Teraz jest So lis 18, 2017 3:00 pm


Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 5   [ Posty: 73 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 5:46 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Pt wrz 28, 2007 12:22 pm
Posty: 683
Lokalizacja: Gniezno
fundiver napisał(a):
Mnie tez kiedys naiwnie wydawalo sie ze skoro naucze sie na duzym, to tym bardziej bede ogarnial malego i lekkiego. Jak to sie ladnie mowi: g... prawda :D

Teraz jestem zdania, ze na duzym nauczyc sie nie da, wrecz mozna nauczyc sie zle. Dziala to w druga strone: mozna i nalezy uczyc sie i nabierac dobrych nawykow na malym, i jesli ma sie taka potrzebe, probowac przenosic ta nauke na wiekszy. Dziala, przetestowane. Nie da sie zrobic na duzym wszystkiego tego co mozna zrobic na malym, ale to truizm...


Gdybym teraz zaczynal to tak jak Blazusiak: trial -> cross/enduro -> cos wiekszego. Ale zaczalem od d... strony i chyba juz za stary jestem :D na taka sekwencje. A na pewno mam za malo czasu :(


Mam takie same doświadczenie!!!!!

Strasznie dziś żałuję, że nie zacząłem od exc.....a po szkolenie w enduroes, jak napisał fundiver, od jakiegoś lekkiego dwutakta a potem exc

Można uczyć się od razu podstaw na lc8 (chyba:)), tylko po co??? naprawdę najłatwiej wpierw na małym..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 5:59 pm 
bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): N lut 01, 2009 10:03 pm
Posty: 410
Lokalizacja: Wrocław
To chyba też jest tak że motor musi sobie trochę sam "pomyszkować" na luźnym podłożu. Koła zawsze się ułożą do terenu i nie należy tak zdecydowanie prowadzić zaplanowanym torem, on sobie zawsze znajdzie drogę:) strach o którym piszesz to wg mnie podświadome porównywanie zachowań motoru przy podobnej prędkości na asfalcie. Ja tak miałem na piachu, paraliż totalny. Pojechaliśmy kiedyś ze Spozo w jego leśne okolice, piaski jak smok taki nawet bardziej puder niż piasek, przełamałem się, rozluźniłem uścisk łap na manetkach docisnąłem bak kolanami i jak coś się działo odkręcałem zdecydowanie gaz. Po 30 minutach jazdy czułem się jak bym odkrył czwarty wymiar, do czasu aż przekozaczyłem na zakręcie i po locie koszącym złamałem solidną brzozę. Ale jedno wiem na pewno tok myślenia był dobry


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 6:07 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Pn sie 18, 2008 8:31 am
Posty: 2659
Lokalizacja: Poznań
ex1 napisał(a):
ja się ze wszystkimi panami od wścieklaków zgadzam :)
ale raz jeszcze przypomnę jak kto chce latać dalej i nie koniecznie po czarnym to musi się nauczyć ogarniać krowę więc jakoś musi się uczyć na niej sobie radzić.
więc Panowie poradźcie coś koledze, zamiast mu wmawiać żeby zmienił motocykl :)

albo będzie skazany na liściowe wyjazdy.

mimo, że Ex jeździ pomarańczową zarazą muszę się z nim zgodzić :lol: ; Uważam, że motocykle typu LC8, SE czy HP2, nadają się w teren, nie przeprawowy, tylko cięższą ale jednak drogę. Dają niesamowity komfort jazdy na asfalcie a dojeżdżając do miejsca docelowego można sobie nim pojeździć w terenie. Ale oczywiście są tutaj ekstremiści, co podjeżdżają pod pionowe góry na jednym kole i twierdzą że to dopiero jest teren 8) .

Uważam, że ciężkimi enduro można jeździć w terenie ale pod warunkiem, że ma się odpowiednie zawieszenia i OPONY!!!, ja na TKC męczyłem się niemiłosiernie, po zmianie na Mitasa E09 z tyłu myślałem że to jest dopiero przyczepność, a później było już tylko lepiej. I nie do końca trzeba zap..........ć w lesie, oczywiście jest to pobudzające, ale wolniej, 50-60 km/h też można jechać bez stresu i gleb co chwilę,


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 7:24 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N wrz 16, 2007 8:29 pm
Posty: 7796
Lokalizacja: Szczecin
ja to wam powiem że mam takie wrażenie że na lekko to jest dopiero zapitalanie... :D
blota nie blota, piachy czy kamienie lecisz pełnym ogniem, co nie opona ogarnie to zawias wybierze :D

ja musze jeździćna ciężko bo na lekko to byłbym za szybki :D heheh :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 7:27 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Śr lis 04, 2009 6:52 pm
Posty: 1970
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Mnie zwyczajęnie jest żal robić dużym KTM-em to co robię małym , mam świadomość co może pójść nie tak i co się stanie , mam trzy przednie rozwalone szyby , płytę pod silnik z dziurą i urwanym mocowaniem , pogięte tłumiki rozerwaną kanapę , urwaną pompę hamulca , owiewki popękane , skrzywione przednie koło , zgiętą kierownicę , potrzaskane handbary , i tylny stelarz ramy itd , wszystko to kupiłem :shock: . bez sensu kompletnie to nie jest motocykl do szukania punktu granicznego między uślizgiem a glebą ... a w małym enduro po glebie podnosi się motocykl i faja dalej ... waga tego typu motocykli uszkadza je . Uszkadza też kierowcę ... Dopra czy stało by się tak dużo w czasie Twojego dzwona gdybyś leciał małym ?
Więc jak ktoś poważnie myśli o enduro , żeby latać lepiej technicznie , ma na to czas i środki koniecznie powinien rozważyć drugi motocykl .
Latam już 25 lat i cenię sobie że poza urwanym bicepsem , naderwanymi więzadłami w kolanach , w gipsowni mnie jeszcze nie widzieli , i nie byłem krojony szyty i skręcany . Wiem też że duży KTM-em może mi to załatwić prędziutko :) 6-tego dnia miałem już dzwona na nim , mimo że raczej daję radę w terenie ... a na szosie mam wylatane też nie mało .
Lubię nim jezdzić żeby nie było , ale wiem do czego się nie nadaje ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 7:28 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): N mar 27, 2011 9:04 am
Posty: 687
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
ex1 napisał(a):
ja to wam powiem że mam takie wrażenie że na lekko to jest dopiero zapitalanie... :D
blota nie blota, piachy czy kamienie lecisz pełnym ogniem, co nie opona ogarnie to zawias wybierze :D

ja musze jeździćna ciężko bo na lekko to byłbym za szybki :D heheh :lol: :lol:


heheheh :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 7:29 pm 
poeta forumowy

Dołączył(a): Cz lis 17, 2011 3:42 pm
Posty: 251
Lokalizacja: Kraków
Swięte słowa.. niestety.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 7:31 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): N mar 27, 2011 9:04 am
Posty: 687
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
PIOTHRUS napisał(a):
Mnie zwyczajęnie jest żal robić dużym KTM-em to co robię małym , mam świadomość co może pójść nie tak i co się stanie , mam trzy przednie rozwalone szyby , płytę pod silnik z dziurą i urwanym mocowaniem , pogięte tłumiki rozerwaną kanapę , urwaną pompę hamulca , owiewki popękane , skrzywione przednie koło , zgiętą kierownicę , potrzaskane handbary , i tylny stelarz ramy itd , wszystko to kupiłem :shock: . bez sensu kompletnie to nie jest motocykl do szukania punktu granicznego między uślizgiem a glebą . Wiem też że duży KTM-em może mi to załatwić prędziutko :) 6-tego dnia miałem już dzwona na nim , mimo że raczej daję radę w terenie ... a na szosie mam wylatane też nie mało .
Lubię nim jezdzić żeby nie było , ale wiem do czego się nie nadaje ...



może powinieneś się jeszcze kolejne 25 lat pouczyć :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 7:32 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Pn sie 18, 2008 8:31 am
Posty: 2659
Lokalizacja: Poznań
PIOTHRUS napisał(a):
Dopra czy stało by się tak dużo w czasie Twojego dzwona gdybyś leciał małym ?
Więc jak ktoś poważnie myśli o enduro , żeby latać lepiej technicznie , ma na to czas i środki koniecznie powinien rozważyć drugi motocykl .

Oczywiście masz rację ale w 30%, my z Exem piszemy o tym, żeby nauczyć się opanować ciężki motocykl enduro, żeby nie być zaskoczonym na wyprawie jakimś zjazdem czy podjazdem terenowym. Nie mówimy o technicznym lataniu w terenie, bo tu najlepiej nadaje się na to liść, sam zaczynałem od TM 400 Racing i wiem o czym piszę. Ale niestety szybko skończyły mi się trasy wkoło domu i znudziły............dlatego wolę HP2, jechać 200 km asfaltem i na koniec wskoczyć na jakieś fajne ciekawe trasy dziurawe :D , albo jechać dziurawymi duktami dojeżdżając do miejsca docelowego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 7:47 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): N mar 27, 2011 9:04 am
Posty: 687
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
dopra napisał(a):
PIOTHRUS napisał(a):
Dopra czy stało by się tak dużo w czasie Twojego dzwona gdybyś leciał małym ?
Więc jak ktoś poważnie myśli o enduro , żeby latać lepiej technicznie , ma na to czas i środki koniecznie powinien rozważyć drugi motocykl .

Oczywiście masz rację ale w 30%, my z Exem piszemy o tym, żeby nauczyć się opanować ciężki motocykl enduro, żeby nie być zaskoczonym na wyprawie jakimś zjazdem czy podjazdem terenowym. Nie mówimy o technicznym lataniu w terenie, bo tu najlepiej nadaje się na to liść, sam zaczynałem od TM 400 Racing i wiem o czym piszę. Ale niestety szybko skończyły mi się trasy wkoło domu i znudziły............dlatego wolę HP2, jechać 200 km asfaltem i na koniec wskoczyć na jakieś fajne ciekawe trasy dziurawe :D , albo jechać dziurawymi duktami dojeżdżając do miejsca docelowego.


no bo to dokładnie o to chodzi w ciężkich sprzętach. Jeszcze tak uterenowionch jak LC8 czy HP2. Dają poczucie braku większych ograniczeń. I w terenie i w trasie. Je też jeździłem na lekkich sprzętach mam porównanie 450exc, 525, lc4. I miałem takie odczucie jak Ty , znudziło mi się bo nie było terenu już w koło komina gdzie bym nie wjechał. Teraz kiedy już jest u nas troche dużych adv i moje se nie władujemy się tam gdzie kiedyś bez problemu jechaliśmy na liściach, ale nie ma co narzekać i tak jest fajnie, a okiełznane dużego motocykla w terenie tez daje frajdę i dużo zabawy. I całkowicie się nie zgadzam ze zdaniem PIOTHRUSa. Nikt u nas nie miał tyle wypadków ile Ty. Naprawde to zakrawa na brak umiejętności, albo braku wyobraźni, nie wiem , ale proszę nie zniechęcać do jazdy w terenie ciężkim motocyklem. Bo moje , i kolegów doświadczenia temu przeczą. Ex i dopra mają racje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 8:19 pm 
Początkujący

Dołączył(a): Pt lut 03, 2012 6:27 pm
Posty: 41
Lokalizacja: Kraków
Nie chodzi o to żeby licytować się ile kto miał wypadków chłopacy :mrgreen:
Gips miałem nie raz,śrubek i blaszek też mam kilka i nie PRAGNĘ WIĘCEJ!!!
Chodzi przecież o to żeby czerpać przyjemność z jazdy, nie ważne czym.
Faktem jest że małym można więcej (wiem bo zaczynałem od CZ 516,KX-ów itd)
Teraz ujeżdżam toporny sprzęt,ale radości z jazdy mam jakby coraz więcej.
Na ciężkim moto dłużej się oswajam.Ostatni weekend spędziłem w Beskidach.Pierwszy dzień-strachy...Drugi dzień przelotowa wzrosła i lęki poszły w las.
Jak już ktoś wcześniej pisał:jeździć,jeździć-to jest klucz do obaw.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 8:28 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N lut 25, 2007 7:07 pm
Posty: 2149
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Wojtek krk napisał(a):
Faktem jest że małym można więcej

Ale nie zawsze dłużej :mrgreen: i dalej....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 8:38 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Śr sty 24, 2007 9:11 am
Posty: 1395
Lokalizacja: z krzaczorów
Witam

ex1 napisał(a):
... albo będzie skazany na liściowe wyjazdy.

No właśnie Ex, święte słowa :lol: :lol: :lol: :lol:
dopra napisał(a):
.... Ale niestety szybko skończyły mi się trasy wkoło domu i znudziły...

Może to wina miejsca w którym mieszkasz?
dopra napisał(a):
...... jechać 200 km asfaltem i na koniec wskoczyć na jakieś fajne ciekawe trasy dziurawe :D , albo jechać dziurawymi duktami dojeżdżając do miejsca docelowego.

Tyle, że wtedy nigdy nie wjedziesz w wiele wartych grzechu miejsc. Z drugiej strony na liściu też można pyknąć asfaltem te 500 km, tylko po co? My po Ukrainie czy Rumuni robimy w 5 dni do 1000 kw wyłącznie offem. Wierz mi, to dużżżoooo..
danek-dr napisał(a):
...Ale nie zawsze dłużej :mrgreen: i dalej....

Sugerujesz, pewnie zgodnie z prawdą, że najdalej i najdłużej można BigBossem (czy jak się ta pokraka nazywa)

Co tam, dywagujemy o modelu advenczuringu a człowiek pyta o konkrety.
Powiem tak: w mojej okolicy czy w górach przeciętna dzienna (z postojami) to zawsze jakieś 20-30 km/h. Bywa, ze jak są warunki to pyci się i setą, bywa, że przez godzinę posuniemy się o 100 m.

Pozdr
rr


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 8:46 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Śr lis 04, 2009 6:52 pm
Posty: 1970
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Zważ Kabat co piszesz , wielu znam takich co długie pindole mają tylko w necie i na odległość ... może problem taki , że komin masz na zadupiu, wioska mała to i jezdzić nie ma gdzie :lol: , bo ja tam mam fajne miejsce ( drzewem już nie palimy :mrgreen: ) nie ma co się pchać 990 -ką na siłę , skoro są lepsze sprawniejsze i wydajniejsze motocykle , dające większą frajdę ... w miejscu gdzie jezdzimy , Ale na pewno masz rację brak umiejętności i wyobrazni , to jedyne wytłumaczenie :mrgreen: na moje dwadzieścia pięć lat cierpień na motocyklu w terenie .
Nie musimy nigdzie jechać 200 km żeby pycić w najlepszym terenie w Polsce Beskid Wyspowy mamy tuż za Krakowem , w pięć minut jestem tam gdzie 990 już nie przejdzie , ale mimo wszystko Go mam nadal. Fajnie nie :mrgreen:
To co obstawiamy kto z nas pierwszy będzie w gipsowni i jak " koledzy " sezon spędzi w necie , zamiast w lesie ... czuję że pewny jesteś, że tytuł lokalnego matadora jest Twój :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prędkość na szlaku
PostNapisane: Wt paź 16, 2012 9:07 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N wrz 16, 2007 8:29 pm
Posty: 7796
Lokalizacja: Szczecin
no właśnie być może, my tu gadamy o różnych motocyklach, bo mamy zupełnie inne tereny w koło siebie,
u mnie wszędzie płasko, trzeba specjalnie kombinować aby znaleść jakieś super trudne - niedostępne dla LC8 drogi. nooo więc po co się męczyć? Poligon Drawski w też zrobię jak trzeba, a dodatkowo będę miał wielką frajdę na dojazdówce do niego. w górach wiadomo mastodonty mają kiepsko.
ale u nas różnica się zaciera...

aaa i powiem wam że jakoś tak się dzieje że w moi kolesie przesiadają się z lżejszych na nieco cięższe i mocniejsze. bo wspólne dojazddówki zabijały ich i przy okazji ich towarzyszy. :)
U nas latamy dla przygody, nie ważne gdzie ważne aby była fajna traska.... nooo i latamy głównie drogami i szlakami, nie wyznaczmy na siłę nowych :D chyba że nie ma wyjścia.

a na ćwiczenie techniki w miejscu, kupię sobie kiedyś triala, będę największym użytkownikiem triala w historii :D


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 5   [ Posty: 73 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL