drodze, pomiędzy dwoma dość ostrymi zakrętami. Zatrzymujemy się przy kościele i widząc że jest otwarty chcemy wejść do wnętrza. Niestety ale „przemiła” siostra zakonna zatrzaskuje kratę tuż przed nosem Eli a na moje „dzień dobry” nie raczy nawet odpowiedzieć. Wygląda na to że nauki kościelne jakie pobierała wyparowały już dawno z jej głowy, a motocykliści to zapewne dopust boży! Nie pozostaje nam wobec tego nic innego jak tylko zajrzeć do wnętrza przez kratę, zrobić kilka zdjęć, a wszystko to pod bacznym wzrokiem wymienionej już wcześniej siostry, przypominającej raczej Bulteriera niż zakonnicę. No cóż, bywa i tak, wyruszamy więc dalej aby końcu dotrzeć do Brodnicy, gdzie meldujemy się około 17-tej.
[ img ]
Motocykl zaparkujemy na słynnym rynku, obejdziemy go w koło i poszukamy miejsca do zjedzenia małego co nie co. To małe co nie co to w sumie przyzwoity obiad, za ok. 20 zł od osoby, który jemy w restauracji „Baalbek”. Jedzenie na modłę wschodnią, my stawiamy na mięso z kurczaka odpowiednio przyrządzone, a do tego frytki i surówka – całkiem smacznie a do tego porcje naprawdę spore.
[ img ]
Niestety ale nie starczy nam czasu na dokładne zwiedzenie tego miasta, bo robi się późno, na horyzoncie narastają chmury a to wróży raczej deszcz niż pogodę. Pora więc jechać dalej a w drogę wyruszymy około 18-tej i ponownie dotrzemy do Rypina a później czeka nas ta sama trasa co rano, tylko w odwrotną stronę. Obserwujemy nasilający się ruch samochodowy w stronę Kujaw a później na szosie gdańskiej nie przerwany sznur aut, najczęściej z warszawskimi rejestracjami, to mieszkańcy stolicy wyjeżdżający na długi weekend nad morze czy Mazury. Ponieważ my zmierzamy akurat w zupełnie odwrotnym kierunku, tłoku nie ma. Od Płońska natrafiamy na mokry asfalt i tak jedziemy przez kilkanaście czy też kilkadziesiąt kilometrów. Później jezdnia jest ponownie sucha i już tylko wyboje mogą ograniczać nasze tempo jazdy. Do domu docieramy około 21-ej, nieco zmęczeni ale zadowoleni z tego wyjazdu podczas którego zrobiliśmy około 570 km.
Było warto, ponownie zawitać w tym roku na Kujawy i obejrzeć niektóre z tam znajdujących się zabytków. W końcu nie tylko architektura starych budowli ale i przyroda może być magnesem dla tych którzy chcą zobaczyć coś ciekawego. Szkoda tylko że niestety zbyt mała ilość wolnego czasu a także sprawy bardziej przyziemne, związane z posiadaniem odpowiednich funduszy, nie pozwalają nam na dłuższy pobyt w tych jakże ciekawych miejscach, tym bardziej że jeszcze pozostało wiele miejsc do zwiedzania. Ale jak mówi przysłowie : co się odwlecze to… no właśnie, mamy nadzieję zawitać w te okolice ponownie.
Pozdrawiamy Piotr i Ela

A pozostałe zdjęcia znajdziecie w galerii: https://picasaweb.google.com/1070858255 ... directlink


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL