Teraz jest Cz lis 23, 2017 1:09 am


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Tykocin i Supraśl - 2011
PostNapisane: Cz lip 26, 2012 11:01 am 
Aktywny

Dołączył(a): Pn kwi 09, 2007 6:47 pm
Posty: 118
Lokalizacja: Józefów k/W-wy
W pierwszy wrześniowy piątek planowałem kolejną tegoroczną trasę i po wielu przymiarkach zdecydowałem się obrać kierunek wschodni i odwiedzić dwa niewielkie, ale ciekawe miasta: Tykocin i Supraśl.
Według meteorologów pogoda miała być całkiem niezła: miało być nieco pochmurnie, ale raczej bezdeszczowo a temperatura nie powinna raczej przekraczać 20 stopni.
Wyjeżdżam około godziny 8-mej rano przy temperaturze wynoszącej około 11 stopni i zachmurzonym niebie. Ubieram się, więc odpowiednio do panujących warunków, lżejsze rzeczy przezornie biorąc jako bagaż motocykla.
Kieruję się w stronę Kołbieli gdzie skręcę na drogę nr, 50 która zaprowadzi mnie do Ostrowi Mazowieckiej, w której z kolei obiorę trasę prowadzącą do Białegostoku. Musze powiedzieć, że podróżuje się dobrze, warunki atmosferyczne są ok., temperatura powoli idzie w górę, deszcz nie pada a jedyną przeszkodą mogą być liczne tiry przemierzające drogi. Ale nie ma, co narzekać, nie jest wcale źle, powoli docieram do Łochowa gdzie zatankuję moto i skonsumuję hot doga. Po tym kilkunasto minutowym przerywniku kontynuuję jazdę. Przed Białymstokiem droga jest w przebudowie, co nieco zwalnia jazdę. W końcu odbijam w lewo, aby po niecałych 10-ciu kilometrach dotrzeć do pierwszego etapu mojej podróży, tj. Tykocina.

Za Wikipedią:
Tykocin (łac. Tykocien, heb. Tiktin, Tyktin, Tuktin, Tikoczin, Tykoczyn) – miasto w woj. podlaskim, w powiecie białostockim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Tykocin, położone w Kotlinie Biebrzańskiej nad Narwią, na zachód od Białegostoku. Tykocin to miasto, gdzie przebywali wielokrotnie w dawnych czasach królowie oraz książęta polscy. Duża liczba zabytków a przede wszystkim zachowany oryginalny układ przestrzenny miasta, z widoczną do dzisiaj granicą części żydowskiej, z oryginalną synagogą (muzeum) powoduje, że miasto jest coraz częściej odwiedzane przez turystów z kraju i zagranicy.
Do 1950 roku miasto było siedzibą gminy Stelmachowo. W latach 1975–1998 miasto administracyjnie należało do woj. białostockiego. Według danych z 31 grudnia 2004 miasto miało 1905 mieszkańców. Tykocin posiada połączenia drogowe z Knyszynem, Białymstokiem i Sokołami.
Historia
Początki Tykocina wiążą się z grodem mazowieckim, który znajdował się w odległości ok. 3 km na południe od obecnej lokalizacji, który zachowany jest w formie szczątkowej w pobliżu wsi Sierki i nazywany potocznie Zamczyskiem. W okresie od XI do XIV w. Mazowiecki gród rzędu kasztelańskiego z podgrodziem. Według badań historyków Tykocin powstał w miejscu przeprawy przez rzekę Narew dla skrócenia szlaku handlowego prowadzącego z Moskwy i Wilna w kierunku Poznania i Krakowa. Rozwinął się z osady podgrodowej na pograniczu Mazowsza i Wielkiego Księstwa Litewskiego, na fali kolonizacji polskiej z Mazowsza oraz wskutek rozwoju wymiany handlowej w XIV w. między Polską i Wielkim Księstwem Litewskim
Prawa miejskie w 1425 r. nadała Tykocinowi książę mazowiecki Janusz I Starszy w oparciu o prawo chełmińskie. Pierwszym wójtem został Piotr z Gumowa. Po powtórnym przejściu Tykocina pod władztwo litewskie stał się on centrum rozległych dóbr i podlaską siedzibą możnego rodu litewskiego Gasztołdów. Po bezpotomnej śmierci ostatniego z rodu – Stanisława Gasztołda, dobra nie przeszły na wdowę Barbarę Gasztołdową z Radziwiłłów według prawa koronnego, a na podstawie prawa litewskiego na króla Zygmunta Starego za sprawą możnowładcy litewskiego Jana Hlebowicza konkurującego z rodem Radziwiłłów o władzę w Wielkim Księstwie Litewskim.
Tykocin w ostatnim okresie życia Zygmunta Augusta stał się centrum i siedzibą podlaskich dóbr królewskich. W tykocińskiej twierdzy został umieszczony arsenał Rzeczypospolitej, skarbiec (spoczywały tu między innymi słynne arrasy niesłusznie w całości zwane wawelskimi) oraz słynna biblioteka. Po wygaśnięciu dynastii Jagiellonów w 1572 r. Tykocin, obok Knyszyna i Wasilkowa stał się królewszczyzną (starostwem i leśnictwem), pozostając nią do 1661 r., kiedy to wraz z całym starostwem otrzymał go na dziedziczną własność uchwałą sejmową Sejmu Warszawskiego za zasługi dla Rzeczypospolitej Stefan Czarniecki.
Czarniecki odbudował zniszczony w czasie Potopu szwedzkiego zamek i umieścił w nim swój osobisty skarbiec, gromadząc w nim znaczne dobra, które uczyniły jego córki jednymi z najlepszych partii w Rzeczypospolitej. Poprzez mariaże córek hetmana, Tykocin wraz ze starostwem stał się własnością Gryfitów Branickich. Braniccy utworzyli w miejscu starostwa hrabstwo tykocińskie, a Tykocin – centrum dóbr podlaskich. Po pożarze i zniszczeniach wojny domowej o sukcesję między Sasem a Stanisławem Leszczyńskim w XVIII w. Tykocin został gruntownie przebudowany w stylu barokowym.
W czasie zaborów Tykocin znalazł się początkowo pod władzą Prus. W tym okresie Izabela Branicka sprzedała dobra podlaskie rządowi pruskiemu pozostawiając sobie dobra rodowe Gryfitów Branickich w Małopolsce. Pochowana jednak została w Białymstoku. Prusacy zabudowali część rynku przy bożnicy, jednak nie skończyli przebudowy miasta, gdyż po traktacie w Tylży Tykocin i okolice przeszły pod władztwo Rosji.
W roku 1807 Tykocin znalazł się w granicach Księstwa Warszawskiego, zaś w 1815 r. – w granicach Królestwa Polskiego, gdzie pozostawał do roku 1918.
Po II wojnie światowej z powodu zniszczeń utracił prawa miejskie, które odzyskał w roku 1993.


Ale żeby nie było łatwo, okazuje się, że większość dróg w miasteczku jest w trakcie przebudowy, wymieniane są nawierzchnie, i w związku z tym jadę sobie elegancko po chodniku, później objazdem docieram na rynek główny gdzie parkuję moto. Ponieważ słoneczko nieco przygrzewa i temperatura poszła w górę, zdejmuję ciepłą bluzę, wyjmuję aparat i mapkę Tykocina. Tak przygotowany wyruszam, już per pedes na obchód ciekawych miejsc. Ponieważ zaparkowałem pod kościołem, zacznę od niego.
[ img ]
[ img ]
Kościół pw. Trójcy Świętej ma ogromny fronton z dwoma wieżami po przeciwległych stronach, tak, że praktycznie wyznacza szerokość rynku. Ponieważ jest otwarty, zwiedzam jego wnętrze i oczywiście dokumentuję to na zdjęciach.
Tuż obok jest alumnat, gdzie obecnie mieści się hotel i restauracja. Wędruję przez rynek, nad którym góruje pomnik Stefana Czarnieckiego i kieruję się do Starego Rynku, bo niestety, ale ul.Złota jest zamknięta także dla pieszych ze względu na jej przebudowę. I tak nieco okrężną drogą docieram do Synagogi gdzie obecnie mieści się muzeum( http://www.muzeum.bialystok.pl/tykocin/ ... tawy_stale )
[ img ]
Wykupuję bilet w cenie 10zł i już mogę zwiedzać zarówno Synagogę jak i dom talmudyczny, który znajduje się nieco dalej. Sama synagoga jest dosyć ciekawa, tym bardziej, że w jej wnętrzu zlokalizowano także wystawę starych zdjęć z okresu międzywojennego przedstawiających rodziny żydowskie.
[ img ]
W gablotach możemy obejrzeć przedmioty kultu i na to wszystko potrzeba około 40 minut czasu. Po wyjściu z Synagogi kieruję swoje kroki do drugiej części muzeum, do domu talmudycznemu, gdzie obejrzę ekspozycję poświęconą życiu i działalności Zygmunta Glogera.
[ img ]
Oglądam, więc ciekawe eksponaty z epoki a tworzące między innymi „gabinet Glogerowski”. I tak mija kolejne 40 minut, a nawet więcej, bo sporo czasu rozmawiam z panią opiekującą się tym muzeum. Ale, ponieważ czeka mnie jeszcze nieco zwiedzania, dziękuję za miłą rozmowę i udaję się dalej.
[ img ]
Na piechotę docieram pod kościół gdzie zaparkowałem motocykl, i poprzez remontowany most docieram pod zamek tykociński ( http://WWW.zamekwtykocinie.pl ).
[ img ]
Zamek z którego niewiele zostało, szczególnie po pierwszej wojnie światowej, obecne znajduje się w prywatnych rękach i został pieczołowicie odbudowany i udostępniony do zwiedzania. Ja rezygnuję ze zwiedzania ze względu na czas oczekiwania na przewodnika, około 20 minut, bo przede mną jeszcze sporo jazdy a robi się coraz później. Podziwiam, więc ten obiekt z zewnątrz i obieram kierunek na Białystok. Po drodze krótki przerywnik w Złotoryi, gdzie obejrzę z zewnątrz
drewniany kościół parafialny, pw. św Józefa z 1920 roku.
[ img ]
Po tym krótkim przerywniku, podróżuję dalej do Białegostoku a w końcu do Supraśla.

Za Wikipedią:
Supraśl – miasto w woj. podlaskim, w powiecie białostockim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Supraśl. Położone jest nad rzeką Supraślą, na Wysoczyźnie Białostockiej, jest otoczone Puszczą Knyszyńską, historycznie na Podlasiu. Zaliczane do aglomeracji białostockiej.
Według danych z 31 grudnia 2010 r. miasto miało 4606 mieszkańców.
W Supraślu znajduje się siedziba Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej.
Dzięki walorom ekologicznym miasta, czystości powietrza, braku ośrodków przemysłowych, mikroklimatowi oraz znajdujących się w pobliżu Supraśla bogatych złóż borowin, w 1999 Supraśl uzyskał status uzdrowiska.
Historia
W 1501 roku na uroczysko Suchy Grąd powstał, przeniesiony z Gródka prawosławny monaster, którego założycielem i głównym fundatorem był wojewoda nowogródzki Aleksander Chodkiewicz, przy późniejszym wsparciu prawosławnego biskupa smoleńskiego Józefa Sołtana. Akta wydane przez królów Aleksandra Jagiellończyka w 1504 i Zygmunta Starego w roku 1509 potwierdziły prawa i przywileje obejmujące fundację wojewody Chodkiewicza.
Najpierw powstała drewniana cerkiew św. Jana Ewangelisty, a potem refektarz i mnisie pustelnie. Fundatorzy chcąc podnieść znaczenie monasteru zwrócili się z prośbą o błogosławieństwo do samego patriarchy Konstantynopola. W 1505 patriarcha nadaje monasterowi tomos (uroczyste błogosławieństwo z zaleceniami duchowymi). W 1516 roku wyświęcono cerkiew Błagowieszczeńską. Później budynki monasteru wzbogaciły się o gotycką cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego, której integralną częścią były katakumby. XVI wiek to również okres formowania się wokół monasteru osady. Prawosławny monaster staje się ważnym ośrodkiem kulturalnym ziem ruskich. O jego znaczeniu świadczy fakt, iż w 1582 r. odwiedził go patriarcha bułgarski Gabriel, a w 1590- patriarcha Jeremiasz II. Zakonnicy zgromadzili m.in. bogatą bibliotekę z cennymi drukami i rękopisami (np. Kodeks supraski z XI-XII w.). W 1609 monaster został zbrojnie zmuszony do przyjęcia unii brzeskiej (1596), a klasztor w Supraślu stał się ważnym ośrodkiem kulturalnym i religijnym unitów. W 1695 uruchomiono przyklasztorną drukarnię, a w 1711 pierwszą we wschodniej Polsce papiernię. Tłoczono tu książki świeckie w języku łacińskim i polskim oraz książki religijne w języku cerkiewnosłowiańskim. Bazylianie zamalowują prawosławne freski z XVI wieku i stawiają wokół cerkwi nowe budynki. W 1796 władze pruskie konfiskują większość dóbr klasztoru. W 1804 zlikwidowana zostaje drukarnia.
Do 1807 Supraśl był siedzibą biskupstwa unickiego. Po pokoju w Tylży (1807) pod zaborem rosyjskim. W 1824 roku władze rosyjskie monaster supraski zwróciły zakonnikom prawosławnym. W 1875 zbudowano tu cerkiew św. Pantelejmona, w 1889 - Jana Teologa, a 1901 - św. Jerzego Zwycięzcy na cmentarzu w Podsupraślu. W 1910 nastąpiła renowacja szesnastowiecznych fresków. W wyniku działań I wojny światowej w 1915 w obliczu zbliżającego się frontu i wojsk niemieckich, mnisi prawosławni uciekli (jak wielu prawosławnych z terenów ziem polskich) z Supraśla w głąb Rosji (tzw.bieżenstwo) zabierając ze sobą cudowną ikonę Matki Boskiej Supraskiej.
W 1834, po wprowadzeniu przez władze carskie ceł na towary sprowadzane z Królestwa Polskiego do Rosji, w Supraślu powstają pierwsze manufaktury sukiennicze, następnie warsztaty tkackie, produkujące głównie na rynek rosyjski.
Prawa miejskie otrzymał Supraśl w I poł. XIX w. Do końca XIX w. Supraśl utracił znaczenie na rzecz rozwijającego się Białegostoku.
Władze II Rzeczypospolitej opuszczony klasztor supraski przekazały Kościołowi rzymskokatolickiemu. W 1937 roku salezjanie zdjęli krzyże z cerkwi św. Jana Teologa. W 1944 wojska niemieckie wysadziły w powietrze budynek cerkwi. Po II wojnie światowej w klasztorze znalazła siedzibę szkoła rolnicza. W latach 90. XX w budynki klasztorne zostały przekazane Kościołowi Prawosławnemu.
W latach 1975-1998 miasto administracyjnie należało do woj. białostockiego.


[ img ]
Docieram na miejsce i parkuję moto przed wejściem do klasztoru. Przechodzę przez bramę wejściową i moim oczom ukazuje się ogromna cerkiew obronna,zlokalizowana na dziedzińcu.
[ img ]
Oglądam zabudowania monastyru i zmierzam do muzeum ikon, które mieści się na jego terenie ( http://www.muzeum.bialystok.pl/suprasl/ ... e=siedziba ). Wykupuję bilet w cenie 10 zł, krótkie oczekiwanie aż zbierze się grupa kilku osób i rozpoczynamy zwiedzanie.
[ img ]
Towarzyszy nam muzyka cerkiewna, przewodnik opowiada o historii a ja oglądam ikony, których większość została zarekwirowana przez celników podczas prób przemytu. W muzeum można także obejrzeć nieliczne freski, jakie ocalały z cerkwi wysadzonej przez wycofujące się wojska niemieckie. I tak czas mija szybko, zwiedzanie dobiega końca, a ja udaję się do sklepiku przyklasztornego mieszczącego się w bramie wejściowej. Udaję się tam nie w celu dokonania zakupów, ale po to, aby poprosić znajdującego się tam zakonnika, aby otworzył drzwi do cerkwi. Po kilkunasto minutowym oczekiwaniu, które poświęciłem na obejrzenie zabudowań klasztornych, mniej więcej około15-tej wchodzę do środka i oglądam surowe wnętrze. Trzeba pamiętać, że cerkiew była przecież zburzona a nieliczne ocalałe freski znajdują się w muzeum ikon. Pomimo dosyć potężnego wyglądu zewnętrznego, wnętrze nie jest tak obszerne jak by się mogło wydawać, a to za sprawą b. grubych murów, jak by nie było obronnej przecież cerkwi.
[ img ]
I tak pobyt w klasztorze dobiega końca a ja podjadę jeszcze do nieodległego centrum miasta, zrobię kilka fotek i czas udać się w drogę powrotną do domu. Tym razem pojadę bocznymi drogami i nieco inną trasą. Wracam do Białegostoku a później kieruję się na Łapy, Brańsk i Ciechanowiec. Drogi póki, co znośne a ruch niewielki. Z Ciechanowca droga wiedzie do Małkini, z której nieopatrznie skręcam w stronę Treblinki, jak by nie pamiętając, o nienajlepszej jakości drogi tam prowadzącej. Przed Małkinią jakaś nawiedzona rowerzystka przecina drogę, niezbyt przejmując się moją obecnością na niej. Nie obyło się, więc bez dosyć mocnego hamowania, otrąbienia tej lokalnej kamikadze, ale na szczęście udało się mi wyjść z tej opresji obronną ręką. Powoli docieram do wcześniej już wymienionej Treblinki a później Kosowa Lackiego. Na szczęście dalej jest już lepiej, choć pomiędzy Liwiem a Stanisławowem trwają roboty drogowe i w kilku miejscach ruch odbywa się naprzemiennie. Pogoda nadal jest całkiem niezła, a ponieważ już trochę się ochłodziło, więc ubieram nieco cieplejszą bluzę i grubsze rękawice. I tak oto około godziny 20:00 wyprawa przechodzi do historii a ja docieram do domu po 12 godzinach i przejechaniu 540 km.
Myślę, że warto wybrać się w te okolice, bo zarówno Tykocin jak i Supraśl z ich zabytkami są na pewno ciekawymi miejscami do zwiedzania. Być może nie są to ogromne zamki, ale niemniej zarówno synagoga czy klasztor są warte zobaczenia. Polecam wszystkim ten kierunek, pamiętając, że można przecież jeszcze zawitać do niezbyt odległych od Supraśla Kruszynian ( meczet tatarski i przepyszne jedzenie) czy też do leżącej nieco na północ od Tykocina twierdzy Osowiec.
Pozdrawiam Piotr.

Pozostałe zdjęcia w galerii: https://picasaweb.google.com/1070858255 ... directlink


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL