Teraz jest Pn lis 20, 2017 10:03 pm


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 2 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Mazurska piramida w Rapie - 2010
PostNapisane: Cz lip 26, 2012 2:42 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Pn kwi 09, 2007 6:47 pm
Posty: 118
Lokalizacja: Józefów k/W-wy
Mazurska piramida w Rapie.

[ img ]
Korzystając z wolnego piątku, w czerwcowy długi weekend, postanowiliśmy pojechać gdzieś w Polskę. Niestety ale pogoda jaką zapowiadali synoptycy, a więc opady na południu polski a co za tym idzie możliwość powodzi, skutecznie zniechęciły nas do jazdy w tym kierunku. Nie zastanawiając się długo obraliśmy więc kierunek przeciwny, północny, a że Mazury jak zwykle kuszą, postanowiliśmy odwiedzić ten region naszego kraju a naszym celem była mała wieś położona tuż przy granicy z Rosją – Rapa, która leży mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Gołdapią a Giżyckiem na północ od Bań Mazurskich.
[ img ]
Startujemy niezbyt rano, bo około 8:20 i jedziemy po suchych już drogach - dzień wcześniej wieczorem nieźle polewało i były burze. Niebo jest zachmurzone a temperatura wynosi trochę ponad 15 stopni, a więc nie jest wcale źle a można by użyć stwierdzenia że warunki do jazdy są dobre… A więc jedziemy kierując się w stronę drogi nr 50, którą to dotrzemy kolejno do Łochowa, i Ostrowi Mazowieckiej. Niestety ale gdzieś za Brokiem zaczyna wiać dosyć silny wiatr i taki stan rzeczy utrzyma się już prawie do końca naszej podróży. W Ostrowi wypadniemy na krajową 8-kę, która z kolei doprowadzi nas do Zambrowa. Jedzie się nam całkiem dobrze, ruch nie jest zbyt duży a pogoda wygląda coraz lepiej, bo od północy niebo się przejaśnia. W Zambrowie odbijemy na 63-kę i poprzez Łomżę dotrzemy do Szczuczyna, gdzie czeka nas kolejny zwrot kierunku jazdy bo pojedziemy do Pisza. Niebo rozpogadza się całkowicie, słoneczko świeci bez przeszkód a ponieważ za gorąco nie jest, to może poza silnym wiatrem, jest naprawdę super. W Piszu krótki postój i niewielkie zakupy, a potem hajda dalej do Orzysza i Giżycka ( do którego jednak nie dojeżdżamy – o czym dalej), skąd już tylko rzut beretem do Bań Mazurskich. Niestety ale nawigacja wymyśla sobie jakiś skrót i „pędzimy” po jakiejś lokalnej drodze, której jakość nawierzchni jest tak doskonała że tylko momentami udaje nam się przekroczyć 30 km/h ! ( ale omijamy Giżycko). Na szczęście jest to dosyć krótki odcinek drogi i w całości docieramy tą drogą „do bani” właśnie do Bań, skąd już tylko kilkanaście kilometrów do ostatecznego celu naszej podróży. Ten odcinek prowadzi w całości przez las, ruch samochodowy praktycznie żaden i w końcu jesteśmy na miejscu. Motocykl parkujemy przy alejce prowadzącej do grobowca i już na piechotę dojdziemy do celu.
[ img ]
Grobowiec rodzinny von Farenheit’ów został zbudowany w 1811 roku, a więc ma już prawie 200 lat! Zbudowany jest on na planie kwadratu o boku 10m a wysokość wynosi ok. 16m, zwięczenie całej budowli to piramida, której zewnętrzne ściany mają nachylenie 70 stopni, natomiast ich wewnętrzna powierzchnia, podobnie jak w piramidzie Cheopsa ma kąt nachylenia 51,52 stopnia. Zwłoki są dobrze zmumifikowane, co można przypisać specyficznym warunkom jakie panują właśnie w piramidach. Samo miejsce, w którym zbudowano grobowiec nie zostało wybrane przypadkowo, ale jest to miejsce gdzie jest skoncentrowane promieniowanie ziemskie a także kosmiczne. Promieniowanie to jest jeszcze wzmacnianie przez odpowiednie nachylenie ścian wewnętrznych a podstawa z kamieni polnych eliminuje jego negatywny wpływ.
Oglądamy więc grobowiec ze wszystkich stron, zaglądamy przez kraty do wnętrza, w którym znajdują się trumny i po około 30 minutach zbieramy się do wyjazdu. Nie rozpędzamy się jednak zbytnio, bo postanawiamy zajrzeć do „Republiki Ściborskiej” ( http://www.biegnacy-wilk.pl ) do której prowadzi droga szutrowa. Po kilkunastu minutach jesteśmy na miejscu, a tam kilka psów rasy bodajże husky które przebywają w klatkach i do tego gospodarstwo przed którym spory placyk gdzie parkujemy moto. Przez chwilę oglądamy pieski ( w końcu trzy alaskan malamuty biegają po naszym podwórku) po czym zbieramy się do drogi powrotnej bo w sumie nic ciekawego nie zauważamy. Wracamy podobną drogą, z tą tylko różnicą że rezygnujemy z jazdy skrótem, do czego dosyć usilnie namawia nas nawigacja i docieramy do Węgorzewa poczym kierujemy się na Giżycko, ale wcześniej zatrzymamy się w Ogonkach ( ok. trzy km za Giżyckiem) aby udać się na zasłużony posiłek w restauracji pod nazwą „Sambor” ( http://www.smazalniaryb-sambor.info/html/polski.html ). Zamawiamy po dużej porcji smażonej siei, a do tego frytki, surówka i coś do picia. Czekamy prawie godzinę, ryby są smażone na bieżąco, ale żeby aż tak długo?, a na końcu płacimy za to wszystko 70 zł, a więc wcale nie mało.
[ img ]
Tak więc z nieco mieszanymi odczuciami opuszczamy to miejsce i kontynuujemy drogę powrotną. Jedzie się naprawdę dobrze, po drodze sporo jezior, droga prowadzi dużymi fragmentami przez las i ma sporo zakrętów. Kolejny króciutki postój urządzimy w okolicach Kociołka Szlacheckiego, gdzie odbędzie się krótka sesja zdjęciowa i już mkniemy dalej i dalej w stronę Pisza, Orzysza, Kolna, Łomży i Zambrowa, aby gdzieś około 22:00 zameldować się w domu. Oczywiście, choć nie jest to regułą, po drodze klika razy nawiedzają nas nagłe przypływy adrenaliny, kiedy to jadące z przeciwka samochody zaczynają się wyprzedzać, nie zważając na naszą obecność na jezdni. Dwukrotnie są to samochody osobowe a raz zabiera się do tego ciężarówka. Na szczęście, w ostatniej chwili wycofują się na swój pas ruchu, a my oprócz nagłego hamowania z użyciem klaksonu i świateł długich możemy nie uciekać do rowu czy na pole ale kontynuować jazdę po jezdni i to w całości (sic.) W sumie przejeżdżamy około 680 kilometrów trafiając na całkiem niezłą pogodę i udaje nam się zobaczyć ciekawą i unikatową rzecz. Po mazurach podróżuje się nam zawsze dobrze, a to ze względu na ciekawe krajobrazy i sporą ilość zakrętów i być może jazda po Bieszczadach może być jeszcze ciekawsza w doznania estetyczne (choć jazda po górach Świętokrzyskich czy Stołowych też może dostarczyć sporo wrażeń). Polecamy wszystkim ten kierunek jazdy, tym bardziej że można go połączyć ze zwiedzaniem innych ciekawych miejsc, których w tych rejonach nie brakuje. My tym razem koncentrowaliśmy się na samej jeździe bo oprócz docierania do ciekawych miejsc jest to nasze ulubione zajęcie. Jak zwykle też udało nam się uwiecznić to wszystko na zdjęciach, które to znajdziecie w galerii .
W oczekiwaniu na kolejny wyjazd, może tym razem w końcu na południe, pozdrawiamy wszystkich.
Piotr i Ela czyli Piotrela

Adres do galerii ze zdjęciami: https://picasaweb.google.com/1070858255 ... directlink
[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mazurska piramida w Rapie - 2010
PostNapisane: Cz lip 26, 2012 7:45 pm 
prozaik forumowy

Dołączył(a): Pn lip 28, 2008 6:42 pm
Posty: 362
Lokalizacja: Piaseczno
to powspominajmy :)

8 lat temu
(link usuniety przez autora - na stronie jest podobno szkodliwy szkodnik)

i lokatorzy

(link usuniety przez autora - na stronie jest podobno szkodliwy szkodnik)



a dla miłośników piramid polecam też tę w Krupe

[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 2 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL