Teraz jest Pn lis 20, 2017 2:39 pm


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 15 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn cze 01, 2015 1:15 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Cz maja 20, 2010 3:05 am
Posty: 685
Lokalizacja: Zambrów
Ponieważ kilka osób mnie prosiło o opis...zmobilizowałem się i coś tam poprowadzę tu. Trochę km nawijam, mam nadzieję, że będę jakimś tam źródłem informacji - na pewno tym rzetelnym!

Na początku by wyjaśnić, bo oto w sumie najczęściej pytacie: dlaczego XTR a nie Tenera?
- bo tańsza
- bo niższa
- bo lżejsza
... w tej własnie kolejności miało to u mnie wpływ.

Czy żałuję ?
NIE.
Z zachwytu tez nie pieję bo maszyna miała być (i jest) uniwersalna i jako taka ja traktuję a wiadomo, jeśli coś ma być do wszystkiego to w pewnym zakresie będzie do niczego - ale z tym się liczyłem.

Po 50.000km na niej w naprawdę różnych warunkach mogę potwierdzić to co zauważyłem po przesiadce z Hondy Transalp XL650V. A zauważyłem tyle:

Pamiętajcie, że motocykl porównuję tylko i wyłącznie do Tramka 650. Innymi nie jeździłem by nie psuć sobie samopoczucia, po prostu nie stać mnie na nowszy/lepszy a nie chcę jeździć mając w głowie to, że inny motocykl mógł lepiej skręcać, hamować itp. itd. albo jeszcze gorzej zamiast jeździć mógł bym spłacać raty ;)
Proszę pamiętajcie też, że są to tylko moje odczucia, człowieka który tak a nie inaczej wykorzystuje swój motocykl. Nie dojeżdżam nim do pracy, nie latam weekendami po szutrach, polach, nie topię po pachy w błocie ( nie twierdzę, że tak jest źle, nie twierdze , że bym nie chciał - po prostu ni robię tego lub robię to incydentalnie). Ja po prostu 3-6 razy w roku siadam i jadę gdzie oczy poniosą na tak długo jak mogę i za tyle, za ile mogę. Maszyna ma dać radę wtedy tam, gdzie tylko odważę się wjechać bo często jadę sam , pomimo, że jedziemy we dwóch :D
Musi to być kompromis między szybka niemiecką autostradą a afrykańskim piachem. A że nie ma motocykli do wszystkiego więc kupiłem motocykl do niczego: XT660R zwany przeze mnie po prostu EnJoy.

Motocykl porównuję do tego czym jeździłem ostatnie 4 sezony, do poprawnej i nudnej aż do bólu Hondy Transalp. Nudnej bo...nic się nie psuło, nie było co przy niej robić, wszystko było takie, że nie miałem się do czego przyczepić ;) Ideał ?
Także każda wada lub zaleta XTRa to będzie odniesienie do tego motocykla, do Hondy Transalp 650 z 2003r, bezwypadkowej, bezawaryjnej.

Warunki testu były podobne czyli długie wyjazdy, z kupą bagażu, z prędkościami od pierwszego biegu po 140-150km/h. , w różnych temperaturach dla XL650 -9 do +43*C dla XT660 -1 do +34*C, śnieg, deszcz, wiatr i co tam tylko można na swojej drodze spotkać. Nie wiem jeszcze jak Yamaha spisze się na lekko, na kostkach, gdzieś na bezdrożach – na razie wiem tylko jak znosi to na oponach szosowych i w pełni załadowana – dzielnie, bardzo dzielnie ;)

Yamaha XT660R motocykl zbliżony rocznikowo do "konkurenta" - 2005r. prod.
Zaczynam więc.

Zalety:
- niskie spalanie (mimo mniejszego zbiornika większy zasięg, spalanie niższe o ok 30-40%) min. 3.6, max 7.2, adekwatnie z takim ładunkiem i z takimi prędkościami XL650 spalał 4.6-7.8
- niska masa odczuwalna, to jest rower w porównaniu do Trampka
- sztywna rama, nawet z pełnym obciążeniem nic się nie gibie.
- precyzyjniejsza skrzynia biegów
- lepsza pozycja do jazdy na stojąco (wymuszona przez układ: kierownica/podnóżki/zbiornik/dźwignia hamulca nożnego/dźwignia biegów )
- delikatnie lepsze hamulce (być może do wypadowa niższej masy) ale nawet po załozeniu z czasem stalowych oplotów cudów nie ma.
- niska cena części eksploatacyjnych i zamiennych (nawet tych w ASO)
- regulacja zaworów co 20.000km (miły ukłon w kierunku długich podróży)
- wymiana filtra oleju co 20.000km
- dwa liczniki dziennego przebiegu, w tym jeden do 99.999km (ukłon w kierunku długich podróży) + F Trip (taka rezerwa, licznik, który sam się odpala, jako trzeci w zestawie, w momencie gdy zapali się kontrolka rezerwy)
- doskonała, rewelacyjna wentylacja latem za to jak jest zimno to piździ niemiłosiernie
- brak linki szybkościomierza
- wyważenie, łatwość prowadzenia w terenie, nawet załadowanego motocykla
- gang singla, który kojarzy mi się z kilkutygodniową przygodą poza drogami utwardzonymi
- zestopniowanie skrzyni biegów (super w OFF), które jeszcze można poprawić poprzez zmianę zębatki zdawczej (lub tylnej, co ja osobiście uskuteczniam)
- możliwość zastosowania PC (opcja) – teoretycznie większy moment i moc, osobiście nie odczułem ale poprawiła się baaardzo charakterystyka silnika - nie szarpie.
- gleboodporna (nawet bez gmoli), ciężko coś uszkodzić poza klamkami (choć słyszałem ostatnio o pewnym wyjątku...)
- tanie plastiki
- awaryjne światła (nowe Trampki już to chyba miały, po 2005r.)
- podniesiony błotnik który zbiera wodę, błoto i jednoczesnie się nie zapycha jak Tenera czy Transalpy (opis niżej)
- lepiej rozwiązany układ – felga/błotnik/rozpórka , który to układ nie zapycha się tak łatwo błotem unieruchamiając przednie koło.
- zdecydowanie lepsze zawieszenie w teren (większy skok, nic nie dobija), choć ja wolałem komfortowe zestrojenie zawieszenia Transalpa (muszę pobawić się trochę regulacją – może to pomoże)
- w kasku jest ciszej, brak turbulencji z wyższej szyby z tym , że u mnie jest mega głośno przez wydech, nawet myślałem, by go jakoś wyciszyć (dBkiller - zamontowany) ale po kilku setkach nawiniętych w tym układzie zaczęło mi się to podobać ;) przynajmniej nie muszę się na siłę przepychać przez stado owiec – same schodzą z drogi :D
- niżej do ziemi co w połączeniu z niższą masą daje dużo lepsze manewrowanie na parkingu itp.
- czytelniejszy zestaw wskaźników ( mniej czasu trzeba poświęcić na odczytanie żądanej informacji, szczególnie prędkości )
- łatwość montażu TANIEGO wyświetlacza biegów – świetna sprawa w terenie, w mieście ale również w trasie.
- natychmiast gaśnie po położeniu motocykla (czujnik)
- brak problemów z rozruchem po glebie, można od razu ruszać
- automatyczne ssanie – odpalasz i jedziesz, nie ma mowy o szarpaniu czy konieczności rozgrzewania motocykla na postoju, bez względu na panującą temperaturę otoczenia
- można śmigać nim z kategorią A1
- super łatwa kontrola stanu oleju (nie trzeba się schylać - bagnet i wlew koło główki ramy)
- łatwiejsza wymiana filtra powietrza, świec(y), linki sprzęgła ale już nie żarówki H4 - ta jest podobnie kłopotliwa ;)

Wady:
- silnik o niskiej kulturze pracy ( drgania, wibracje, mały zakres użytecznych obrotów) – przeszkadza to jedynie na początku przygody i tylko na czarnym. Okres przyzwyczajenia to około 3.000km. Jednak owo przyzwyczajenie nie zmienia faktu, że na asfalt – bez dwóch zdań: TRANSALP!
- mały prześwit przez układ wydechowy poprowadzony pod silnikiem, po modyfikacji (układ 2w1) wada ta nie dotyczy EnJoy-a. Zwiększając prześwit zmniejszyła się tez masa o blisko 9kg co spokojnie wystarczyło na dodatkowe akcesoria: stelaże, bagażnik, gmole, płyta itp. itd).
- szybsze zużycie łańcucha ( zamiast 35.000km w Transalpie, tu wymiana już po około 15-19.000km), serków na zabieraku zębatki
- mały alternator, mały akumulator
- brak seryjnego obrotomierza
- mnóstwo „niedoróbek”, które warto poprawić (tzw. poprawianie fabryki) przed dalszym wyjazdem, w celu dłuższej eksploatacji niektórych podzespołów: tam dołożyć uszczelniacz, tu łożysko, tam to, tu tamto itp. itd. ( część rzeczy już zrobiona, cześć czeka na przyszły sezon).
- ciężko odpalić na pych ( jeszcze nie było potrzeby ale test sobie już zrobiłem...)
- silnik prowokujący do szaleństw, do ostrej jazdy w tym również na jednym kole ;)
- słaba, wręcz żadna ochrona przed wiatrem, deszczem, zimnem za to rewelacyjna wentylacja: w kasku, w kombinezonie.
- mniejszy o 20-30% schowek pod siedzeniem ale w połączeniu z „puszką” pod siedzeniem (tą sama którą miałem w Trampim) zabieram mniej o „minikompresor” - ten muszę upychać gdzieś w worek czy sakwy.
- mała powierzchnia zbiornika wymagająca dość specyficznej torby na zbiornik
- mało wygodna kanapa aczkolwiek 1600km zrobić się dało bez większego dyskomfortu, jednak Transalp ma zdecydowanie lepszą (obie seryjne).
- potencjalnie wyższa awaryjność ( wniosek 2 letnich studiów przed podjęciem decyzji o zakupie)
- podobno problemy z jazda powyżej 2600m.n.p.m. ( mój egzemplarz nie wykazywał takich problemów, nawet na 2960m.n.p.m. było wszystko ok )
- nie wiem czy to nawierzchnia czy charakterystyka singla ale tylna opona w EnJoy-u znika szybciej
- gorsze światła zarówno drogowe jak i mijania (szczególnie)
- charakterystyka silnika nie pozwalająca lub mocno utrudniająca poruszanie się/start na śliskiej nawierzchni (śnieg, lód)
- praktycznie brak ciekawych akcesoriów (szyb, gmoli, stelaży)
- awaryjna stacyjka, która działa ale albo topornie (trzeba wiedzieć jak go przekręcić) albo można sobie z niej wyjąć kluczyk podczas jazdy
- brak seryjnej ochrony przednich lag, by się nie obawiać niespodzianki w podróży - warto dokupić skarpety/gumy - ja jednak na zakupie skończyłem ową modyfikację :D
- wygląd... sam do końca nie wiem..ale chyba Transalp bardziej mi się podobał, może to kwestia przyzwyczajenia
- nie za bardzo jest za co go podnieść – Transalpa, mimo, że cięższy podnosiłem natychmiast, z XT trzeba się zastanowić „za co go złapać” - ale to też być może kwestia wprawy ;)
- słabo uszczelniony korek wlewu paliwa (leżący XTR gubi spore ilości paliwa), nie zauważyłem tego w Transalpie ale jak też pisałem nigdy długo nie leżał, nie było nigdy większego problemu z podniesieniem go, no może raz... czy dwa ;)
- jak dla mnie prędkość przelotowa sporo mniejsza niż w przypadku Transalpa, tam spokojnie można było jechać 120-130km/h, tu przyjemność kończy się w okolicach 110km/h (drgania i napór wiatru). Porównuję motocykle wyposażone w seryjne szyby bez deflektorów. W Transalpie siedzisz i jedziesz, w XT od 110km/h trzymasz się steru by nie spaść ;)
- strasznie mocno świecąca kontrolka rezerwy, rezerwy na której można pokonać ponad 120km – uniemożliwia praktycznie skupienie przy jeździe nocą, po prostu wali po oczach i czy chcesz czy nie - zjeżdżasz na pierwszą stację.
- dla niektórych problematyczna wymiana oleju - dla mnie prościzna ale wadę wypisuję bo wiem ile ludzie maja z tym problemów
- duże rozbieżności we wskazaniach prędkościomierza a stanu faktycznego (GPS), dużo większe niż w XL650.

To co mi się najbardziej podoba w obydwu egzemplarzach: nie piją oleju! To duży komfort ruszać w daleką trasę, nie musieć zabierać ze sobą oleju na dolewki a pierwszą i jedyną kontrolę zrobić po 5-6kkm czyli w +/- połowie/końcówce wyjazdu. Nie wiem czy to zasługa motocykli, mojego stylu jazdy czy olejów jakich używałem ale jest j.w. i bardzo się z tego faktu cieszę.
Kolejny plus dla obu motocykli to dużo miejsca pod zegarami i boczkami na umieszczenie dodatkowych akcesoriów, szkoda tylko, że XTR daje tak mało prądu do ich obsługi ;(

Jeśli ktoś ma pytania, uwagi, chce podyskutować - zapraszam do dyskusji jednak uprzedzam, że nie będę bronił ani jednego ani drugiego motocykla. One dla mnie takie są i zdanie mogę zmienić tylko po nawinięciu kolejnych km w warunkach w jakich jeszcze nie jeździłem.

Resztę tematu, zmiany w motocyklu będę uzupełniał w miarę wolnego czasu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn cze 01, 2015 1:59 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Pt wrz 05, 2008 9:50 pm
Posty: 1757
Fajny opis :) Zawsze mi się XT660R podobał :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn cze 01, 2015 2:09 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 8:11 am
Posty: 1183
Lokalizacja: Gdynia
dzieki neno za szybka reakcje :) opis super, oto chodzilo !


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Śr lip 15, 2015 1:09 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Cz maja 20, 2010 3:05 am
Posty: 685
Lokalizacja: Zambrów
Lecimy dalej, "mamy rok 2013":

Prace +/- w kolejności ich wykonywania:

Motocykl:
[ img ]

[ img ]

Opony: Metzeler Lasertec
Boję się ich ale trzymają całkiem całkiem, oczywiście to początki więc na dużo sobie nie pozwalam. Wodę jednak tną jak szalone !!


1. Wymiana oleju. Zalałem BelRaya Thumper Racing Works, syntetyk przeznaczonego do wysilonych motocykli jednocylindrowych 10W50 o wysokiej klasie lepkościowej SM. Olej używany w sporcie motocrosowym i supermoto. Jeżdżę na nim do dziś i mimo duże przebiegu dolewam tylko po szybkich (jak na singla) autostradowych przelotach (200-300ml/1000km)

2. Wymiana filtra oleju - MOTOFILTRO.
Przy okazji dowiedziałem się, że filtr wymienia się co 20.000km czyli co dryga wymianę oleju.

[ img ]


3. Przerobiliśmy to okropne światło tylne.
Koszt 90zł za lampę EDGE. Lampa została rozkręcona i uszczelniona. Błotnik mimo, że szpeci linie motocykla - zostaje, bowiem jeżdżę w różnych warunkach pogodowych więc jak by nie było, będzie mi potrzebny.

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]


Jeśli chodzi o tył to w planach jest wymiana kierunkowskazów na LED, nie muszą być mniejsze, ważne by dawały po oczach! A co do lampy, myślałem, że będzie jaśniej świeciła - za to jest ładna i ładnie się skomponowała z zadupkiem.


4. Pod siedzenie wylądował kompresorek (potem spod niego wyleciał, do tankbagu, ale o tym jeszcze będzie) bez którego nie wyobrażam sobie dalszej podróży.

[ img ]


5. Jako, że nie było gotowych zestawów więc na szybko została dospawana blaszka, która stanowi podstawę takiego zestawu. Poszerzenie ważna rzecz w terenie i na kiepskim asfalcie!

[ img ]

[ img ]


6. Podnóżki enduro. Producent:Adventureparts (chwilowo firma nie działa ale podobno ma się niedługo obudzić z letargu - trzymam kciuki!)

[ img ]

[ img ]

[ img ]


7. Uchwyt do nawigacji Ram Mount, w przyszłości posłuży do trzymania lokalizatora GPS Spot bowiem planuję zakup uchwytu od Touratecha zamykanego na kluczyk.
Koszt: 200zł (ramię + uchwyty do Garmina i GPS Spota)

[ img ]


8. Kolektor 2w1. Wykonanie AdventureParts.
Wydech LeoVince SBK.


[ img ]

[ img ]


9. Mocowanie do dodatkowego oświetlenia (jeszcze nie odpicowane, nie malowane).
Wykonanie AdventureParts.

[ img ]


10. Oświetlenie dodatkowe SuperMini.
Producent 4XLED - Made in Poland

Wersja ze światłami dziennymi.
Więcej info:
http://4xledshop.home.pl/pl/p/SUPERMINI-1200-1500lm/124

[ img ]

[ img ]


11. Stelaż pod sakwy/kufry (te zostały mi po poprzednim motocyklu). Producent AdvetureParts.
Kombinowane tak by razem z kuframi wyszło poniżej 90cm szerokości, czyli mniej niż motocykl ma "w lusterkach".

[ img ]


12. Bagażnik tylny wraz z płytą na kufer (uniwersalna- Givi lub inne systemy w tym również alu kufer od AdventureParts)
Wykonanie: AdventureParts

[ img ]

Powyższe prace zostały wykonane do połowy sierpnia 2013r.
Uaktualnię temat w wolnej chwili.
Część rzeczy wyleci, pojawią się nowe. Jakieś krótkie opisy ganiące lub polecające sprzęt również.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: N lip 26, 2015 7:37 pm 
Początkujący

Dołączył(a): Pn sie 12, 2013 9:25 am
Posty: 17
Lokalizacja: Kościerzyna
warto zainwestować w te światełka?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn lip 27, 2015 2:49 am 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Cz maja 20, 2010 3:05 am
Posty: 685
Lokalizacja: Zambrów
afromedes napisał(a):
warto zainwestować w te światełka?

Moto3 świecą o niebo lepiej ale jak na swoją wielkość - robią niezłą robotę.
Ja jestem bardzo zadowolony.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn lip 27, 2015 8:11 am 
Początkujący

Dołączył(a): N cze 28, 2015 8:13 am
Posty: 38
Lokalizacja: Bolesławiec
Miałeś kontakt ze starszymi braćmi - XT600/TT600 ? Jak ta XT660R wypada w porównaniu ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn lip 27, 2015 4:14 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Cz maja 20, 2010 3:05 am
Posty: 685
Lokalizacja: Zambrów
Osobiście nie miałem ale podpytam kolegę, on dosiadał 2-3 sezony XT600E (80-90kkm), miał potem krótką przygodę z tym nowym modelem - krótką, bo coś mu nie pasowało. Szczegóły w nieokreślonym bliżej terminie ale obiecuję takie porównanie też Wam napisać.
Na pewno w tym nowym silniku jest sporo części z napisem KTM ;) Na 100% chłodnica, reszty też postaram się dowiedzieć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pt lip 31, 2015 8:29 pm 
Świeżak

Dołączył(a): N mar 22, 2015 7:38 pm
Posty: 1
Lokalizacja: WPR
Hej Neno,
nie wiesz moze czy Adventureparts wrocili do zycia??
interesuja mnie podnozki wlasnie, ajko ze touratech i sw motech maja w kosmicznych cenach....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: So sie 01, 2015 9:17 am 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): N cze 27, 2010 5:26 pm
Posty: 630
Lokalizacja: Zabrze
Neno napisał(a):
2. Wymiana filtra oleju - MOTOFILTRO.
Przy okazji dowiedziałem się, że filtr wymienia się co 20.000km czyli co dryga wymianę oleju.

[ img ]


Jeśli chcesz dłużej bezawaryjnie pojeździć tym motocyklem, to odpuść motofiltro. Weź w rękę pierwszy z brzegu Hiflo, nawet zwykłą wersję, a nie Racing i już po policzeniu lameli materiału filtrującego okaże się, że w motofiltro jest ich o ok 20-30% mniej. Później można dodatkowo zmierzyć głębokość, na jaką wchodzi materiał filtrujący - tutaj znowu w motofiltro będzie "płycej" o kilkanaście %. Krótko mówiąc, po rozcięciu filtra i rozciągnięciu materiału filtrującego (nieznanej jakości) motofiltro będzie nawet o połowę krótszy od konkurencji. Ale to nie wszystko. Kiedyś, gdy jeszcze trzymałem tą chinkę na półkach, przyjrzałem się dokładniej podstawom filtra, a dokładniej temu jak zalany jest materiał filtrujący. I tutaj już była totalna padaka, bo na 15 filtrów HF145 tylko jeden miał na tyle dużo kleju, że wszystko uszczelnił jak należy. W pozostałych niektóre lamele po prostu wisiały luźno, a cały ew. syf spokojnie mógł się przelewać z pominięciem filtracji - jakby nie było materiał filtrujący stawia opór (szczególnie, że w MF145 jest go mało), a miejsca, w których kleju nie było powstawała szpara na ok 1mm i tamtędy olej miał najłatwiej się przecisnąć.
[ img ]
Do wersji "Racingowych" oczywiście w ogóle niema co porównywać, ale one są dwa razy droższe. Właśnie, te dwa razy więcej to 20zł w przypadku K&N :lol: Taki K&N ma ponad dwa razy więcej powierzchni filtracyjnej od motofiltro. To czego zmierzyć się nie da w warunkach garażowych, to jakość filtracji i to jak duży opór stawia materiał jako nowy. Takie dane dla swoich filtrów podaje zdaje się jedynie ISON.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn sie 03, 2015 1:44 am 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Cz maja 20, 2010 3:05 am
Posty: 685
Lokalizacja: Zambrów
grynek napisał(a):
Hej Neno,
nie wiesz moze czy Adventureparts wrocili do zycia??
interesuja mnie podnozki wlasnie, ajko ze touratech i sw motech maja w kosmicznych cenach....


Wrócili !
Możesz śmiało pisać.

Dzięki Artur! na razie ponad 50kkm na tym przelatałem i najbliższe 10 też bo jestem po wymianie. Zobaczymy co potem zrobię ;) Będę raportował. W ogóle walczę o wolną godzinę by odświeżyć nieco temat ale jakoś mi nie wychodzi ;(


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn sie 03, 2015 11:54 am 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): N cze 27, 2010 5:26 pm
Posty: 630
Lokalizacja: Zabrze
Zwróć uwagę na te filtry. Być może to poprawili. Zresztą... z ciekawości zamówię jedną sztukę, bo i tak puszczam WM.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn sie 03, 2015 12:18 pm 
Zadomowiony na dobre

Dołączył(a): Cz sty 11, 2007 11:19 am
Posty: 3832
Lokalizacja: Zalesie Górne
Jak ktoś nie ma czasu na samodzielne modyfikacje, a chciałby "coś pomodzić" to polecam: http://www.off-the-road.de/en/XT-660R-X/

Jak ktoś chce to nawet 'rozwiercić pojemność' się da (+do 67 koników przy stockowych chyba 48).

Warto poeksplorować tą stronkę choćby dla inspiracji...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: Pn sie 03, 2015 12:56 pm 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Cz maja 20, 2010 3:05 am
Posty: 685
Lokalizacja: Zambrów
mario33 napisał(a):
Jak ktoś nie ma czasu na samodzielne modyfikacje, a chciałby "coś pomodzić" to polecam: http://www.off-the-road.de/en/XT-660R-X/

Nic od nich nie mam ale widziałem ich produktu - pierwyj sort! Równiez polecam.

Aaaa e-mail do AdventurePrats do kontaktu jak by ktoś chciał: biuro@adventureparts.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EnJoy czyli Yamaha XT660R w moich łapkach
PostNapisane: N gru 06, 2015 11:45 am 
honorowy bajkopisarz forumowy

Dołączył(a): Cz maja 20, 2010 3:05 am
Posty: 685
Lokalizacja: Zambrów
Kolejnym elementem jaki dołożyłem do EnJoya był uchwyt do navi, wtedy jeszcze dysponowałem Garminem 62.

Uchwyt do nawigacji , na kluczyk.
Producent: Touratech
Koszt: 390zł

[ img ]

[ img ]

Wszystko ładnie pięknie dopóki nie chcemy ruszyć w podróż gdzie u mnie nieodzownym elementem jest bagaż zapakowany min. w tankbag. Może Touratech o tym nie pomyślał, może uchwyt nie jest do XTRa... ale nie było o tym słowa. Będę musiał pomysleć nad czymś co podniesie mi uchwyt z nawigacją do góry. Raz, że nie będzie przeszkadzało to w skręcie, dwa, że nie będę musiał tak nisko spuszczać wzroku w czasie jazdy.

[ img ]


Na razie, do czas zmotania jakiegoś dystansu pozostaje mi jazda z tankbagiem na brzuchu (musiałem go odsunąć do tyłu, z dala od kierownicy).

[ img ]

Koszt torby i navi omijam bo były już na moim wyposażeniu.
Marka torby na magnesy: Held
Na samych magnesach trzymała się jednak fatalnie także z przodu był pasek owinięty za główkę ramy, z tyłu, pod siedzeniem zamontowałem ucho, do którego paskiem mocowałem tankbag i to wystarczało do spokojnego szutrowania.

Jako, że jestem lubię dodatki :D kolejno były:

Woltomierz, wyświetlacz temperatury otoczenia oraz sterowanie mocą w skali 0-10 ( czyli 10 biegowy) w moim przypadku będzie to sterowanie odzieży ogrzewanej. Takie 3 w 1.
Cena: 98 zł + sterowanie mocą (opcja) 38zł.
Wyświetlacz biegów z alledrogo: 65zł -

[ img ]

PC 3 USB - koszt 500zł
Korzystałem z map ściągniętych z netu. Miałem ich kilka, z każdą pojeździłem po ok 100-200km i wybrałem taka, która mi najbardziej odpowiadała. Nieznacznie wzrosło spalanie, natomiast poprawiła się płynność jazdy, nie było czuć szarpania. Wzrostu mocy czy momentu nie zauważyłem.
[ img ]
Sterownik (po prawej). Odpowiadać będzie za sterowanie mocą podpiętych akcesoriów. Można pod nią podpiąć dosłownie wszytko na co macie ochotę, byle by pobór prądu nie przekraczał 10A. Jest to element składowy (opcja) do termometru i woltomierza. Sterowanie co 10%, czyli mamy 10 biegów. W mojej Yamasze regulator mocy odpowiad za grzanie elektrycznej bluzy i spodni, skarpetki będą sterowane tradycyjnym włącznikiem w układzie 0/50/100%. Jeżdżę w przewiewnej Modece AFT, gdzie poniżej 10*C i braku szyby nawet membrany i softshelle nie pomagają (mowa o przelotach w setkach km).
[ img ]


Wynik poszukiwania prądu na dodatkowe gadżety to wymiana wszystkiego co się da na oszczędniejsze :
[ img ]

Lampa led ( to już pisałem) oraz 4 kierunkowskazy, również ledowe.
Koszt : 105zł ale nie polecam, zawiodłem się na ich jakości. Szybko kupiłem inne o czym pewnie wspomnę później.

Zdemontowane gniazdo z Transalpa: 2x USB, 2A.
[ img ]
Gniazdo padło po kilkuset km (wibracje singla, ktoś mnie przed tym nawet ostrzegał...)
Dodatkowo lipne jest w nim to, że jest podświetlane i zżera prąd na postoju. Jedyne logiczne rozwiązanie to podłączenie jej "po stacyjce".

Jeszcze raz podnóżki i nowy układ wydechowy:
[ img ]
Wiem, wiem - przewód hamulcowy źle zamontowany ;)
Już poprawiłem.
Na zdjęciu widać także zmianę położenia zbiorniczka płynu hamulcowego - obecne miejsce podyktowane jest nowym kolektorem wydechowym 2w1 i dość wysokiej temperaturze panującej w starym miejscu montażu tego zbiorniczka. Mocowanie... na trytytki ;)


Kolejne mody:
Zamontowałem manetki podgrzewana Oxford Sport, z nowym, miejmy nadzieję mniej usterkowym przełącznikiem/regulatorem mocy. Koszt: 185zł. Sterownik niby działa do dziś ale padły same manetki, pomimo, że nie były zbyt często używane!

Doszły również handbary Polisport 75zł a w piątek będą do nich listki na chłodniejsze przeloty (43zł).... tu od razu napiszę, że są do dupy i w myśl znanej zasady, że oszczędny płaci dwa razy po jakimś czasie kupiłem nowe - dojdziemy i do tego.

[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]
Swoją drogą to jakiż on był brzydki !!! :)


Wzdłuż linki sprzęgła położyłem nową, w razie awarii stara jednym pociągnięciem ląduje w koszu a nowa w 2 minuty będzie podpięta tam gdzie trzeba. Nie ma też kłopotów z miejscem na przewożenie linki. Końcówki zaklejone tasmą izolacyjną by linka się nie pobrudziła ;)
Koszt: 28zł
[ img ]


Przyszedł też czas na montaż gmoli (kopia czegoś (nie pamiętam..) robiona przez kolegę z forum XT660)
O dziwo pasują do mojego kolektora bez ŻADNYCH przeróbek. FART!
[ img ]

[ img ]

Jako, że lubię eksperymentować to zmieniłem zwykły akumulator na baterię litową. Błędem był zakup tego w USA... (brak gwarancji).
Zyski:
- 2,48kg (miało być 2,64kg ale producent zrobił wałka na wadze...)
- możliwość pełnego rozładowania bez strat dla żywotności baterii
- praktycznie brak efektu samorozładowania ( do 6m-cy)
- więcej miejsca pod kanapą
i pewnie wiele innych..


[ img ]

[ img ]

[ img ]

[ img ]

Waga 890g
Wymiary: 113x60x100
15 Ah (tak podawałproducent ale to jakaś ściema...)
275 CCA (to chyba prąd rozruchu) ale nie wiem co to za jednostka miary ;)
Kasa (USA): ok 140$

Na dziś to tyle...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 15 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  




Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL