Teraz jest Pt lis 24, 2017 6:48 am


Napisz wątekOdpowiedz Strona 6 z 9   [ Posty: 126 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Cz lis 28, 2013 8:30 am 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
Orzep napisał(a):
Siwy Koń napisał(a):
Nasza wizyta, jak się później okazało po przyjeździe do Polski była powodem wezwania do prokuratury wojskowej(piszę z małej litery). W prokuraturze dowiedziałem się, że podlegam prawu Rosyjskiemu i mogę trafić do łagru za .....


...było historycznie, będzie sensacyjnie! :wink:


Oj tam, oj tam. Jeszcze chodzę na wolności, więc nie było tak źle. W 2011r składając wniosek wizowy miałem pewne obawy, czy dostanę ostatecznie wizę.
Ponieważ relacja jest długa, to w chwilach wolnych uzupełniam o kolejne zdarzenia. Proszę o czytanie wcześniejszych relacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Cz lis 28, 2013 9:18 pm 
poeta forumowy

Dołączył(a): So lis 28, 2009 9:31 pm
Posty: 208
Lokalizacja: Augustow
Dzięki z przypomnienie tych chwil z 10 RK - Siwy Koniu.

Etap 10 Rajdu Katyńskiego Sokółka 2010r. :

http://dorotaiwojciech.blogspot.com/201 ... 2010r.html

Na przypomnienie - najlepszy - kolejny Rajd Katyński :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Pn gru 02, 2013 8:47 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
3-09-2010
Nocowaliśmy pod dachem w ośrodku sportowym, fajnie ponieważ mogliśmy trochę przesuszyc rzeczy. Niektórzy mieli przemoczone wszystko co mieli na sobie, łącznie z majtkami. A rano gdy nie pomogło suszenie, należało zrobic tak:

[ img ]

Teraz można wyruszyc do sierocińca w którym jak co roku spotykamy się z miłym przyjeciem dzieciaków, dla których przywozimy zabawki, przybory szkolne.
[ img ]


[ img ]

Oczywiście na początku piosenka, która dla niektórych była wspomnieniem dzieciństwa. Niektórzy przypomnieli sobie tekst refrenu, czyli było wspólne śpiewnie piosenki:


Potem motocykliści jak corocznie wozili dzieciaki na motocyklach. Muszę przyznac, że one tylko czekały na tę chwilę. Niektóre młodsze robiły sobie zdjęcia na wybranych motocyklach.

[ img ]

Sam wykonałem, około 30 zdęjec, które odesłałem do sierocińca w Krasnym Borze.
Z sierocińca pojechaliśmy do Smoleńska, gdzie mieliśmy czas wolny. A jak czas wolny to zwiedzanie miasta oraz degustacja kuchni rosyjskiej.
Ale jak nie zrobic sobie zdjęcia z wiecznie żywym Iliczem, którego pomnik stoi na wielkim placu.

[ img ]

Powrót do Katynia, gdzie odbyła się wieczorna msza Św.na polskim Cmentarzu Wojennym oraz złożenie wieńców pod krzyżem prawosławnym znajdującym się na Placu Żałobnym.

[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]

Wprawne oko wychwyci obecnośc policjantki i policjanta podczas wizyty w sierocińcu. Obecnośc niebieskiego mundurka, skutecznie studziło uśmiechy i odpowiedzi nauczycieli.

Dojechaliśmy tutaj:
http://goo.gl/maps/ElLlB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Wt gru 03, 2013 5:22 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
4-09-2010

Dzisiaj pogodny dzień, który przynosi poprawienie humorów.

[ img ]

Po wyjechaniu ze Smoleńska, grupy jadą osobno. Dzisiaj kierunek Kłuszyn. Po drodze mamy możliwość zatrzymania się w dowolnym barze. Jak zwykle najbardziej smakuje nam ucha.

[ img ]

Droga była niezwykle nużąca i monotonna. Zapewne nie którzy zadają pytanie: co oni robią, gdy droga prosta, a motocykl równo pracuje, na drodze nic się nie dzieje? Wracając do podróży, to dalsza droga wiodła przez miasto Gagarin.

[ img ]

Tak, tak to nazwa od nazwiska sławnego kosmonauty. tutaj:http://goo.gl/maps/CmovX


Co stało na głównym placu miasta? Pomnik Gagarina!

[ img ]


Odwiedziliśmy dom rodzinny kosmonauty, który wyglądał niepozornie(to ten zielny domek). W tym akwarium wyeksponowano samochód Gagarina, który otrzymał w podarunku od wdzięcznego narodu rosyjskiego.

[ img ]


[ img ]

Oczywiście, młode pary robiły sobie zdjęcia zarówno pod pomnikiem jak przed samochodem i domem Gagarina. Co kraj to obyczaj.

[ img ]

Jako, że miejscowi bajkersi zauważyli w okolicy dużo motocykli, to chcieli pogadać lub pomóc. Fajnie mieć przewodnika i nie błąkać się po mieście.

[ img ]

Kłuszyn leży niedaleko miasta Gagarin, więc po zrobieniu zakupów szybko dotarliśmy na miejsce noclegu. Tutaj rozegrała się bitwa w 1610r, która otworzyła drogę do zdobycia Moskwy.

[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]


Tej okazji hetman Żółkiewski nie zmarnował i zajął Moskwę.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_K%C5%82uszynem


To było w lipcu 1610r, za to w październiku 1611r. odbył się hołd Szujskich, gdzie Żółkiewski przedstawił zdetronizowanego cara Rosji Wasyla IV Szujskiego i jego braci: Dymitra i Iwana. Przed Zygmuntem III w obecności Senatu, car Wasyl IV dotknął ziemi prawą ręką, a następnie ucałował rękę króla, wódz wojsk moskiewskich Dymitr Szujski bił czołem o ziemię, a Iwan Szujski uczynił to trzykrotnie.

Po rozbiciu namiotów "w tak pięknej okoliczności przyrody" usłyszeliśmy, że coś nadjeżdża od strony mokradeł. Pierwsza myśl, co to może być? Ponieważ kolega który był ciekaw co tam jest, o mały włos utopiłby motocykl. Odgłos pracy silnika narasta, ale nie widać było pojazdu. I nasze zdziwienie było duże, gdy zobaczyliśmy to COŚ:

[ img ]


[ img ]


[ img ]

Właściciel pojazdu przyjechał poprzez mokradła rzeki, ponieważ był ciekaw gości. Gospodarz zaprosił do przejażdżki po mokradłach oraz do domu. Dom był zbudowany z bali drewnianych z widokiem na rozlewisko. Wieczorna msza w takim miejscu nierzadko się zdarza, a ognisko tym bardziej. Jak wojska Żółkiewskiego mogły tak szybko i niepostrzeżenie dotrzeć w to miejsce? Przecież oblegał Smoleńsk!
Noc okazała się krótka, ponieważ przy ognisku padł pomysł, aby osoby chętne pojechały do Tweru poprzez Ostaszkowo, a pozostali ustaloną trasą bezpośrednio do Tweru. Ja oczywiście pojechałem do Ostaszkowa! :lol:

Czyli dotarliśmy tutaj:

http://goo.gl/maps/ArhPC


Ostatnio edytowano So gru 14, 2013 7:51 pm przez Siwy Koń, łącznie edytowano 4 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Wt gru 03, 2013 7:48 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Pt kwi 26, 2013 10:31 pm
Posty: 115
Lokalizacja: Podbeskidzie
Bardzo fajnie się czyta... :-) Kawał świata objechaliście :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Śr gru 04, 2013 1:55 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
5-09-2013
Wstaliśmy przed 5:00, aby wstąpić choć na chwilę do Ostaszkowa. Noc była nieprzespana, ponieważ troszkę było zimno, założyłem na siebie wszystko co miałem pod ręką. Pozostał tylko kask do założenia na głowę. Jak się później okazało na termometrze było -3 st.C Na motocyklach był lód, ale pomyślałem, że fajnie jest! nie muszę się ubierać, mam wszystko na sobie! :lol:
Czyli odpalamy motocykle i w drogę!
Dzisiejsza droga przed nami:

http://goo.gl/maps/VT2NG
Te kropelki to lód.
[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]



Z początku jedziemy ostrożnie, boczne drogi, mgła, zimno. Ale z czasem przyspieszamy jak zrobiło się całkiem widnio i podniosła się mgła.
Po drodze musieliśmy się zatrzymac aby cokolwiek wypic ciepłego lub zjeśc. Niektórzy skorzystali i uskutecznili drzemkę.

[ img ]

Docieramy do klasztoru w Ostaszkowie. Przed wejściem tablica, która wyjaśnia powód naszego przyjazdu. Dla kobiet, które wchodzą na teren monastyru przygotowane są chustki na głowę.

[ img ]

Oczywiście nie mogło zabraknac stałego elementu naszego pobytu, czyli .... policji. Ona musi wiedziec co się dzieje na ich terenie.

[ img ]

Zaczynamy zwiedzać monastyr, który jest w trakcie remontu.

[ img ]


[ img ]


[ img ]


[ img ]



[ img ]


[ img ]


[ img ]

Czas ucieka, wieczność czeka.

[ img ]

Dalsze plany to dojazd do Miednoje, gdzie znajduje się Polski Cmentarz Wojenny. Tutaj spędzimy kolejna noc.

[ img ]


[ img ]


[ img ]


Przed zmrokiem msza Św. za naszych żołnierzy.

[ img ]

Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje położony jest nad rzeką Tversa, gdzie zlokalizowano 25 zbiorowych mogił ponad 6300 jeńców obozu specjalnego w Ostaszkowie zamordowanych w 1940 roku przez NKWD w piwnicach Obwodowego Zarządu NKWD w Kalininie (obecnie Twer).
Obecnie w tych piwnicach są pokoje biurowe, gdzie pracują miłe panie. Zapewne nie zdają sobie sprawy co tutaj się działo.

[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Cz gru 05, 2013 1:17 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
6-09-2010
Dzisiaj jedziemy do Moskwy. Ciekaw jestem tego miasta, o którym tylko czytałem albo oglądałem zdjęcia. Tutaj zaczyna się większy ruch, ale jedno co jest dobre to szerokie ulice. Kolumna ponad 100 motocykli wraz z furgonami ma pewien problem z wjazdem. Motocykle mogą przejechać między samochodami, ale furgony pozostają w tyle. Na skrzyżowaniach zaczynamy blokować prostopadłe ulice, co powoduje ciągły ruch blokujących dookoła kolumny. Docieramy do Cmentarza Dońskiego.

[ img ]

tutaj zaczynamy szukać symbolicznego grobu "Niedźwiadka" czyli gen. bryg. Leopolda Okulickiego. Zajmuje nam to dłuższą chwilę, ale wreszcie udało się.

[ img ]

Przy wyjściu jeden z kolegów napotyka okazały pomnik ozdobiony krzyżem prawosławnym i napisem: „Wieczna pamięć”, z wizerunkiem Wasilija Błochina w mundurze generalskim. Tego mordercę polskich żołnierzy pochowano w alei zasłużonych Cmentarza Dońskiego w centrum Moskwy. Należał do grupy operacyjnej, która likwidowała żołnierzy z Ostaszkowa, a działała w Twerze(dawny Kalinin). Ten zbrodniarz wprowadził wiele usprawnień do pracy NKWD, m.in. zastąpił szybko nagrzewające się rewolwery Nagant niemieckimi Waltherami PP i nakazał zaadaptowanie skórzanych fartuchów używanych w rzeźniach tak, aby mundur funkcjonariusza NKWD pozostał „zawsze czysty i schludny”.
Jak to się odbywało?
Jeńcy byli transportowani koleją do Kalinina ( teraz Tweru), następnie przewożeni samochodami do siedziby NKWD (obecnie Twerski Instytut Medyczny). To było więzienie wewnętrzne NKWD i znajdowało się w piwnicach budynku[Tam gdzie teraz siedzą miłe panie]. Nocą więźniów wprowadzano pojedynczo do obszernego pomieszczenia piwnicznego (tzw. pokój leninowski), gdzie każdy był pytany o nazwisko. Stamtąd skazany ze skutymi rękami przechodził do następnego, mniejszego pomieszczenia z drzwiami obitymi wojłokiem, czekał Błochin, który strzelał mu w tył głowy. W ciągu nocy wykonywano 250 egzekucji.

Ale nie wspomniałem o asyście wiecznie obecnych policjantów. Teraz mieliśmy przyjemność obcowania od wjazdu do Moskwy. Muszę przyznać, że policjanci na motocyklach wzbudzają respekt wśród kierowców samochodów. Szybko przemieszczamy się po ulicach Moskwy, aby wreszcie dotrzeć do ambasady Polski.

[ img ]

[ img ]

Mamy przyjemność poznać Ambasadora, który zaprosił nas do zwiedzania ambasady.

[ img ]

Na koniec wspólne zdjęcie pod flagą Polski.

[ img ]


Dalej przejechaliśmy do pobliskiej Polskiej Katedry Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny przy której w Domu Pielgrzyma mieliśmy nocleg.
Dlaczego Polski Polski kościół?
odpowiedź tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Katedra_Niepokalanego_Pocz%C4%99cia_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszej_Marii_Panny_w_Moskwie

[ img ]


[ img ]


[ img ]

Po zakwaterowaniu mieliśmy wolny czas na zwiedzanie Moskwy. Oczywiście dla osób, które miały sprawne motocykle. :wink:
Docieramy do pobliskiej stacji metra i przejeżdżamy w pobliże Placu Czerwonego, aby pochodzić po centrum Moskwy.

[ img ]

Niestety Plac Czerwony jest zamknięty, ponieważ odbywa się międzynarodowy konkurs orkiestr wojskowych. Wejście tylko dla zaproszonych gości.

[ img ]


[ img ]

[ img ]


[ img ]

Po długim spacerze wracamy metrem na nocleg,jutro też jest dzień, a przed nami około 500km. Musimy dotrzeć do Kurska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Cz gru 05, 2013 1:43 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Pt lip 10, 2009 1:38 am
Posty: 1753
Lokalizacja: Wroclaw
...pojazd z mokradeł jest przekozak! :wink:

Pozdro Orzep


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Cz gru 05, 2013 2:41 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
Orzep napisał(a):
...pojazd z mokradeł jest przekozak! :wink:

Pozdro Orzep


Bimberek jaki serwował też :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Cz gru 05, 2013 11:25 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
7-09-2010
Dzisiaj opuszczamy Moskwę, zobaczyliśmy to miasto takie jakie jest na co dzień. Ludzie zabiegani, zwłaszcza w metrze. Matro to jedna rzeka ludzi, meto to miasto podziemne, działające na trzech poziomach. Miasto gdzie hamburger kosztuje około 13zł, a kierowcy ustępują motocyklistom drogi. :lol: Pytanie dlaczego?
To wyjaśnili nam bajkersi, którzy pilnowali naszych motocykli przez całą noc. Ale to w następnym sprawozdaniu z 2011r. Tak na marginesie to motocykliści jeżdżą bez rejestracji, a mimo to policja ich nie zatrzymuje, ciekawe dlaczego?
Wstajemy wcześnie rano ponieważ przed nami 550km, a celem jest Kursk.

[ img ]

Oczywiście przed wyjazdem musimy pojechac na Plac Czerwony, aby zrobic pamiątkowe
zdjęcia.

[ img ]


[ img ]



[ img ]



[ img ]

Dalej w asyście policjantów na motocyklach udajemy się na poligon strzelecki NKWD w podmoskiewskim Butowie. Był to poligon strzelecki Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych ZSRR. Potocznie nazywany "Rosyjską Golgotą".

[ img ]

W 2007r na terenie poligonu została poświęcona drewniana Cerkiew Świętych Nowomęczenników i Wyznawców Rosyjskich w Butowie.

[ img ]

Tutaj wykonany z cedru krzyż stanął w 2007 roku. Jest wysoki na 12,5 metra i szeroki na 7,6 metra. Do Butowa przywieziono go z Wysp Sołowieckich. Dostarczono go drogą wodną, przez Kanał Białomorski, Jezioro Onega, Wołgę i Kanał im. Moskwy, tj. przez system komunikacyjny wybudowany rękoma milionów więźniów stalinowskiego Gułagu.
Tutaj przypomnę, że Most Pamięci 2013 pojechał właśnie na Wyspy Sołowieckie.
Gułag dla "wrogów ludu" na Wyspach Sołowieckich stał się jednym z najcięższych łagrów w ZSRR i działał od 1923r. Ten który tam wyjechał nigdy nie wracał, umierał cichą śmiercią. Ponieważ gdy nie wykonał normy w wyrębie lasu pozostawał tam do chwili wykonania narzuconej normy. A ta była codziennie ta sama. Ale o tym w innym wątku.

[ img ]

Wchodzimy na poligon.

[ img ]
Niedaleko wejścia stoi pomnik, przed którym oddaliśmy hołd pomordowanym. Zastanawiałem się do czego służy ten drewniany płot, tak szczelnie zakrywający ten obszar? Tam w głębi zobaczyłem kilkanaście długich wzniesień, wysokości ok. 1m. ale długich na kilkanaście metrów. Z dotychczasowych obserwacji wnioskowałem, że to zarys tzw.dołów śmierci. Tutaj są zaznaczone nasypami, chociaż w rzeczywistości to są zapadnięte doły. Dlaczego tak się dzieje pozostawiam do przemyślenia. Tutaj zginęło ponad 1000 naszych rodaków.

[ img ]

Wyjeżdżamy w stronę Kurska, z czasem każda grupa podąża swoim tempem do celu.

[ img ]


[ img ]

Nasza grupa "szara" zauważyła w oddali monumentalny pomnik, który dał okazję do zatrzymania. Niestety wieczny ogień się nie palił.

[ img ]

Dalej jadąc swoim tempem dotarliśmy do Kurska. Jednakże dużo czasu zajęło nam szukanie głównego obozu. Zmęczeni i po ciemku rozstawiliśmy jeden namiot, aby nie tracic czasu. W moim namiocie spaliśmy we trzech, rano wspominaliśmy ze śmiechem, że na komendę zmienialiśmy pozycję z lewej strony na prawą. Dodatkowo spaliśmy w tzw. opakowaniu, więc toaleta była krótka. :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Pt gru 06, 2013 11:40 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
8-09-2010
Nasze obozowisko pod Kurskiem.
[ img ]

Dzisiaj mamy dotrzec do Charkowa. Po drodze Wiktor przekazuje wiadomośc, że zaproszeni jesteśmy na spotkanie z młodzieżą w szkole, jednakże brak czasu wymusza miejsce na przydrożnej stacji benzynowej. Niesamowite spontaniczne spotkanie tylu osób wywołuje zdziwienie obsługi stacji i kierowców tam przebywających. Nagle nie wiadomo dlaczego na stację benzynową wjeżdża ponad setka motocyklistów, a z drugiej strony busy i samocgody pełne młodzieży! :lol: Tłok, ścisk, śmiechy, wręczanie podarunków, przemowy, itd.

[ img ]

Docieramy do granicy, na której wypełniamy kolejne kwity. Tutaj chciałbym przypomniec osobom podróżującym po wschodzie. Pamiętajcie, aby dopilnowac rejestracji deklaracji celnej przy wyjeździe. Niejednokrotnie zdarzała się sytuacja, gdzie osoby przejechały granicę nie składając deklaracji wyjazdowej. Wówczas przy powtórnym wjeździe mają kłopoty. Pojazd, którym wjeżdżają zostaje zatrzymany na poczet należności celnych. :shock:

Po stronie Ukraińskiej odprawa przebiegła bardzo sprawnie, ponieważ mieliśmy pomoc konsularną. Docieramy na główny plac w Charkowie.
[ img ]

[ img ]

[ img ]

Tutaj, czekają na nas ekipy telewizyjne, radiowe. Wzbudzamy zainteresowanie przechodniów, którzy zadają wiele pytań. Bardzo fajna sprawa. Kolega mając na zapasową oponę, zaczyna palic gumę. Powoduje to coraz większą ciekawośc przechodniów, zwłaszcza młodych. Oczywiście my jesteśmy ciekawi okolic placu, więc zaczynamy zwiedzac okolicę. Kolejne moje zdjęcie do kolekcji na tle pomnika mordercy.

[ img ]

Po krótkim postoju, podjeżdżają radiowozy milicyjne, aby eskortowac kolumnę do konsulatu polskiego. Tutaj po przyjeździe na powitanie ponad sto gardeł śpiewa "Przybyli ułani pod okienko", na wąskiej ulicy śpiew daje niesamowity pogłos. Gęby się radują i jakoś lżej na duszy!

[ img ]


[ img ]


[ img ]

Jesteśmy zaproszeni na mały poczęstunek, czyli bigos. Jak on smakował!!! :)
Ale przed poczęstunkiem, odbyło się oficjalne powitanie i wręczenie pamiątkowych medali, książek, albumów.

[ img ]


W czasie konsumowania bigosu, kolega zaczął grac na pianinie i zrobiło się tak przytulnie i ciepło, że niektórzy zasnęli ze zmęczenia. :lol:


[ img ]

Pan Konsul jest naszym przewodnikiem i prowadzi do szczególnego miejsca. Docieramy do budynku w którym mieścił się Zarząd Obwodowy NKWD i jego więzienie wewnętrzne. Wiosną 1940r. na mocy decyzji najwyższych władz Związku Sowieckiego zamordowano tu 3809 oficerów Wojska Polskiego z obozu w Starobielsku oraz 500 obywateli polskich.

[ img ]

Spod konsulatu wyruszamy do Piatichatek, gdzie wywożono zwłoki zamordowanych oficerów WP.

[ img ]

[ img ]

Tutaj odbyła się ekumeniczna msza Św. w intencji ofiar totalitaryzmu.
Po tak długim dniu przychodzi czas na odpoczynek. Jutro też jest dzień :wink:

[ img ]


Ostatnio edytowano So gru 07, 2013 12:04 pm przez Siwy Koń, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: Pt gru 06, 2013 11:47 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): N gru 18, 2011 4:50 pm
Posty: 1700
Lokalizacja: Kwidzyn
Się rozkręciłeś ...w końcu :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: So gru 07, 2013 12:08 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
sylwester napisał(a):
Się rozkręciłeś ...w końcu :wink:

Za słowami Janasza Kofty:
Pisac każdy może,
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: So gru 14, 2013 9:25 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
09-09-2010
W dniu dzisiejszym jedziemy do Kijowa. Poranne wstawanie nie sprawia trudności, krzątanie się koło własnego motocykla jest czymś normalnym. Jest czas na rozejrzenie się wokół ponieważ inni zapominają, a to zapiac torby, paska,itd. Dobrze jest sprawdzic na koniec miejsce noclegu, ponieważ zdarzało się że ktoś zapomniał rękawic, torby.
[ img ]
Dzisiaj słoneczny dzień, a do przejechania trasa:

http://goo.gl/maps/sKojT

Każdy przejechany kilometr po drogach Ukrainy jest czymś nowym, ale trzeba byc ciągle czujnym. Tutaj wszystko można się spodziewac, częstą niespodzianką jest frezowanie dróg. Oczywiście brak oznakowania, jest przyczyną niespodzianek, np. wyfrezowana rynna na lewym pasie o głębokości 10 cm. Wjechac jest łatwo, ale wyjechac już gorzej.
Ciepły dzień i dwa tygodnie w podróży daje się we znaki ponieważ pierwszy raz zdarzyła się sytuacja, podczas której widziałem kolegę raz w lewym lusterku, raz w prawym. To była oznaka, że mam za sobą śpiocha na motocyklu. Czyli zatrzymujemy się aby przećwiczyć drzemkę w przydrożnym rowie. Zatrzymaliśmy się na skraju wsi. Od razu wzbudziliśmy zainteresowanie babuszki. Z daleka widzimy nadchodzącą babcię, która w fartuszku przyniosła winogrona. Spytała skąd jesteśmy i dokąd jedziemy, zaprosiła Nas również po wodę, abyśmy mogli zaparzyć mocnej kawy. Oczywiście poszliśmy, a w zamian kolega weterynarz zbadał jej chorego psa oraz powiedział co mu dolega.

[ img ]

Dalsza droga odbyła się bez przygód. Dojechaliśmy do Bykowni pod Kijowem. Dojazd wąską żwirową drogą jest niesamowity, a zarazem wzbudza niepokój. Dookoła większośc drzew jest przepasana chustami, mijamy kolejne drzewa tak oznakowane. Po dojechaniu do krzyża rozbijamy namioty wzdłuż drogi. Dzisiaj śpimy razem z tymi, którzy spoczywają w dołach śmierci.
[ img ]

Ustawiamy motocykle wzdłuż drogi.

[ img ]

[ img ]

Musimy się spieszyc, ponieważ kolejni Polacy mieszkający w Kijowie gromadzą się na wspólną wieczorną mszę, która kończy się wczesną nocą. Noc jest dookoła, ale miejsce zgromadzenia jest oświetlone niezliczoną ilością zniczy. To światło jest przyczyną głębokiej zadumy ofiarach czerwonego terroru. Tutaj dowiadujemy się, dlaczego gdzieniegdzie rosną akacje, są to miejsca zaznaczone przez tutejszych mieszkańców, aby zaznaczyc doły śmierci w sosnowym lesie.

[ img ]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10 Miedzynarodowy Motocyklowy Rajd Katynski 2010.28.08-1
PostNapisane: N gru 15, 2013 12:53 pm 
Aktywny

Dołączył(a): Wt mar 20, 2012 3:12 pm
Posty: 145
Lokalizacja: Ciemny las
10-09-2010
Poranek w Bykowni to cichy początek dnia, nie słychac śmiechów, głośnych rozmów, ale każdy pakuje swoje rzeczy, nie ma zbędnych słów.
[ img ]

Kolumna motocyklistów ustawiona do wyjazdu.

[ img ]

Przed wyjazdem składamy wieniec przed pomnikiem. Żegnamy miejsce, gdzie nacmentarzu w zbiorowych mogiłach spoczywają szczątki 3435 polskich obywateli z Ukraińskiej Listy Katyńskiej, zamordowanych w 1940 roku przez funkcjonariuszy NKWD.

[ img ]

Przed nami przejazd przez zatłoczony i zakorkowany Kijów. Tutaj główne ulice są zakorkowane, a kierowcy nie należą do dżentelmenów. Jadą z nami trzy busy, a dodatkowo jeden z lawetą, jedyne wyjście to blokowanie, tak aby żaden "dżentelmen" nie mógł wjechac między motocyklistów. Jest to nie lada wyzwanie, ale zarazem fajna przygoda, dająca doświadczenie oraz zgranie w grupie. Dzisiaj dzień okazuje się upalny jak na tę porę roku, motocyklom co chwila włączają się wiatraki do chłodzenia.
Nasza grupa musi zjechac na pobocze ponieważ, BMW kolegi ma awarię. Okazuje się, że temperatura silnika gwałtownie wzrosła, czyli brak chłodzenia, wiatrak stoi. Oj, te BMW, na wyświetlaczu komunikat "service". Kolega decyduje się dzwonic do Polski, my dyskutujemy co może byc przyczyną. Ale zaczynamy od podstaw, dlaczego nie załączył się wiatrak? Wziąłem kawałek patyczka i próbuje obrócic, stoi jakby przyspawany. Czyli jesteśmy bliżej przyczyny. Biorę drut zaczynam grzebac między chłodnicą a wiatrakiem i co znajduję? Kamyk :lol:
Po wyjęciu wszystko wraca do normy. Przez 20 minut kolega dzwonił próbujac cokolwiek się dowiedziec od serwisantów, ale to była wielka porażka. Porażka na koszt dzwoniacego, koszt niemały!!! :evil:
[ img ]

Dalej dojechaliśmy do Berdyczowa bez problemów. Tutaj dotarliśmy do Klasztoru Karmelitów Bosych. Zapewne znamy powiedzenie "Pisz Pan na Berdyczów", które w dzisiejszych czasach zmienia swoje znaczenie na inne niż miało kiedyś. W dawniejszych czasach oznaczało, że list zawsze dotrze do adresata, wcześniej czy później, ale zawsze dotrze. Zjeżdżali się do Berdyczowa regularnie kupcy z najróżniejszych stron Europy. Z tego czasu pochodzi właśnie kupieckie zawołanie "... pisz do mnie na Berdyczów" – jako że był to w życiu wędrownych kupców jedyny adres, gdzie było pewne, że w przeciągu 2-3 miesięcy na pewno się zjawią.
Dzisiaj to zawołanie oznacza po prostu " odczep się". :wink:

[ img ]


[ img ]

[ img ]

Podczas II wojny światowej w sanktuarium berdyczowskim mieściło się rosyjskie więzienie, teraz jest pieczołowicie remontowane przez Zakon Karmelitów. Dopiero po roku 1991 udało się doprowadzić do odzyskania sanktuarium. Zwiedzamy bazylikę oraz słuchamy barwnej historii siedziby Matki Boskiej Berdyczowskiej. Z tym miastem swoje losy związały rody Tyszkiewiczów i Radziwiłłów, Balzac i Hańska , Szalom Alejchem i Grossman , Palej i Krzywonos, Czajkowski i Konrad, Pułaski i Grabowski, Kraszewski i Rakowiecki, , Petlura i Szczors, Skoropadski i Piłsudski.
Po tak długim spotkaniu dojeżdżamy do Chmielnika, tutaj uroczysta msza w kościele, gdzie chrzczony był Ignacy Paderewski.
[ img ]

[ img ]

Tutaj poznajemy niezmiernie energiczną Prezes Chmielnickiego Związku Polaków panią Halinę Brylant. Dalej uroczysty przejazd pod salę widowiskową, gdzie przed wejściem gra orkiestra dęta.

[ img ]

[ img ]

Tutaj jesteśmy uczestnikami uroczystej akademii. Muszę przyzanc, że przemówieniom nie było końca, gospodarze są mistrzami w tej dziedzinie. Nastąpila częśc artystyczna, rozpoczęta hymnem Ukrainy.

[ img ]

[ img ]

Po tak długiej akademii byliśmy goszczeni do późnych godzin nocnych przez władze miasta.

[ img ]

Po tak długim dniu, niektórzy po zjedzeniu wspaniałych dań, po prostu zasnęli. Ale nocleg był przewidziany w dawnym ośrodku wczasowym. Tutaj po raz pierwszy zobaczyłem, jak wyczerpująca jest praca ludzi odpowiedzialnych za logistykę. Przepakowanie busów, czyli przygotowanie darów, zniczy, prowiantu, itd. trwało do 3-ej w nocy. Po tym wszystkim próbowałem się spokojnie umyc. Czyli trzeba dotrzec do łazienki. Wchodzę do budynku na korytarzu ciemno, a na środku korytarza gdzieniegdzie leżące fotele. Pierwsza myśl "Ale niezła bibka była :shock: ". Idąc dalej zrozumiałem dlaczego te fotele leżą na środku, za tymi przeszkodami były dziury w drewnianej podłodze :lol: Gdyby nie były zaznaczone przez leżące fotele, to bez problemu mogłem zwiedzic piwnicę. Po dotarciu do "łazienki", zobaczyłem zardzewiała rurę wystającą ze ściany, ale dobre i to :wink: Kąpiel w zimnej wodzie na zakończenie dnia, była nagrodą, którą przyjąłem z pokorą.
Trzy godziny snu na podłodze i dalej w drogę. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 6 z 9   [ Posty: 126 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL