Teraz jest Pt lis 17, 2017 10:25 pm


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Brodnica 2011
PostNapisane: Cz lip 26, 2012 11:03 am 
Aktywny

Dołączył(a): Pn kwi 09, 2007 6:47 pm
Posty: 118
Lokalizacja: Józefów k/W-wy
Brodnica – 17.09.2011

Sezon powoli zmierza do końca, szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę jakieś dłuższe wyjazdy. Dni coraz krótsze, temperatury rankami i wieczorami nie przyprawiają o zawrót głowy a raczej mrożą krew w żyłach, to niewątpliwie oznaka, że jesień tuż tuż. Póki, co jednak pogoda jest ok., a nawet można powiedzieć, że nadrabia letnie zamieszanie i deszczowe dni. Zapowiedzi synoptyków na ten weekend były mocno optymistyczne: miało być stosunkowo ciepło a przede wszystkim słonecznie. Ponieważ w tą sobotę nie pracowałem, zdecydowałem się na wyjazd. Tym razem obieram kierunek zachodnio-północny, bo moim celem jest Brodnica. Miasto, w który już gościliśmy razem z Elą, ale ponieważ wracaliśmy z wizyty w innych miejscach, nie skupiliśmy się na zwiedzaniu a raczej był to krótki przerywnik w drodze połączony z obiadem. Tym razem jest inaczej, Brodnica to punkt docelowy i będę koncentrował się na zlokalizowanych tam zabytkach.
W sobotę wstaję dosyć wcześnie - wrr, i udaję się na poranne zakupy, po to, aby wybrać się w drogę około 9-tej. Pogoda rzeczywiście jest super, choć rano, około 6:00 był zaledwie jeden stopień powyżej zera! Na szczęście w godzinie wyjazdu jest już nieco cieplej i słupek osiąga 10 stopni. Ubieram się, więc ciepło tym bardziej, że przewiduję dosyć późny powrót. Oczywiście nie zapominam spakować aparatu fotograficznego i wyruszam z Józefowa. Przede mną przejazd przez stolicę, bo muszę dotrzeć do Łomianek, żeby znaleźć się na drodze prowadzącej do Gdańska. O ile sam przejazd przez Warszawę nie nastręcza kłopotów to już na wyjeździe ruch jest duży – to warszawiacy uciekają za miasto. Jedzie się jednak dobrze i docieram do Płońska gdzie odbiję na drogę nr. 10, prowadzącą do Bydgoszczy. Ruch od razu robi się mniejszy a ja spokojnie nawijam kolejne kilometry. Po drodze, jak że by było inaczej, policja z radarem kontroluje prędkość – jadę przepisowo w terenie zabudowanym i wobec tego, mój portfel nie zostaje nadwerężony stosownym mandatem. Pomiędzy Drobinem a Sierpcem, mniej więcej w połowie drogi, odbijam na drogę nr. 561, która zaprowadzi mnie do Żuromina. Tam czeka mnie krótki postój, przeznaczony na tankowanie motocykla i małe, co nie, co. Kontynuuje podróż drogą nr. 541 w stronę Lidzbarka a tam skręcam w lewo, aby drogą oznaczoną numerem 544 dotrzeć do Brodnicy. Jedzie się świetnie, warunki pogodowe są super a i na drogach panuje spokój.
[ img ]
Do celu podróży docieram parę minut po jedenastej, parkuję motocykl na słynnym „trójkątnym” rynku, zdejmuję zbędne ciuchy, uzbrajam się w aparat foto i wyruszam na zwiedzanie.
Oczywiście zwiedzanie rozpoczynam od rynku, nie zapominając o przyjrzeniu się pozostałości po dawnym gotyckim ratuszu, zbudowanym w końcu XIVw, a te pozostałości to ośmioboczna wieżyczka z tarczą zegarową. Na środku rynku jest wolna przestrzeń a dookoła stoją ławki, na których można przysiąść i z tej perspektywy podziwiać otaczające plac kamieniczki.
[ img ]
Z rynku, ulicą Kościuszki kieruję się do mostu na Drwęcy, i nie dochodząc do niego po prawej stronie oglądam Wieżę Mazurską zwaną także Bocianią.
[ img ]
Wieża ma ok. 30m wysokości i została wzniesiona na początku XIVw. U podstawy wieża jest czworoboczna, aby w miarę wysokości stać się ośmioboczną. Swego czasu wieża pełniła funkcję ochronną dla nieistniejącej już Bramy Mazurskiej. Dochodzę do mostu i z jego perspektywy fotografuję wieżę, po czym ulicą Tylną (biegnącą na tyłach wieży) dochodzę do renesansowego ceglanego spichlerza, pochodzącego z 1604 roku.
[ img ]

[ img ]
Tam odwiedzam muzeum w Brodnicy prezentujące akurat wystawę pod tytułem: życie codzienne mezolitycznych myśliwych z Mszana z przed 10 000 lat. Bilet wstępu kosztuje 5zł i po uiszczeniu tej opłaty możemy obejrzeć salę, w której zlokalizowano zrekonstruowane obozowisko mezolitycznych myśliwych. Podczas zwiedzania można dotykać i używać zgromadzonych eksponatów, wykonując prace, do których były przeznaczone. Zwiedzanie tej wystawy zajmuje ok. 20 minut, i wyruszam w dalszą drogę, która zaprowadzi mnie do Małego Rynku.
[ img ]
Na rynku króluje brama Chełmińska, zbudowana w latach 1310-1330. W chwili obecnej w pomieszczeniach bramy, znajdują się zbiory muzeum brodnickiego. Nie omieszkam zwiedzić zaprezentowanych tam wystaw, na które bilet wstępu kosztuje, jak że by inaczej, 5 złotych.
[ img ]
Oglądam wystawę dawnej broni a także wystawę rysunków, miedzy innymi litografie Picassa, Miro i Matiss’a. Pomieszczenia są ładne, wystawa warta obejrzenia, szczególnie litografie Picassa zwracają moją uwagę i fakt jak prostymi i oszczędnymi środkami udaje się osiągnąć malarzowi zamierzony cel. Zwiedzanie zajmuje mi około 40 minut. Opuszczam bramę i ulicą Kamionka kieruję się w dół do parku Chopina, gdzie króluje platan klonolistny.
[ img ]
Wędruję po parku, zmierzając do furtki w murze, a mur to pozostałości murów obronnych opasujących w XIV wieku miasto, po przejściu, której wychodzę na obszerny plac.
[ img ]
Na jego lewej stronie mieści się pałac Anny Wazówny z drugiej połowy XVI w. W chwili obecnej są tam ulokowane urzędy, między innymi pałac ślubów. Przed pałacem jest zlokalizowany pomnik Anny Wazówny. Natomiast po drugiej stronie ulicy znajdują się pozostałości po zamku krzyżackim, siedzibie komtura brodnickiego.
[ img ]
Sam zamek był budowany w latach 1305-1339. Jak to bywa z wieloma zabytkami w Polsce, został on zniszczony w czasie wojen szwedzkich. Nad wszystkim króluje wysoka na 54 metry wieża, na którą się wdrapuję po licznych schodach i nie ukrywam, że po wejściu na górę nieźle się spociłem. Z góry rozciąga się całkiem niezły widok na całe miasto i jego okolicę.
[ img ]
Po zejściu z góry spaceruję po terenie dawnego zamku, po czym kieruję się w stronę miasta, a po drodze fotografuję parkową fontannę.
[ img ]
Kolejny etap to wizyta w kościele Farnym pw. Sw. Katarzyny, niestety ale zamkniętym - w środku widać przygotowania do ślubu.
[ img ]
Docieram więc z powrotem na rynek, zgłodniałem już nieco i pora coś zjeść, tym bardziej, że jest już godzina 14-ta. Zmierzam do knajpki, którą już kiedyś odwiedziłem z Elą a je się tam smacznie i w miarę niedrogo – Baalbek Orient Grill. Zamawiam specjał szefa kuchni – Shawana - kawałki kurczaka z serem, pieczarkami i papryką opiekane w przyprawach libańskich,z frytkami i surówkami. Porcja całkiem, całkiem (koszt to 20zł), tak, że ledwo ją zjadam. W międzyczasie na rynku pojawiają się dwa motocykle, co jest rzadkością, bo w dniu dzisiejszym jakiejś większej aktywności motocyklistów nie zauważyłem.
Po obiedzie zasiadam na ławeczce stojącej w rynku i odpoczywam w promieniach słońca. Błogie lenistwo, mogłoby trwać i trwać, ale czeka mnie przecież jeszcze podróż do domu, w którą wyruszam około 14:50. Pora pożegnać się już z gościnnym miastem i obrać kierunek wschodni. Nie wracam tą samą trasą, a pojadę dużo dłuższą drogą prowadzącą przez Lidzbark, Działdowo, Mławę, Ciechanów, Pułtusk, Wyszków i Łochów. Opuszczam, więc Brodnicę i po kilku kilometrach krótki postój we wsi Świerzyny, gdzie oglądam i oczywiście fotografuję drewniany kościółek.
[ img ]
Po tym przerywniku kontynuuję jazdę i nie dojeżdżając do Działdowa natrafiam na objazd, trwa przebudowa torów i przejazdu kolejowego. Przez chwilę jadę asfaltem a później trafiam na drogę szutrową. Z wielkimi obawami ... odgłosów jazdy po ostrych kamieniach, którymi wysypana jest droga. Na szczęście nie jest to zbyt długi odcinek i z powrotem wracam na asfalt. Uff…, po tym chwilowym zwolnieniu docieram do Działdowa, gdzie fotografuję zamek.
[ img ]
Ponownie dosiadam siodełka motocykla i zmierzam w dalszą drogę w kierunku Mławy, gdzie zatankuję motocykl. Dalej, obiorę drogę nr.615, prowadzącą do Ciechanowa. Tym razem nie zawitam na znajdujące się tam ruiny zamku, bo czas nieubłaganie ucieka. Na światłach staję za Nissanem GTR i przez parenaście kilometrów pojadę za nim, bo, podczas gdy Nissan pojedzie prosto w stronę Makowa ja odbiję na Pułtusk. Muszę przyznać, że ten model Nissan do najwolniejszych nie należy, oj nie….Docieram do Pułtuska, z którego skieruję się do Wyszkowa. Droga ma dobrą nawierzchnię, więc jedzie się całkiem nieźle. Po minięciu Wyszkowa pojadę w stronę Łochowa, i na tym odcinku drogi panuje spory ruch. W Łochowie skręcam w prawo na drogę oznaczoną numerem 50, którą dotrę do Kołbieli. Tam kolejne tankowanie motocykla i ostatni już odcinek drogi, który doprowadzi mnie do domu, gdzie melduję się około 19-tej. Muszę przyznać, że ten wrześniowy wypad należał do bardzo udanych. Nie dość, że pogoda dopisała, to jeszcze obejrzałem ciekawe zabytki w Brodnicy a i sama jazda dostarczyła pozytywnych wrażeń. Tym razem obyło się bez mrożących krew w żyłach zachowań kierowców samochodów. Nikt nie chciał mnie staranować i nie zajechał drogi.
Jakość dróg, po których przyszło mi podróżować nie była najgorsza, a momentami wręcz niezła, co pozwoliła na przyjemne pokonywanie trasy.
Brodnica to ciekawe, niewielkie miasto, po którym przyjemnie się spaceruje i zwiedza. Można przyjąć to miejsce jako punkt docelowy podróży a także, jako jeden z, wielu, bo okolica obfituje w ciekawe zabytki, opisane między innymi w moich innych relacjach. Łącznie przejechałem tego dnia 537 km.
Szkoda tylko, że tylne siodełko motocykla pozostało puste i zabrakło na nim Eli.
Pomimo wspaniałych warunków do jazdy, po drodze nie spotkałem zbyt wielu motocyklistów dopiero podczas powrotu, w okolicach Ciechanowa i na drodze nr.50 minąłem kilku motonitów. Za to podczas powrotu, w wielu, mniejszych i większych miejscowościach, napotykałem się na uroczystości ślubne – jakaś epidemia czy co?
Pozdrawiam czytających.
Piotr

Pozostałe zdjęcia znajdziecie w galerii:
https://picasaweb.google.com/1070858255 ... directlink


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL